Typowanie redakcyjne #155: UFC on ESPN+ 7 z udziałem Jotki, Tybury i Oleksiejczuka

Zapraszamy na sto pięćdziesiątą piątą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przyjrzeliśmy się pojedynkom z karty głównej gali UFC on ESPN+ 7, która odbędzie się w Sankt Petersburgu. W walce wieczoru dojdzie do starcia Alistaira Overeema z Alexeyem Oleinikiem. Ponadto na gali wystąpi trzech polskich zawodników: Krzysztof Jotko, Marcin Tybura oraz Michał Oleksiejczuk.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Alexey Oleinik vs. Alistair Overeem

Maciej Szumowski: Z czym kojarzy mi się Alistair Overeem? Wielkie nadzieje, wielkie ambicje, a w oktagonie UFC co najwyżej przeciętność. Oczekiwania względem Holendra były ogromne, a zamiast walk wieczoru na galach w pay per view mamy co najwyżej konfrontację z Oleksiejem Olejnikiem w Sankt Petersburgu. Licho. „The Demolition Man” jest jednak moim faworytem tego starcia. 38-latek z Amsterdamu walczy w kratkę, ale w poprzedniej walce nie miał problemów z Siergiejem Pawłowiczem.

Z Oleksiejem Olejnikiem też powinien sobie poradzić, ale nie będę zaskoczony, jeśli sam padnie na deski. W końcu to waga ciężka. Ciekawostka co do „The Boa Constructora” – chociaż w UFC wygrywał w takimi zawodnikami jak Travis Browne, Viktor Pesta i Mark Hunt, to jego jedynymi pogromcami w Octagonie zostali Curtis Blaydes… i Daniel Omielańczuk. TYP: Overeem, (T)KO, druga runda.

Krystian Młynarczuk: Starcie w wadze ciężkiej zostało głównym daniem gali w Sankt Petersburgu. O obu panach śmiało można powiedzieć, że na sportach walki „zjedli zęby”. Warto zaznaczyć, że pierwotnie rywalem Holendra miał być Alexander Volkov. I trzeba przyznać, że przynajmniej na papierze byłaby to o wiele bardziej emocjonująca potyczka.

Oleinik to przede wszystkim parterowiec. Mam jednak spore obawy czy uda mu się obalić Alistaira bazując na zapasach. Trudno też będzie naruszyć Holendra, który choć nie słynie z najtwardszej szczęki, w stójce powinien nie mieć z Rosjaniniem większych problemów. „The Boa Constrictor” to co prawda twardy zawodnik, lecz wydaje mi się, że Overeem znajdzie drogę by zastopować go przed czasem jedną z kickbokserskich akcji. TYP: Alistair Overeem przez TKO runda 3.

Alistair Overeem: Jan, Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Alexey Oleinik:


Islam Makhachev vs. Arman Tsarukyan

Krystian Młynarczuk: Dziwna walka nas czeka w co-main evencie gali w Sankt Petersburgu. Przynajmniej na papierze. Będący na fali czterech wiktorii z rzędu Islam Makhachev podejmie debiutującego w organizacji Armana Tsarukyana.

Zawodnik ten legitymuje się rekordem 13-1, a w ostatniej walce na gali League S-70 widowiskowo znokautował Felipe Oliveirego. Seria Tsarukyana może imponować, lecz trzeba uczciwie przyznać, że nie mierzył się on dotąd z rywalem takim jak Islam Makhachev.

Dwie poprzednie walki Islam skończył już w pierwszej rundzie. To przede wszystkim dysponujący świetnymi zapasami zawodnik, posiadający bardzo silne uderzenie jak również mocną kontrolę parterową. Dotychczas raz powinęła mu się noga, lecz kolejne walki pokazały, że było to raczej wypadek przy pracy. Uważam, że debiut dla Armana w co-main evencie będzie zbyt dużym wyzwaniem, a Makhachev powinien rozdawać karty w tym pojedynku od pierwszych sekund. Musi być co prawda czujny, bo Tsarukyan ma czym przyłożyć, lecz nie przewiduję problemów w tej walce. TYP: Islam Makhachev przez TKO, runda 2.

Islam Makhachev: Jan, Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Arman Tsarukyan: 


Sergey Pavlovich vs. Marcelo Golm

Bartosz Cieśla: Na gali w St. Petersburgu zobaczymy pojedynek w kategorii ciężkiej, w którym obu zawodnikom będzie bardzo zależeć na zwycięstwie. Pavlovich zaliczył nieudany debiut w oktagonie i uległ Overeemowi, z kolei Golm zanotował ostatnio dwie porażki. Obydwaj zawodnicy słyną z mocnego uderzenia – Rosjanin wygrał przez nokaut (bądź TKO) 9 z 12 walk, zaś Brazylijczyk 5 z 6.

