MMA PLBohaterowieR.I.P. Jan Dydak – wielki talent bokserski. Kontuzja zakończyła karierę

R.I.P. Jan Dydak – wielki talent bokserski. Kontuzja zakończyła karierę

Foto: Jan Dydak, alhetron.com

Brąz na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu (1988) Jan Dydak wywalczył z kontuzją prawej ręki uniemożliwiającą sprawne zadawanie ciosów! Wojownik urodził się w 1968 roku, tak jak Andrzej Gołota i Dariusz Michalczewski.  Był jednym z największych talentów polskiego boksu. Kontuzja zakończyła amatorską karierę (159 zwycięstw, 10 porażek i 2 remisy), gdy wojownik miał 23 lata. Jan Dydak zmarł przedwczoraj w wieku 50 lat po długiej chorobie.

Jan Dydak – osiągnięcia

Pięściarz był brązowym medalistą olimpijskim z Seulu (1988) w wadze półśredniej, zajął również 3 miejsce na mistrzostwach Europy z roku 1991 w wadze lekkośredniej. Trzykrotne mistrzostwo Polski, dwukrotny triumf na Turnieju im. Feliksa Stamma, złoty medal na drużynowych mistrzostwach Polski – to wszystko Jan Dydak osiągnął mając mniej niż 24 lata. Amatorska kariera Jana Dydaka wskazywała na wielkie sukcesy w przyszłości. Czterokrotnie uważany był za jednego z najlepszych bokserów w swoich kategoriach wg magazynu „Boks” w latach 1988-1991.

Piłka nożna, stan wojenny i boks z przypadku

Jan Dydak chciał być piłkarzem, jednak los skierował go na inne sportowe tory. Wojownik urodzony w Czeladzi był zmuszony wyprowadzić się do Jastrzębia w czasie stanu wojennego. Kuzyni Jana trenowali boks. Przyszły pięściarz postanowił spróbować. Pożyczył rękawice i poszedł na trening. Jan Dydak pokochał boks od samego początku przygody z tym sportem. Pierwszy pojedynek pięściarza zakończył się przegraną, jednak przyjmował on kolejne wyzwania, z których wychodził zwycięsko.

Prawdziwy talent!

Jan Dydak był jednym z najbardziej technicznych zawodników w Polsce. Miał świetną pracę nóg, świetny prawy prosty, szybkość, celność, timing. Odrobinę brakowało siły ciosu, jednak i tak pięściarz pokonywał rywali. Pierwsze mistrzostwo Polski zdobył w wieku 19 lat, po brązowy medal igrzysk olimpijskich w kategorii półśredniej sięgnął rok później. A niewiele brakowałoby, by pozostał w domu i nie wyjechał do Seulu. Odezwała się dawna kontuzja kości stawów dłoni. Jan Dydak postanowił jednak zataić uraz, bo wiedział, że w takim przypadku nie dostałby pozwolenia na start. Mimo kontuzji prawej ręki (prawy prosty był jednym z największych atutów boksera),  Dydak pokonywał rywali na punkty. Wycofał się z walki o złoto z Kenijczykiem Robertem Wangilą.

Na tych samych mistrzostwach brąz olimpijski w wadze ciężkiej zdobył Andrzej Gołota.

Niespodziewany koniec kariery…

Jan Dydak kontynuował drogę wielkich sukcesów. Zwycięstwa na turnieju Feliksa Stamma utwierdziły ekspertów i kibiców w przekonaniu, że mamy w Polsce wielki talent klasy światowej. Brąz na mistrzostwach Europy w Goteborgu potwierdził formę wojownika. Za rok miały odbywać się kolejne igrzyska olimpijskie, Dydak był jednym z faworytów, jednak pięściarz postanowił zakończyć karierę ze względów finansowych (w III RP kluby sportowe zostały zostawione same sobie) i zdrowotnych (odnawiająca się kontuzja). Pięściarz nigdy nie żałował tej decyzji.

Rozstanie z boksem bez żalu! Jan Dydak po zakończeniu kariery

Były pięściarz po zawieszeniu rękawic na kołku wyjechał do Niemiec. Po powrocie do kraju szkolił młodzież Czarnych Słupsk. Świetnie gotował, cieszył się życiem. Wraz z żoną wyjechał do Francji i mieszkał w Hamburgu. Po zakończeniu kariery widział sukcesy Michalczewskiego i Gołoty, swoich rówieśników. Nie żałował jednak, że przestał boksować. Przyznawał, że jest szczęśliwy bez tego. Jan Dydak zmarł przedwczoraj po długiej chorobie nowotworowej przeżywszy 50 lat.