Rory MacDonald przeszedł do Kościoła Zielonoświątkowców i stracił zapał do MMA? „Bóg do mnie przemówił!”

Rory MacDonald (20-5-1) to ciągle aktualny mistrz wagi półśredniej Bellatora, który na minionej, sobotniej gali Bellator 220 w San Jose zremisował większościową decyzją sędziów z Jonem Fitchem (31-7-2, 1 N/C) i obronił tytuł.

Jednak styl walki Kanadyjczyka pozostawił wiele do życzenia, gdyż nie z takiego nastawienia do rywalizacji w klatce, MacDonald przyzwyczaił kibiców.

Sam zresztą po walce przyznał, że nie ma już takiego samego nastawienia do walki w formule mieszanych sztuk walki i przyznał się do rozmów z Bogiem i wyczucia jego obecności podczas sobotniej walki:

„Czułem, że Bóg przemawiał do mnie Nie wiem, Bóg zmienił moją duszę, zmienił moje serce. Trzeba mieć konkretną potrzebę, aby wychodzić tutaj i krzywdzić ludzi. Nie wiem czy mam taką samą potrzebę robienia tego, co kiedyś.

Nie wiem co się dzieje, nie wiem jak to nazwać. Ale Bój przemawiał do mnie dzisiaj, ma coś dla mnie. To dziwne, zupełnie inne uczucie.”

Rory MacDonald powiedział ostatnio portalowi MMAjunkie.com, że zbliżył się do Boga poprzez Kościół Zielonoświątkowców. Ta bliższa więź z Panem przynosi mu teraz więcej szczęścia jako człowiekowi i nie ukrywa, że będzie powszechnie ją celebrował.