Mariusz Pudzianowski przyjmuje wyzwanie rzucone przez Erko Juna

Foto: Mariusz Pudzianowski
Foto: Mariusz Pudzianowski

Wiele wskazuje na to, że wkrótce może dojść do interesującego pojedynku w kategorii ciężkiej KSW. Zarówno Mariusz Pudzianowski (12-7, 1 N/C) jak i Erko Jun (3-0) są chętni, aby ze sobą się zmierzyć.

Kilka dni temu Bośniak rzucił popularnemu „Pudzianowi” wyzwanie na swoim koncie na Instagramie.

„Absolutna legenda, masz mój pełen szacunek… może jednak czas przekazać tron młodszej generacji? Kto chciałby zobaczyć taką walkę?”

Po kilku dniach do wyzwania odniósł się sam Pudzianowski. Pod wpisem Juna napisał, że jest gotowy do walki. Zamieścił również odpowiedź na swoim profilu na Facebooku.

„Rzuca mi rękawicę????🥊🥊🥊🥊
Ok bardzo chętnie jestem otwarty nawet dziś!!!💪💪💪💪💪💪💪💪💪 i zdobądź mój skalp!!!!!”

Rzuca mi rękawicę????🥊🥊🥊🥊Ok bardzo chętnie jestem otwarty nawet dziś!!!💪💪💪💪💪💪💪💪💪 i zdobądź mój skalp!!!!!

Opublikowany przez Mariusz Pudzianowski Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Erko Jun to pochodzący z Bośnii trener personalny, kulturysta i model fitness. Jeszcze jako dziecko przeniósł się do Belgii. Trenuje w klubie UFD Gym w Dusseldorfie i jak dotąd stoczył 3 zawodowe walki. Wszystkie miały miejsce już w okrągłej klatce KSW. Przed czasem pokonał kolejno Tomasza „Stracha” Oświecińskiego (1-1), Pawła „Popka” Mikołajuwa (3-4) i Akopa Szostaka (3-3, 1 N/C). Z pewnością starcie z Mariuszem Pudzianowskim byłoby dla niego największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze.

Pudzianowski z kolei to jeden z najbardziej utytułowanych strongmanów w historii, który w MMA walczy zawodowo od 2009 roku. Jego obecna seria to 2 porażki. Po raz ostatni „Pudzian” pojawił się w klatce na marcowej gali KSW 47. W starciu z Szymonem Kołeckim (7-1) już w pierwszej rundzie Pudzianowski doznał kontuzji nogi i przegrał przez techniczny nokaut.