KSW 51: Daniel Torres wypunktował Filipa Pejicia na dystansie 3 rund

Foto: KSW
Foto: KSW

Daniel Torres (10-4, 1 N/C) pokonał  Filipa Pejicia (14-3-2) jednogłośną decyzją sędziowską na KSW 51 w Zagrzebiu.

Torres na początku mocno kopnął na tułów.  Zawodnicy byli ruchliwi, lecz nie zadawali wielu ciosów. Torres kopnięciem na łydkę wyciął rywala na moment. Brazylijczyk dobrze pracował kopnięciami.  Ładnie trafił też ciosem na korpus. Później zobaczyliśmy kolejne wycięcie w wykonaniu Torresa. Pejić był stosunkowo bierny. Brazylijczyk zaś kilka razy zrywał się z atakami. Pejić w końcu kopnął parę razy. To jednak Torres zaliczył skuteczne obalenie, gdzie zaliczył kilkadziesiąt sekund kontroli. Pod koniec rundy Brazylijczyk wyprowadził jeszcze kilka obszernych ciosów w stójce.

Po kilkudziesięciu sekundach drugiej rundy Torres trafił  kopnięciem na korpus. Potem to jednak Pejić zaliczył dobry fragment klinczu, na rozerwaniu którego trafił jeszcze rywala. Torres znowu spróbował kopnięcia na łydkę. Po fragmencie wymian stójkowych Torres po raz kolejny w tej walce obalił rywala. Pejić niezgodnie z przepisami kopnął przeciwnika w głowę. Torres jednak chciał kontynuować walkę i z agresją ruszył na rywala. Pejić przez pewien czas znowu był na macie. Dobrze jednak wyszedł z tej sytuacji. Zawodnicy wrócili do stójki. Wymiana ciosów a potem znowu klincz. Pod koniec rundy Pejić kilka razy dobrze trafił kopnięciami.

Na początku trzeciej rundy Torres dobrze skontrował ciosem kopnięcie rywala. Pejić coraz więcej kopał, choć był blokowany przez rywala. Torres kapitalnym obrotowym kopnięciem na wątrobę przewrócił rywala i na chwilę zabrał mu oddech. Później w stójce Pejić  gonił za rywalem, który jednak dobrze unikał ciosów. Torres był bardzo ruchliwy. Pejić trafił potężnym sierpowym, rywal też odpowiedział ciosem.  Zawodnicy raz po raz wymieniali ciosy. Pejić  nie był jednak w stanie upolować rywala i o wyniku pojedynku musieli decydować sędziowie.

Jednogłośnie pojedynek zwyciężył Daniel Torres. Brazylijczyk wygrał drugą walkę z rzędu. Poprzednie zwycięstwo zaliczył jednak poza Federacją KSW.