Akop Szostak: Jak na razie na MMA nie zarobiłem nawet złotówki

Ostatnia walka Akopa Szostaka (3-2, 1 N/C) nie zakończyła się po jego myśli. W październiku zeszłego roku podczas KSW 45 starcie z Jamiem Sloane (8-2, 2 N/C) zakończyło się wynikiem no contest. Anglik zasygnalizował cios w oko i nie chciał kontynuować pojedynku.

Mimo, że Akop nie zaliczył udanego debiutu w KSW, w rozmowie z nami wyjawił, że kolejną walkę stoczy wiosną tego roku.

„Generalnie takie rzeczy się zdarzają. Na tej samej gali była identyczna sytuacja, McSweeney i Silva, ostatnio Tomek Narkun też miał taką sytuację, jak się bili z Mamedem. Tyle, że Tomek podjął walkę. Takie rzeczy się zdarzają. Rywal nie chciał podjąć walki, trudno.

Nie ma co już tutaj dyskutować, po prostu trzeba żyć dalej. Jedyne co ja z tego wyciągnąłem, to że muszę dalej mocno trenować.”

Trenujący na co dzień w warszawskim WCA zawodnik jest w trakcie prowadzenia rozmów z włodarzami KSW.

„Prowadzimy teraz rozmowy na temat walki, wiosną się pojawię. Na razie nie mogę nic mówić, ale wiosną się pojawię. […] Na razie trenuję. Staram się nie dobierać sobie rywali i po prostu się rozwijać.”

Kto więc będzie jego przeciwnikiem? Pojawiły się spekulacje, że może to być Erko Jun (2-0), który na tej samej gali pokonał Pawła „POPKA” Mikołajuwa (3-4) przez TKO w drugiej rundzie.

„Gdzieś tam w formie żartów było puszczone info o Erko, ale to była czysta beka, czysty żart. Nie było to traktowane na poważnie. Mi się wydaje, że jest szansa na rewanż z tym Angolem. Ja nie ukrywam, bym bardzo chciał. Może po prostu czuł, że niepotrzebnie walkę wziął zbyt szybko i że może coś stracić. Więc mam nadzieję, że jeśli teraz by się okazało, że będzie on i będzie miał półtora, dwa miesiące na przygotowanie, to normalnie podejmie rękawice. I zrobimy normalną walkę.

Na papierze on jest lepszym zawodnikiem niż ja. Taka walka byłaby na pewno dla mnie wymagająca. Jeżeli włodarze stwierdzą, że jednak miałby być to Erko, wolę zrobić Erko niż w ogóle nie zrobić żadnej walki.”

Nie od dziś wiadomo, że Akop Szostak wszelkie dochody z walk przeznaczał na cele charytatywne. W dalszej części rozmowy wyjaśnił, że chodzi mu głównie o to aby m.in. zebrać cenne doświadczenie czy po prostu poczuć atmosferę samej gali. Z pokorą podchodzi także do wyboru przeciwnika i tego co daje mu MMA.

„Tu już nawet nie chodzi o kwestie finansowe, bo jak na razie na MMA nie zarobiłem nawet złotówki. Chodzi o to żeby zdobywać doświadczenie. Ale jednak chodzi o wyjście do klatki, stres, kibiców. Żeby sobie wyrobić tolerancję, jak reaguję na stres, więc trzeba się często bić. Jak tylko będę miał okazję, to od razu biorę walkę. Nieważne z kim ona będzie.”

Zachęcamy do obejrzenia całego wywiadu z Akopem, który znajdziecie poniżej: