MMA PLUFCMichał Oleksiejczuk: Zniknąłem z mediów, bo to był wstyd i gó*no pokazałem!

Michał Oleksiejczuk: Zniknąłem z mediów, bo to był wstyd i gó*no pokazałem!

Foto: facebook Mirosław Okniński

Michał Oleksiejczuk (14-4) ciężko trenuje, aby w przyszłym roku wrócić do klatki i zaskoczyć wielu. Wraz z trenerem Mirosławem Oknińskim zdecydowali, że zrobią dłuższą przerwę, aby postawić na poprawę w parterze. ”Lord” zdradził również, dlaczego odciął się od mediów społecznościowych.

25-latek trafił do amerykańskiego giganta po dziewięciu zwycięstwach z rzędu. Dla wielu jego angaż mógł być sporym zaskoczeniem. Oleksiejczuk udowodnił, że mimo młodego wieku potrafi zaskoczyć. Wojownik pochodzący z Barek miał świetny początek, ale wydawało się, że zbyt szybko zmierza to w stronę topowych rywali. Potrzebne jest/było doświadczenie i obycie.

Oleksiejczuk: Czuję rozwój u trenera Mirosława Oknińskiego!

Michał Oleksiejczuk nie zamierzał się załamywać i od razu wziął się za ciężką pracę. ”Lord” zapewnia, że robi postępy i nie zamierza zmieniać teamu. Oleksiejczuk do następnych pojedynków w UFC będzie przygotowywał się pod okiem Mirosława Oknińskiego.

Jestem wkurzony i ciężko trenuję cały czas. Staram się rozwijać, staram się myśleć, co tutaj lepiej zrobić. Cały czas rozmawiam o tym z trenerem i ufam mu, robię z nim i tak zostanie. Czuję u niego rozwój i wbrew różnym głosom o tym, żeby coś tam zmienić, to… Różne rzeczy się pozmieniały, o których nie chcę mówić, żeby nie zapeszyć, ale trener zostaje ten sam. Ufam mu, dobrze się z nim czuję

Michał ponadto w rozmowie z portalem fightsport.pl zdradził, dlaczego odciął się od mediów społecznościowych. Były mistrz TFL uważa, że musiał to zrobić, ponieważ w ostatniej walce zaprezentował się z bardzo mizernej strony.

Zdrowie? Nic mi nie jest. Była ta walka, potem była kwarantanna, ale ja cały czas konsekwentnie trenuję. Co by się nie działo, to się nie poddam (..) Fani nie mają się czym martwić. Zniknąłem z mediów i na razie nie będę ich prowadził, bo to po prostu był wstyd i gówno zrobiłem w tej walce, więc nie mam o czym rozmawiać.

Michał Oleksiejczuk (14-4) w największej organizacji na świecie stoczył już pięć pojedynków. Reprezentant Akademii Sportów Walki Wilanów ostatni start odnotował w lutym tego roku. Podczas UFC on ESPN+26 w Auckland musiał uznać wyższość zawodnika publiczności – Jimmy Crute.

Próba wysokiego kopnięcia, a następnie błyskawiczne zejście po nogi. 23-latek zdobywał obalenie za obaleniem, ale nie mógł na długo utrzymać pozycji. Michał wykorzystywał siatkę i szybko wstawał. Mieliśmy chwilową wymianę ciosów, ale Crute nie zamierzał ryzykować, wyniósł Michała do góry zdobywając efektowne sprowadzenie. Udało się tym razem obejść pozycje i dość łatwo zdobyć dosiad. ”The Brute” początkowo czaił się na duszenie trójkątne rękoma, ale ostatecznie poszedł po kimurę.

Zobacz także:

Kawulski o Najmanie! Zaskoczeni słowami jednego z właścicieli KSW?

Maciej Kawulski postanowił ponownie wypowiedzieć się o Marcinie Najmanie. Częstochowianin po ostatniej awanturze FAME MMA zapowiedział, że dostał propozycje od dwóch największych organizacji w naszym kraju

Piotr Szeliga o powodach ostatniej dyspozycji! Wierzycie w aferę z kroplówką?

Piotr Szeliga zamierza udowodnić co było powodem jego słabej dyspozycji na FAME MMA. Chodzi tutaj o…