MMA PLFerrariHigh League 4: Takiego face to face Ferrari-Bomba nikt się nie spodziewał! [WIDEO]

High League 4: Takiego face to face Ferrari-Bomba nikt się nie spodziewał! [WIDEO]

Doszło do drugiego face to face pomiędzy Pawłem Bombą, a Amadeuszem Roślikiem. Zobaczyliśmy głębokie spojrzenie oko w oko po dzisiejszym programie ”rundki”, gdzie doszło też do konfrontacji słownej. Do samej walki dojdzie już w sobotę podczas High League 4 w Gliwicach.

Ferrari

Mirosław Okniński jeszcze nie tak dawno na kanale organizacji wypowiadał się o przygotowaniach popularnego ”Ferrariego”.

Widzicie jak leży, nie ma tutaj opie**alania! Amadeusz trenuje, a jak często, to tylko on wie. Przykłada się bardziej niż wcześniej, ale do przykładania jeszcze daleko. Coś więcej? Więcej wolałbym nie mówić. Na Bombę wystarczy aż nadto. Bomba będzie leżał, będzie bity, będzie płakał! Cała historia jest taka, że ”Ferrari” lubi balować i przez to robi. Mimo tych baletów, jakoś przychodzi na treningi i trenuje. Najważniejsze jest to, żeby wygrał walkę, a wygra na pewno. Pozdrawiam, jesteśmy najlepsi, a co najważniejsze skromni.

Nietypowe face to face!

Tak to trzeba nazwać! Mateusz Kaniowski, który jest prowadzącym postanowił nałożyć kask. Podczas programu ”rundki” doszło do drugiego face to face pomiędzy Amadeuszem Roślikiem, a Pawłem Bombą.

Sami zobaczcie:

Zobacz także:

Hasbulla podpisał 5-letni kontrakt z UFC! Zgarnie więcej pieniędzy niż niejeden zawodnik! Widzieliście?

Popularny tiktoker, instagramer i szeroko pojęta popularna postać w internecie – Hasbulla podpisał 5-letni kontrakt z organizacją UFC! Rosjanin ma zarabiać więcej niż niejeden zawodnik amerykańskiego giganta.

Chimaev o niedoszłej walce z Diazem: Gdybym z nim walczył, to bym go zabił i trafił do więzienia! Co wy na to?

Khamzat Chimaev (12-0) w jego przypadku – pewności siebie nie można mu odmówić! ”Borz” na konferencji zapewnił, że Nate Diaz (21-13) powinien podziękować Bogu, że nie doszło do ich walki. Chimaev jest przekonany, że zdemolowałby Amerykanina.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis