MMA PLGamrotŚwietna wiadomość! Postać Mateusza Gamrota już w grze UFC 4!

Świetna wiadomość! Postać Mateusza Gamrota już w grze UFC 4!

Gracze UFC 4 powinni jak najszybciej pobrać nową aktualizację, bowiem do gry dołączyły nowe postacie. To była kwestia czasu aż pojawi się postać naszego reprezentant Mateusz Gamrot (21-2).

Gamrot

Gamrot ostatni pojedynek stoczył pod koniec października na hitowej gali UFC 280 w Abu Dhabi. Reprezentant Czerwonego Smoka i American Top Team zmierzył się z Beneilem Dariushem (22-4-1), który jest już bardzo bliski walki o tytuł mistrzowski w wadze lekkiej. Pojedynek nie zawiódł! Od samego początku mieliśmy mocne tempo. Gamrot postawił twarde warunki. Polak po trzech rundach przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Wcześniej Mateusz mógł pochwalić się passą czterech zwycięstw z rzędu – w tym trzy zakończył przed czasem.

To nie koniec!

To jest świetna wiadomość. Właśnie w grze UFC 4 pojawiła się postać Mateusza Gamrota (21-2).

To nie koniec, bo do gry dołączył również niepokonany Shavkat Rakhmonov (16-0), który już niebawem może walczyć ze ścisłą czołówką w wadze półśredniej. Reprezentant Kazachstanu ma już za sobą cztery zwycięstwa w największej organizacji na świecie – wszystkie zakończył przed czasem.

Najbliższą walkę stoczy czternastego stycznia, a jego przeciwnikiem będzie Geoff Neal (15-4).

Zobacz także:

High League 5: Wiemy dlaczego zawodnik GROMDY zaatakował Murańskiego na konferencji! Widzieliście?

W tym momencie wiemy, dlaczego podczas wczorajszej konferencji High League 5 został zaatakowany Mateusz Murański. Głos w mediach społecznościowych zabrał zawodnik GROMDY – Daniel ”Hunter” Więcławski.

”Gleba” pojawił się na scenie, dalej liczy na walkę! Kubiszyn odpowiada: Ten pociąg odjechał! Co wy na to?

Na drugim panelu konferencji High League 5 doszło do kolejnej konfrontacji słownej pomiędzy Mateuszem Kubiszynem, a Patrykiem Tołkaczewskim. ”Gleba” pojawił się na scenie i dał prezent ”Don Diego”. Tołkaczewski ma nadzieje, że dojdzie do jego starcia z Kubiszynem.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis