Martin Lewandowski chciał uratować galę KSW 53, ale… nie dogadał się z zawodnikami!

Foto: nasze MMA
Foto: nasze MMA

Federacja KSW była zmuszona odwołać swoją najbliższą galę, która 21 marca miała odbyć się w Łodzi. Choć pojawił się cień szansy na doprowadzenie do tej imprezy, to właściciele polskiego hegemona zderzyli się z problemem finansowym, którego nie byli w stanie unieść i którego nie zrozumiała… część zawodników!

O powodach ostatecznej anulacji gali KSW 53 w Łodzi jeden z właścicieli organizacji Martin Lewandowski opowiedział goszcząc w podcaście Eurobash, gdzie wyjaśnił nieco całą sytuację zakulisową dotyczącą debaty na temat przyszłości łódzkiej edycji Konfrontacji Sztuk Walki:

„Chcieliśmy uratować tę galę, negocjowaliśmy z zawodnikami, wtedy, kiedy nie było jeszcze zakazu organizacji gal i innych imprez w Polsce. Prawdę mówiąc, niektórzy zawodnicy alergicznie zareagowali na naszą propozycję. Mówili: Dlaczego mam oddać część swojego wynagrodzenia? To nie moja wina z tym, co się dzieje, od wielu tygodni się przygotowuję!

Tłumaczyłem, że to też na nas się odbija i w takiej sytuacji wszyscy solidarnie powinniśmy się dołożyć do tej gali, a nie tylko promotor.

Nie wiem dlaczego wszyscy myślą, że to organizacja powinna pokrywać wszystkie koszty i wychodzić na najbardziej szlachetnych. Świat jest jednak brutalny i czasami matematyka nie działa. Byłem zszokowany tym, jak zareagowali niektórzy zawodnicy na naszą propozycję.”

PODCAST EUROBASH Z UDZIAŁEM MARTINA LEWANDOWSKIEGO -> TUTAJ