MMA PLKSWMateusz Borek skomentował decyzję narożnika Pudzianowskiego: Byłby to cios i problem dla Mariusza

Mateusz Borek skomentował decyzję narożnika Pudzianowskiego: Byłby to cios i problem dla Mariusza

Walka Pudzianowski vs Khalidov zgodnie z oczekiwaniami budzi ogromne zainteresowanie wśród fanów MMA. W rozmowie z WP SportoweFakty na temat wydarzenia wypowiedział się Mateusz Borek. Poruszono wiele kwestii, jedną z nich był problem, z jakim musi zmierzyć się “Pudzian”.

Mateusz Borek skomentował decyzję narożnika Pudzianowskiego: Byłby to cios i problem dla Mariusza
Foto: Mateusz Borek skomentował decyzję narożnika Pudzianowskiego: Byłby to cios i problem dla Mariusza

Starcie Pudzianowski vs Khalidov oficjalnie ogłoszono w środę. Teraz już wiemy, że będzie to main event zamykającej 2022 rok gali XTB KSW 77. O ich potencjalnym pojedynku mówiło się miesiącami, teraz oficjalnie panowie staną naprzeciw siebie w klatce.

Mateusz Borek skomentował decyzję narożnika Pudzianowskiego

Łącznie poznaliśmy dwa zestawienia. Jako co-main event okrzyknięto finał trylogii pomiędzy Sebastianem Przybyszem a Jakubem Wikłaczem. W przeszłości najpierw zwyciężał reprezentant Arrachionu Olszyn, a następnie w górę powędrowała ręka zawodnika Mighty Bulls Gdynia. Teraz stawka jest najwyższa, bowiem na szali wisi pas mistrza KSW.

Skupiając się jednak na walce wieczoru, trzeba zaznaczyć fakt teamu Pudzianowskiego. Arbi Shamaev i Anzor Azhiev od początku jasno deklarowali, że nie będą przygotowywać Mariusza do starcia z Mamedem. Chodzi tutaj o kwestie bardzo osobiste.

Na ten moment nie wiadomo, jak z problemem poradzi sobie “Pudzian”. Jednakże sytuację w wywiadzie z Arturem Mazurem dla WP SportoweFakty skomentował Mateusz Borek.

Mariusz Pudzianowski wielokrotnie w swoim życiu udowadniał, że ma niewiarygodne umiejętności negocjacyjne ze swoimi partnerami, nie tylko biznesowymi. Pokazał, że potrafi postawić na swoim albo przekonać kogoś, że warto mu raz jeszcze zaufać. Tutaj wchodzą rzeczy bardzo wrażliwe, delikatne i osobiste. Nie mam prawa wchodzić w tę dyskusję. Byłby to dla Mariusza cios i problem. Mam wrażenie, że był zawodnikiem, któremu trenerzy w ostatnich walkach potrafili dobrze nakreślić plan, dobrze go do niego przygotować. Mariusz był troszeczkę prowadzony w tych pojedynkach, widać było, że ewidentnie potrafi realizować zalecenia przed pierwszym gongiem i potem uwagi narożnika podczas przerw. To jest duży kapitał. Życzyłbym Mariuszowi, żeby do takiej walki wyszedł w pewnej strefie komfortu – sportowego, taktycznego i mentalnego. Od tego duetu trenerów na pewno taki komfort dostawał.

– powiedział dziennikarz i komentator sportowy.

Cały wywiad do obejrzenia poniżej:

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis