MMA PLKSWMańkowski i Drwal o social mediach: Marnujecie życie, zróbcie coś lepszego

Mańkowski i Drwal o social mediach: Marnujecie życie, zróbcie coś lepszego

Borys Mańkowski (20-8-1) i Tomasz Drwal (21-5-1) już w sobotę wracają do klatki podczas KSW 53, która odbędzie się w studiu telewizyjnym. Obaj pojawili się w programie Oktagon Live, gdzie poznaliśmy ich spostrzeżenie jeśli chodzi o social media.

Trzeba przyznać, że jest to ciężki temat dla zawodników ”starszej generacji”. Ciągły udział, wstawianie postów/filmików okazuje się trudny i nie tak oczywisty jeśli mówimy o przyzwyczajeniu. Mimo wszystko zawodnicy sportów walki zdają sobie sprawę, że jest to bardzo ważne w promocji ich osoby. Ostatnio świetnym przykładem jest Tomasz Sarara, który robi naprawdę świetną robotę!

Borys Mańkowski apeluje: Jeśli macie co, to zróbcie coś lepszego!

Po ostatnich przegranych na Borysa Mańkowskiego spadła duża krytyka jeśli chodzi o udział w social mediach. ”Tasmański Diabeł” prowadzi swój kanał na YouTubie. Społeczność miała pretensje/zarzucała dla Borysa, że skupił się na karierze youtubera, a nie zawodnika i, dlatego są też takie wyniki.

Patrzcie na to. Mam tu nawet dowód. Czternaście minut dziennie. To teraz ktoś mi na przykład pociśnie, że ”ku#wa tylko siedzi na tym instagramie/facebooku/youtubie”. Teraz pokazuje w programie 14 minut dziennie. Ja jestem w tych wszystkich social mediach od dawna aktywny bardzo, bo wyciągam z tego profity. Jestem aktywny, bo chce zarobić i być lepszym, a nie żeby tam spędzać życie. Ja to mówię głośno, że dla mnie ludzie, którzy siedzą tylko na tym telefonie to po prostu marnują swoje życie i też chciałbym o tym głośno mówić. Nawet, kiedy ludzie oglądają chociażby te relacje na YouTubie. No to naprawdę jeśli macie czas to zróbcie coś lepszego.

Mańkowski w swoim ostatnim boju dla KSW wykonał już pierwszy krok w kierunku kategorii lekkiej i w umownym limicie wagowym szybko rozprawił się z Vaso Bakocevicem. Wcześniej Borys zanotował trzy przegrane z rzędu z niezwykle wymagającymi rywalami. Najpierw przegrał na punkty z Mamedem Khalidovem, z którym zmierzył się w super walce dwóch mistrzów. Następnie utracił pas mistrza w starciu z Roberto Soldiciem, a potem przegrał po mocnym boju z Normanem Parkiem. Teraz więc pochodzący z Poznania zawodnik wraca na drogę zwycięstw i chce ponownie udowodnić swoją wartość w klatce.

Swoje zdanie co do social mediów wypowiedział  również Tomasz Drwal (21-5-1), który po dłuższej przerwie wraca do klatki. ”Gorilla” zapewnia, że nie było to dla niego łatwe, ale stara się być aktywny. Ex zawodnik UFC ma świadomość, że jest to ważne w dzisiejszych czasach.

Siedzisz za dużo w sieci to zaraz ci przypną łatkę lansera. Zaraz powiedzą, że siedzisz w sieci, a nie jesteś na treningu. Do mnie też dotarło, że trzeba być aktywny, bo ludzie tego oczekują. Byli ci starzy, którzy byli od początku i są ci młodzi, którzy tylko tym żyją. Trzeba się z tym pogodzić i być wielofunkcyjny.

Tomasz Drwal po raz ostatni walczył w organizacji KSW w roku 2015. Był to jednocześnie jego debiut pod skrzydłami największej polskiej marki MMA. Popularny „Gorilla” zmierzył się wówczas z Michałem Materlą i po zaciętej walce musiał uznać wyższość byłego mistrza KSW. Od tamtego pojedynku Tomasz zrobił sobie przerwę od starć MMA. W roku 2017 wyszedł jednak ponownie do walki i udanie zadebiutował w zawodowym boksie wygrywając starcie przez techniczny nokaut.

Zobacz także:

Norman Parke znów to zrobił! Jesteście rozczarowani?

Tymczasowy mistrz kategorii lekkiej ponownie nie zrobił wagi! Czekamy na dalszą część następnej szalonej historii z ex zawodnikiem UFC

Zobaczcie wszystkie wywiady przed KSW 53. Na jaki pojedynek czekacie najbardziej?

Przedstawiamy wam rozmowy z wszystkimi bohaterami sobotniego wydarzenia. To wszystko dla was