Wydaje mi się, że i tym razem pojedynek skończy się przed czasem. Postawię na faworyzowanego Pavlovicha, który powinien być szybszy i lepiej wyszkolony technicznie w stójce. Raczej uda mu się odnieść cenne zwycięstwo przed rodzimą publicznością. TYP: Sergey Pavlovich przez TKO w 1. rundzie.

Sergey Pavlovich: Jan, Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Marcelo Golm: 


Devin Clark vs. Ivan Shtyrkov

Jan Niwiński: Iwan Sztyrkow to zawodnik imponujący dwoma aspektami – rozmiarami godnymi 13godzinnego badania USADA i nieskalanym porażką rekordem 16 zwycięstw i jednego remisu. Cała reszta urodzonego w Jekaterynburgu Rosjanina jest… mocno przeciętna. Sztyrkow ani nie jest przesadnie szybki, ani nie ma bazy zapaśniczej. Przy tak monstrualnej bazie mięśniowej istnieje spora szansa, że poza pierwszą rundą Iwan będzie bez dopływu tlenu. Rosjanin nigdy zresztą nie trzymał przeważnie rąk wysoko – jego garda znajdowała się ba wysokości klatki piersiowej czasami i już w drugiej minucie pierwszych rund. Rosjanin nie bije jakoś szczególnie mocno. Antonio Silva, Geronimo dos Santos czy Christian M’umbu to nie są nazwiska kojarzone z przesadnie mocną szczęką, a z nimi Shtyrkow musiał walczyć aż do decyzji sędziowskiej.

Z drugiej strony mamy Devina Clarka – znanego nad Wisłą głównie za sprawą walki z Janem Błachowiczem na UFC w Gdańsku. Obraz tego pojedynku może trochę przesłaniać faktyczną wartość Clarka. Devin to naprawdę przyzwoity zapaśnik, dużo pracujący w klinczu i obdarzony przyzwoitym ciosem. Wschodząca nadzieja wagi półciężkiej, Aleksandar Racic, o mało co nie przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie. Amerykanin z Południowej Dakoty będzie szybszy od Rosjanina i na pewno będzie lepiej się prezentował w dalszych rundach pojedynku z Shytrkowem. „Uralski Hulk” wyglądał nieźle z Thiago Silvą. Ale to nie powinno przesłaniać faktu, że jego siłowy styl walki da mu najwięcej przewagi na pierwszą rundę.

Pytanie oczywiście, czy Clark wytrzyma początek walki. Na moje tak. Trzeba by być świeżym fanem, by nie skreślać Rosjanina, ale obiektywnie jego bycie tak dużym faworytem nie ma racji bytu. Od drugiej rundy – jeśli Sztyrkow nie wjedzie masą w Amerykania – rozpocznie się egzekucja na wypompowanym Iwanie. TYP: Clark przez KO, runda 2.

Devin Clark: Jan

Ivan Shtyrkov: Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz


Antonina Shevchenko vs. Roxanne Modafferi

Szymon Frankowicz: Siostra mistrzyni kategorii muszej (Valentiny) Antonina Shevchenko stanie przed kolejnym wyzwaniem w UFC, jak do tej pory najcięższym. Rywalką niepokonanej Kurdyjki będzie bardzo doswiadczona Roxanne Modafferi. W tym starciu faworyzuje świeżą krew, czyli dużo mniej doświadczoną fighterkę. Antonina jest niepokonana, jej siostra jest jedną z najbardziej przekrojowych zawodniczek w UFC, więc może stać się wkrótce kolejną kluczową zawodniczką dla swojej dywizji.

Roxanne jest jedną z czołowych zawodniczek tej dywizji, ma 30 walk więcej w rekordzie od swojej rywalki, ale przegrała 3 z 4 ostatnich walk. Styl Amerykanki polega głównie na sprowadzeniu i kontroli z góry. Nie jest ją łatwo skończyć, potrafi przyjąć dużo ciosów, dlatego jestem niemal pewny, że obejrzymy pełne 15 minut walki. Antonina powinna przygotować się zapaśniczo pod rywalkę, a w stójce pewnie ją rozbijać. Jeśli jej defensywa zapaśnicza będzie na poziomie Valentiny, to powinna rozbijać ją w stójce i w konsekwencji zgarnąć kolejne zwycięstwo w UFC. TYP: Antonina Shevchenko przez decyzję.

