„Popek Monster”: Są tacy, którzy potrafią mnie przekonać, że warto wrócić do MMA

Jeśli zastanawiacie się nad przyszłością medialnej gwiazdy federacji KSW – „Popka Monstera” (3-4), to sam zawodnik daje nadzieję swoim sympatykom na stoczenie kolejnej walki w formule mieszanych sztuk walki.

„Popek”, który po porażce z Erko Junem (2-0) na gali KSW 45 w Londynie zapowiadał zakończenie sportowej kariery i skupieniu się na robieniu muzyki oraz aktorstwie, w rozmowie ze stacją Polsat pozostawił sobie otwartą furtkę na powrót do MMA:

„Są tacy, którzy potrafią mnie przekonać, że wart wrócić. Zobaczymy, jak to będzie. Nie mówię tak, ale nie mówię też nie”. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze gdzieś tam zawalczę. Muszę to porządnie przemyśleć z całym moim sztabem i zastanowić się, czy jestem tylko artystą, czy siedzi jeszcze we mnie sportowiec. Będę walczył, jak się da

Jestem pełen nadziei, że jeszcze powrócę. Chciałbym, ale to bardzo ciężkie wyzwanie połączyć sport z byciem artystą. Pomiędzy tymi dwoma zawodami jestem zagubiony.”

Rozmowę z „Popkiem” w stacji Polsat możecie zobaczyć TUTAJ.

Paweł Mikołajuw w swojej zawodowej karierze stoczył cztery walki dla federacji KSW. Jego rekord to 1 zwycięstwo i 3 porażki. „Popek” może pochwalić się znokautowaniem w pierwszej rundzie Roberta Burneiki, natomiast porażki ponosił kolejno z: Mariuszem Pudzianowskim, Tomaszem „Strachu” Oświecińskim i Erko Junem.

O przyszłości zawodnika w mieszanych sztukach walki będziemy informować na bieżąco na łamach MMA.PL.