MMA PLIzu UgonohKSW 60: Izu Ugonoh zabiera głos po niespodziewanej przegranej!

KSW 60: Izu Ugonoh zabiera głos po niespodziewanej przegranej!

Izu Ugonoh przegrał swój pojedynek na gali KSW 60 z Markiem Samociukiem. Polak po raz pierwszy od porażki zabrał głos na temat swojego występu. “To dla mnie bardzo bolesna ale jednocześnie cenna lekcja”.

Izuagbe Ugonoh (1-1) to duże nazwisko w świecie sportów walki. Zawodnik urodzony w Szczecinie to m.in. były pretendent do tytułu mistrza Polski w boksie. Kiedy skończył karierę pięściarza w 2018 roku, postanowił spróbować swoich sił w mieszanych sztukach walki, więc podpisał kontrakt z federacją KSW. W pierwszym pojedynku dla polskiego giganta, Izu pokonał Quentina Domingosa przez TKO w rundzie pierwszej.

Następny pojedynek miał stoczyć na gali z numerem 60, jednak pojawił się poważny kłopot ze znalezieniem rywala. Pierwszym oponentem Polaka miał był Thomas Narmo, który wobec kontuzji ostatecznie wycofał się z walki. Kolejnym przeciwnikiem, który miał zawalczyć z Izu był Uğur Özkaplan, jednak on również nie zdołał wystąpić na kwietniowym wydarzeniu. Finalnie do klatki z Ugonohem wyszedł Marek Samociuk. Zwycięzca turnieju Wotore kapitalnie rozpracował Ugonoha i pokonał wyraźnie faworyzowanego zawodnika WCA. Styl, w jakim Izu przegrał ten pojedynek odbił się jednak sporym hejtem w stronę byłego pięściarza.

“To dla mnie bardzo bolesna ale jednocześnie cenna lekcja”.

Izu zwyciężył wyraźnie pierwszą rundę, jednak kosztowało go to bardzo dużą ilość sił. Zawodnik WCA kompletnie się wypompował, dlatego nie miał sił ustać na nogach w drugiej rundzie. Samociuk świetnie wykorzystał okazję kończąc Ugonoha na początku drugiej rundy. Po walce bardzo dużo hejtu wylało się na 34-latka, który za pośrednictwem swojego IG po raz pierwszy zabrał głos na temat swojego ostatniego występu.

Cześć,

Na KSW 60 popełniłem kilka błędów i zaplaciłem za to ogromną cenę. Przegrałem walkę i zawiodłem tym sporo osób.
To dla mnie bardzo bolesna ale jednocześnie cenna lekcja, bo
teraz widzę wyraźniej gdzie leżą problemy do rozwiązania.
Dziękuję mojemu menadżerowi, trenerom, lekarzom z MD Clinic, psychologowi sportowemu i przyjaciołom za pomoc w dotarciu do źródła moich problemów “kondycyjnych”.
Po krótkiej przerwie wrócę do treningów i wierzę, że z tą nową wiedzą i determinacją będę w stanie osiągnąć swoje cele sportowe.

Dziękuję również federacji KSW
i Markowi Samociukowi za walkę
i tym wszystkim, którzy zawsze mnie wspierają,

Pozdrawiam.

Zobacz także:

Tomasz Romanowski: Wygrywać przed czasem i oczywiście pas KSW!

Tomasz Romanowski (13-7) celuje wysoko! Nie ma co się dziwić jeśli wygrałby najbliższy pojedynek, który już na papierze zapowiada się dużym wyzwaniem. Zwycięzca ”Tylko Jeden” drugi pojedynek w KSW stoczy już piątego czerwca.

Dwóch byłych pretendentów do pasa wagi półciężkiej spotka się na KSW 61

Byli pretendenci do pasa kategorii półciężkiej skrzyżują rękawice na KSW 61. 5 czerwca naprzeciwko mocno bijącego Chorwata, Ivana Erslana (9-1, 5 KO, 1 Sub), stanie specjalista od kończenia pojedynków przed czasem, Przemysław Mysiala (24-10, 11 KO, 12 Sub). Starcie odbędzie się w limicie kategorii półciężkiej.