MMA PLUFCUFC on ESPN+ 38: Brian Ortega po profesorsku wypunktowal “Koreańskiego Zombie” [WIDEO]

UFC on ESPN+ 38: Brian Ortega po profesorsku wypunktowal “Koreańskiego Zombie” [WIDEO]

Foto: UFC

Brian Ortega (15-1, 1 N/C) pokonał jednogłośną decyzją sędziowską Chan Sung Junga (16-6) w walce wieczoru gali UFC on ESPN+ 38 na Fight Island. “T-City” najprawdopodobniej został nowym pretendentem w kategorii piórkowej.

Zawodnicy zaczęli walkę ostrożnie. “Korean Zombie” wyprowadzał kopnięcia na łydkę. Ortega także odpowiadał niskimi kopnięciami, dokładał do tego też ciosy, w tym szybkie proste. Amerykanin krążył po okręgu, lecz to on zadawał mocne ciosy. Po jednym z nich rywal na moment przysiadł. Jung odpowiedział wkrótce kilkoma mocnymi uderzeniami. “T-City” pod koniec rundy zapracował kilkoma dobrymi kopnięciami.

Po minucie kolejnej rundy “Koreański Zombie” ruszył do pierwszej szarży. Ortega próbował złapać rywala za nogę, lecz nie zdoła go przewrócić. Amerykanin wciąż także korzystał ze swych kopnięć, choć głównie niskich. Jung wszedł z mocnym podbrodkowym. Ortega zaskoczył niesamowitym obrotowym łokciem. Koreańczyk zaliczył nokdaun, lecz przetrwał tę sytuację. “T-City” podkreślił jeszcze swą przewagę obaleniem.

W trzeciej rundzie Ortega dobrze pracował ciosami prostymi prawą ręką. Choć Jung momentami przyspieszał to jego przeciwnik rozgrywał walkę bardzo rozważnie. Nieustanna praca, to ciosami to kopnięciami.

Przyszedł czas na rundę czwartą Do tej pory w walce prowadził Ortega. Jung musiał wywierać presję i podejmować ryzyko. W płaszczyźnie bokserskiej Ortega radził sobie jednak bardzo dobrze. “T-City” umiejętnie także kopał. Amerykanin rozciął rywala i usadził go na macie. Sędzia Łukasz Bosacki na moment wezwał lekarza do oktagonu. Ten pozwolił na kontynuację pojedynku. Ortega nadal dobrze trafiał. W końcówce rundy próbował też obalenia, lecz tym razem bez powodzenia.

Zawodnicy doszli do piątej, już ostatniej rundy. Ortega nadal był w stanie mocno trafiać. Znakomite prawe proste pozwalały mu kontrolować dystans. “Korean Zombie” wywierał presję, lecz to rywal częściej wypadał z ciosami. Jung przyjmował kolejne mocne uderzenia. Koreańczyk nie rezygnował i podążał za rywalem. Oretega bił proste i mimo presji rywala kontrolował sytaucję w oktagonie.

Sędziowie nie mogli mieć wątpliwości. Wszyscy przyznali zwycięstwo Brianowi Ortedze – 3 razy po 50-45.

Zobacz także: