MMA PLFAME MMAZusje po FAME MMA 6: Niektórym ciężko uwierzyć, że można tak odpalić bez wspomagaczy

Zusje po FAME MMA 6: Niektórym ciężko uwierzyć, że można tak odpalić bez wspomagaczy

Jedną z najbardziej barwnych postaci minionej gali FAME MMA 6 została bohaterka walki wieczoru Kamila „Zusje” Smogulecka. Mimo porażki decyzją sędziów z Martą Linkiewicz, Zusje zaistniała w świadomości fanów, szczególnie bardzo eksplozywnym wejściem do klatki.

Sama zawodniczka, której celem był występ w walce na zasadach mieszanych sztuk walki dla FAME MMA podsumowała swoją walkę z “Linkimaster” w swoich mediach społecznościowych. Jak sama stwierdziła – nie ma czego się wstydzić, a i ma też przesłanie do jej krytyków sugerujących obecność środków psychoaktywnych w jej organizmie.

Przy okazji przypominamy, że Zusje jest po odwyku:

“To był piękny dzień! Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli i kibicowali. Przepraszam, że nie wygrałam. Spełniłam jednak daną obietnicę, że bez względu na wszystko będę walczyć do końca. Cieszę się, że dotrzymałam danego słowa.

Tych, którzy twierdzą, że coś brałam muszę rozczarować. Za dużo pracy włożyłam w terapię, by swoją pracę zaprzepaścić. Taki chaos był we mnie całe życie i już na zawsze we mnie zostanie. To jestem ja. Każdy ma w sobie cząstkę psychopatyczną. Planem była nieobliczalność i żywioł. Trenowałam tylko 3 miesiące. Teraz już wiem, że w walce potrzebne jest mniej chaosu, więcej techniki i lepsza kondycja. Mimo wszystko jestem dumna z wykonanej pracy i osiągniętych wyników. Żyję w zgodzie z samą sobą i nie mam sobie nic do zarzucenia.

Rozumiem jednak że nie którym ciężko uwierzyć, że można tak się odpalić bez żadnych wspomagaczy. Otóż można, szczególnie przy takiej muzyce.”