Antonina Shevchenko: Jan, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Roxanne Modafferi: Krystian


Krzysztof Jotko vs. Alen Amedovski

Monika Bobrycka: Nie ma co ukrywać, dla Krzysztofa Jotki walka z Alenem Amedovskim to „być albo nie być” w organizacji UFC. Polak aktualnie ma trzy przegrane z rzędu. A zaczęły się one o niejednogłośnej przegranej przez decyzję z Davidem Branchem po nokaut zadany przez Brada Tavaresa na UFC on FOX 29. Od tamtej pory minął praktycznie rok. Jotko mierzył się z kontuzjami, nie wiadomo więc jak ta długa przerwa na niego wpłynie. Tutaj także miał trochę pecha, bo nie tak dawno temu zmienił mu się rywal, a to zawsze trochę rozprasza.

Krzysiek mieszka i trenuje na co dzień w ATT. To się przełożyło na jego pewność siebie w oktagonie, stójkowo także się podciągnął. Mimo porażki z Branchem pokazał się z dobrej strony, widzieliśmy trochę high kicków czy podbródkowych, które zachwiały rywalem. Amedovski to były zawodnik Bellatora, bez porażki w zawodowym rekordzie. Co ciekawe, faworytem wciąż jest Jotko, ale jeśli miałby wygrać, to przez decyzję sędziów. Amedovski z kolei, mógłby wygrać tylko jeśli znokautuje naszego rodaka. Poniekąd się z tym zgadzam. Jotko ma dobre zapasy, może zdominować Amedovskiego i zapewnić sobie bezpieczną wygraną na punkty. Wiadomo, że nokaut znacząco podwyższyłby jego notowania, ale nie wiemy jak mocno wytrzymałą szczękę ma Macedończyk. TYP: Krzysztof Jotko przez decyzję sędziów.

Krzysztof Jotko: Monika, Krystian, Bartosz, Mateusz P, Maciej

Alen Amedovski: Szymon, Jan


Marcin Tybura vs. Shamil Abdurakimov

Szymon Frankowicz: Najlepszy polski ciężki Marcin Tybura powróci do oktagonu na walke z Shamilem Abdurakhimovem. Dla Tybura jest to 8 pojedynek w najlepszej organizacji na świecie, dla zawodnika gospodarzy tylko jeden pojedynek mniej. Obaj przegrywali z Derrickiem Lewisem i Timem Johnsonem, ale wciąż należą do czołówki w swojej dywizji.

W mojej opinii faworytem jest Polak i to znacznym. Posiada solidną stójkę, twardą szczękę, siłę w ciosach i przyzwoicie walczy w parterze. Jego rywal to solidny zapaśnik, który głównie tej płaszczyźnie zawdzięcza tak wysokie miejsce w drabince wagi ciężkiej. Jeśli Polak poradzi sobie w defensywie z zapasami Rosjanina, to powinien go bez problemu punktować. Stawiam, że Marcin ubije podmęczonego rywala w parterze w 3 rundzie. TYP: Marcin Tybura przez TKO w 3 rundzie.

Marcin Tybura: Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Shamil Abdurakimov: Jan


Gadzhimurad Antigulov vs. Michał Oleksiejczuk

Maciej Szumowski: W rozmowie ze mną Mirosław Okniński zapowiedział, że rywale Polaków będą leżeć, będą bici i będą płakać. I jak tu się nie zgodzić z trenerem? Po ostatnim triumfie Michała Oleksiejczuka naprawdę uwierzyłem w tego chłopaka. I chociaż wiem, że pojedynek z Gadżymuradem Antigułowem najłatwiejszy nie będzie, to wygra przed czasem.

„Lord” udowodnił, że jego bronią są mocne uderzenia. Gian Villante pięknie padł na deski w Pradze. A Oleksiejczukowi ciągle jest mało! Ta walka będzie strzałem w dziesiątkę, bo da mu triumf nad wysoko notowanym rywalem i przybliży do walk z czołówką. Atutem Antigułowa będzie przede wszystkim starcie na swoim terenie, walczy u siebie. Ale przecież Polacy też przegrywali na UFC w Gdańsku czy Krakowie! TYP: Oleksiejczuk, (T)KO, druga runda.

Michał Oleksiejczuk: Krystian, Szymon, Maciej, Mateusz P, Bartosz

Gadzhimurad Antigulov: Jan


Podawajcie w komentarzach swoje typy!