UFC Denver: Beneil Dariush zdominował Thiago Moisesa i odniósł pewne zwycięstwo

Beneil Dariush (15-4-1) zdominował Thiago Moisesa (11-3) i pewnie pokonał na pełnym debiutującego w UFC rywala.

Dariush zaczął walkę od kopnięć, później przeszedł natomiast do klinczu. Moises próbował tam złapać gilotynę, a po chwili również balachę. Pozycję dominującą pod siatką zyskał jednak Dariush. Próbował zająć plecy, a później przyciskał przeciwnika do ogrodzenia klatki. Podjął też nieudaną próbę obalenia. Dalej trzymał klincz. Jego brazylijski rywal podjął kolejną próbę gilotyny. Walka wróciła na środek klatki.  Po kilku ciosach głównie ze strony Dariusha znowu zobaczyliśmy walkę w klinczu. Tam walkę kontrolował Dariush trzymając rywala w parterze. W ostatnich sekundach przeszedł nawet do dosiadu i atakował z góry. Sporo z tych ciosów zatrzymało się jednak na gardzie rywala.

Po kilku ciosach i wysokim kopnięciu Dariush przeszedł do klinczu również w kolejnej rundzie. Tym razem zdołał dość szybko przewrócić rywala. Tam od czasu do czasu atakował ciosami z góry. Zawodnicy wrócili do stójki, jednak szybko Dariush ponownie skontrolował rywala pod siatką dociskając go też do maty.  Zawodnik ten w końcu zdołał zajść za  plecy rywala. Tam męczył rywala naciskówką na szczękę i zadawał niezbyt mocne ciosy.

Kolejną rundę Dariush zaczął od obrotówki. Po raz kolejny szybko przeszedł jednak do klinczu. Znowu również jego rywal spróbował złapać gilotynę.  Podobnie jak w poprzednich rundach Dariush kontrolował pojedynek. Ponownie zajął plecy Brazylijczyka i znowu stosował naciskówkę. Obijał też rywala. Na około minutę przed końcem znalazł się też z góry.Brazylijczyk podjął rozpaczliwą próbę poddania jednak do końca rundy zdążył jeszcze przyjąć sporo ciosów.

Sędziowie nie mieli wątpliwości, wszyscy punktowali walkę na korzyść Dariusha. Punktacja była bardzo wyraźna – 30-25, 30-25, 30-26.

Dzięki temu zawodnik ten przerwał serię 3 walk bez wygranej. Poprzednie zwycięstwo Dariush odniósł aż dwa lata temu.