UFC Denver: Germaine de Randamie pokonuje Raquel Pennington jednogłośną decyzją

Germaine de Randamie (8-3) dość pewnie pokonała na punkty Raquel Pennington (9-7) na UFC Fight Night 139 w Denver.

Na początku walki de Randamie miała przewagę w stójce, jednak Pennington zdołała złapać klincz i przycisnąć rywalkę do siatki. „Rocky” od czasu do czasu zadawała też krótkie ciosy. W końcu Holenderka zdołała jednak odwrócić pozycję. Specjalistka od tajskiego boksu atakowała kolanami na korpus rywalki. Mimo wszystko Pennington zdołała odwrócić mocną fizycznie przeciwniczkę. Na pół minuty przed końcem walka wróciła do stójki, gdzie de Randamie trafiła mocnym lewym prostym. W ostatnich sekundach Holenderka przez moment ponownie dociskała też przeciwniczkę w klinczu.

W pierwszej minucie kolejnej rundy de Randamie znowu trafiła mocnym prostym. Holenderka rozbiła nos rywalki. „Żelazna Dama” dość długo pojedynczymi ciosami prostymi punktowała rywalkę. Pennington nie radziła sobie w tej płaszczyźnie, dlatego też ponownie zainicjowała klincz. Udało jej się skontrolować rywalkę, jednak na rozerwaniu przyjęła też mocny cios. Amerykanka znowu poszła po klincz, jednak niewiele z niego wynikło.

W ostatniej rundzie  de Randamie dalej dominowała w stójce. Trafiała pojedynczymi ciosami jednocześnie unikając kontr rywalki. W połowie rundy Pennigton ponownie weszła w klincz. Tam zadawała krótkie ciosy i próbowała zejścia do nóg. Po faulu ze strony Holenderki walka wróciła na środek. Szybko Amerykanka ponownie przeszła do klinczu. Tym razem przyciśnięta do siatki de Randamie zadawała sporo ciosów, uderzała też kolanami. W ostatnich sekundach udało jej się również wyswobodzić z tej pozycji.

Wszyscy sędziowie przyznali każdą z rund przyznali Germaine de Randamie. Była mistrzyni kategorii piórkowej przedłużyła serię zwycięstw do czterech i udanie powróciła po 21 miesiącach przerwy.