MMA PLKSWMateusz Gamrot rozmawia z UFC: Jesteśmy na dobrej drodze…

Mateusz Gamrot rozmawia z UFC: Jesteśmy na dobrej drodze…

Podwójny mistrz KSW Mateusz Gamrot rozmawia z organizacją UFC. Zawodnik, który przez wielu określany jest jako najlepszy Polak walczący w mieszanych sztukach walki robi wszystko, by zasilić szeregi największej organizacji MMA na świecie.

O tym, że kariera w UFC jest dla “Gamera” celem sportowym wiadomo od dawna. Zawodnik pochodzący z Kudowy-Zdrój nie ukrywa, że jego celem są walki z najlepszymi zawodnikami na świecie, co oznacza konfrontacje ze ścisłą czołówką UFC.

Mateusz Gamrot rozmawia z UFC: Jesteśmy na dobrej drodze…

Mateusz Gamrot w ostatni weekend efektownie wyboksował Normana Parka w walce wieczoru gali KSW 53. Odniósł tam przekonującą wiktorię, która przybliża go do UFC.

“Gamer” wczoraj był gościem programu Koloseum na Polsat Sport, gdzie przyznał, że jego potencjalny angaż w UFC jest bardzo możliwy i że wszystko przebiega w dobrym kierunku:

“W dzisiejszych czasach niczego nie można być pewnym. Była pandemia, teraz nie ma. Znowu była, potem nie było. Generalnie można wyjść i skręcić sobie kostkę na prostym chodniku. Gwarancji nigdy nie ma, ale jesteśmy na dobrej drodze. Są prowadzone rozmowy i wszystko przebiega w dobrym kierunku.” – przyznał Gamrot

Według oficjalnych informacji, Gamrotowi została ostatnia walka w kontrakcie z Federacją KSW. Po jej stoczeniu będzie miał otwarte drzwi do zmiany pracodawcy.

Zobacz także:

To byłoby widowisko! Mateusz Gamrot wskazał potencjalnego rywala w KSW

Mateusz Gamrot (16-0) wrócił do organizacji KSW i dał wielki popis! Reprezentant Czerwonego Smoka ma jeszcze jedną walkę w kontrakcie, a następnie jego celem jest sprawdzenie się w największej lidze. ”Gamer” widzi duży potencjał w starciu z zawodnikiem, który ma aktualny/bieżący kontrakt z organizacją KSW. 

Historia “Cudu” Lerone’a Murphy’ego – od strzelaniny do walk dla UFC

Strzelano do niego trzykrotnie. Dwa pociski trafiły. Lata później remisuje z piórkowym sparingpartnerem Chabiba Nurmagomiedowa oraz nokautuje przed końcem pierwszej rundy Ricardo Ramosa. Niektórzy powiedzieli by, że to cud. Oto historia Lerone’a Murphy’ego – ochrzczonego mianem „Cudu” właśnie.