MMA PLOktagonOktagon Prime 3: Mateusz Legierski zdobywa mistrzowski pas po niejednogłośnej decyzji

Oktagon Prime 3: Mateusz Legierski zdobywa mistrzowski pas po niejednogłośnej decyzji

Foto: Oktagon

Mateusz Legierski (6-0) pokonał Miroslava Strbaka (18-10-1) niejednogłośną decyzją w walce wieczoru gali Oktagon Prime 3 w słowackim Samorinie. Stawką pojedynku był pas kategorii lekkiej.

Obaj zawodnicy szybko spróbowali krótkich szarż.. Nie doszły one jednak do celu. Walka toczyła się w środku klatki. Legierski próbował kopnięć. Odpowiadał obszernymi ciosami na akcje rywala. Do ataku ruszył Strbak, później podobną szarżą odpowiedział Legierski. Pojedynek przeniósł się do klinczu, w którym to niestety Słowak dociskał Polaka do siatki. Zawodnicy po kilkunastu sekundach wrócili jednak na środek klatki. Legierski dobrze trafił rywala. Obaj próbowali wysokich kopnięć, które były jednak blokowane.

Po kilkudziesięciu sekundach kolejnej rundy Legierski trafił na tyle mocno, że rywal na moment zapoznał się z deskami. Strbak szybko jednak się pozbierał i sklinczował. Zwarcie nie trwało jednak długo. Strbak próbował obalenia, lecz tym razem zostało to wybronione przez Polaka. Legierski kilka razy wyprowadził mocne lowkicki. Strbak za to przymierzył backfistem. Słowak był w stanie dosięgnąć Legierskiego ciosami, odpowiadał też niskimi kopnięciami. Po jednej z akcji Strbaka tym razem to Legierski znalazł się na deskach. Słowak ruszył do parteru, gdzie jednak jego rywal wykluczał ręce atakującego.

Trzecia runda zaczęła się od kolejnej wymiany mocnych ciosów. Żaden z zawodników nie miał wyraźnej przewagi. Zawodnik Octagon Team Cieszyn ruszył do przodu z ciosami. Później sam został trafiony. Znowu oglądaliśmy szarżę Polaka. Tym razem zakończyła się ona w klinczu. Strbak uzyskał tam lepszą pozycję, lecz pojedynek dość szybko wrócił na środek. Legierski wywierał presję i atakował ciosami. Polak został trafiony dobrym ciosem prostym. Strbak pozostawał wciąż groźny. Legierski zdołał w tej rundzie trafić jeszcze znakomitym podbródkowym.

Walka weszła w fazę rund mistrzowskich.  Legierski ponownie wywierał presję na przeciwniku. Często powtarzającą się kombinacją u Polaka był lewy prosty i prawy sierpowy. “Dynamit” ciągle szedł do przodu. Przeciwnik dość często jednak odpowiadał ciosami. Strbak trafił też w mocnej wymianie. Kontrola przestrzeni w klatce należała jednak do Polaka. W końcu Legierski dopadł rywala pod siatką, gdzie chwilę atakował go ciosami. Później sytuacja się powtórzyła. Tym razem Legierski okopywał siedzącego pod ogrodzeniem klatki przeciwnika.

Po kilkunastu sekundach ostatniej rundy Legierski złapał klamrę i zaczął obijać rywala pod siatką. Zawodnicy wrócili na środek klatki. Legierski ruszał do przodu z ciosami. Wciąż musiał mieć się na baczności, gdyż kontry Strbaka były groźne. Polak docisnął rywala do siatki, lecz nie kontrolował go długo. Później obaj mocno trafiali nawet pomimo zmęczenia. Raz jeszcze Legierski dociskał rywala. Udało mu się sprowadzić rywala. Ten jednak ładnie się uwolnił i sam uzyskał dominującą pozycję w klinczu. Polak był to jednak w stanie dobrze skontrować. Obejrzeliśmy dłuższy fragment walki w klinczu. Strbak zaliczył jeszcze efektowne obalenie. “Dynamit” wrócił jednak na nogi. W ostatnich sekundach walki znowu oglądaliśmy mocne wymiany.

O wyniku pojedynku musieli decydować sędziowie punktowi. Nie byli oni jednogłośni. 48-47 dla Strbaka, 48-47 dla Legierskiego, 49-46 dla Legierskiego. I to właśnie Polak został nowym mistrzem wagi lekkiej Oktagon MMA

Przypomnijmy, że Mateusz Legierski zajął drugie miejsce w kategorii “Odkrycie roku” w przyznawanych przez naszą redakcję nagrodach za rok 2019.