Szczere wyznanie Mameda Khalidova: Mam problemy ze zdrowiem psychicznym

Po porażce w walce wieczoru gali KSW 46 w Gliwicach, Mamed Khalidov (34-5-2) ogłosił zakończenie sportowej kariery i wygląda na to, że nie zamierza zmieniać zdania. Khalidov w rozmowie z Super Expressem podzielił się refleksją na temat swojego stanu zdrowia, który spowodował taką, a nie inną decyzję zawodnika.

Khalidov to były mistrz wagi średniej KSW i jeden z tych zawodników, którzy rozpropagowali mieszane sztuki walki w Polsce. Ale jak sam potwierdza – przez problemy psychicznie nie jest w stanie kontynuować już swojej bogatej kariery:

„Mam problemy ze zdrowiem psychicznym. Czasami łapie mnie nerwica i nie mogę nad tym zapanować. Dwie godziny przed walką siedzę w szatni i mówię do siebie: „Już nie możesz zrezygnować”. Wiesz, że cię nie ma, nie możesz się dobrze rozgrzać ani skupić na tym, po co tu przyjechałeś, nie wiesz gdzie jesteś. Toczysz walkę ze sobą, a powinieneś walczyć z przeciwnikiem. Nie chcę dalej ryzykować. Chcę całkowicie się wyłączyć, doprowadzić się do porządku. Potrzebuję czasu.

Biorę leki i chodzę do psychiatry. Pracuję nad sobą. Wychodzę z tego na różne sposoby. Jest coraz lepiej.

[…] Teraz jestem na sto procent pewny, że to jest koniec. Nie mogę walczyć, gdy nie jestem w stanie dawać z siebie stu procent.”

Ostatnią walkę Khalidova w karierze była druga z rzędu porażka z mistrzem wagi półciężkiej – Tomaszem Narkunem (16-2). Mamed musiał uznać wyższość „Żyrafy” raz poddając się po duszeniu trójkątnym nogami w trzeciej rundzie, a drugi raz jednogłośną decyzją sędziów.

Całą rozmowę Super Expressu z Mamedem Khalidovem możecie przeczytać TUTAJ.