Maciej Kawulski o następcach Mameda w KSW: Długo nie będzie takich, Mamed to Bruce Lee naszych czasów

Foto: Maciej Kawulski
Foto: Maciej Kawulski

Brak przykuwających uwagę polskich fanów nazwisk może być niedługo sporym problemem federacji KSW. O starych i nowych gwiazdach polskiego potentata w rozmowie z portalem sport.pl opowiedział współwłaścicel KSW – Maciej Kawulski.

Zaznaczył on, że choć pojawiają się na galach KSW zawodnicy, którzy mogą zostać wielkimi gwiazdami, to jednak nie ma na razie takiego nazwiska, na jakim KSW zbudowało swoją potęgę.

Chodzi oczywiście o osobę Mameda Khalidova (34-6-2), którego Kawulski nazwał „Brucem Lee naszych czasów” i przyznaje, że nie może pogodzić się z tym, że skończył on sportową karierę:

„Nie chciałbym komuś coś zabrać, a komuś coś dać. Myślę, że w każdej kategorii wagowej jest przynajmniej jedno światełko, które może zaraz bardzo mocno rozbłysnąć. Oczywiście tak mocnego światła jak Khalidov nie ma, ale zaraz się pojawi. To jest naturalne, ludzie przychodzą i odchodzą. Jest wielu zawodników z zagranicy. Parnasse czy Soldić mogą stać się gwiazdami. Takiego króla jak Mamed oczywiście długo nie będzie. On jest Brucem Lee naszych czasów i będzie inspirował młodych ludzi jeszcze przez lata. Nie mogę się pogodzić z tym, że on zakończył karierę.”

Całą rozmowę portalu sport.pl z Maciejem Kawulskim możecie sprawdzić -> TUTAJ.