MMA PLAkop SzostakKołecki po walce z Szostakiem na KSW 62: To nie były ciosy, które mógłbym odczuć! [WIDEO]

Kołecki po walce z Szostakiem na KSW 62: To nie były ciosy, które mógłbym odczuć! [WIDEO]

Bez niespodzianki zakończyła się walka wieczoru gali KSW 62. Szymon Kołecki w zaledwie 45 sekund znokautował Akopa Szostaka.

Szymon Kołecki (10-1) dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo. Olimpijczyk z Pekinu oraz Sydney w main evencie gali KSW 63 znokautował Akopa Szostaka w 1 rundzie pojedynku. Jest to czwarta wygrana Kołeckiego pod banderą Konfrontacji Sztuk Walki. Wcześniej 39-latek pokonywał Mariusza Pudzianowskiego, Damiana Janikowskiego oraz Martina Zawadę.

“Pięści latały, nie było kalkulacji ze strony Akopa”

W wywiadzie, który Kołecki udzielił bezpośrednio po swojej walce wypowiedział się o swoim gameplanie na ten pojedynek oraz o ogólnych wrażeniach po pojedynku.

Na pewno. Pięści latały, nie było kalkulacji ze strony Akopa. Liczył na trafienie w pierwszej części. Dla mnie wiadomo, im walka dalej w las, tym łatwiej się walczy. Przychodzi klincz, obalenia, inne płaszczyzny. Pierwsza część była dla niego najważniejsza, dlatego ruszył mocno. Ja od początku miałem wywierać presję – zresztą jak zawsze.

2-3 ciosy doszły, jednak to nie były ciosy, które mógłbym odczuć. Przypominały mi jedynie, żebym lewą rękę trzymał wyżej. To była jedna z ćwiczonych opcji. Podbródki do przodu, do tyłu – były różne opcje. Wiedziałem, że Akop będzie po przyjęciu ciosów rzucał prawy cep, po którym jego głowa jest stosunkowo nisko. Wykorzystałem to.

39-latek został zapytany również o presję związaną z tym pojedynkiem.

Nie nastawiałem się na zwycięstwo zdecydowane. W ogóle nie nastawiałem się na zwycięstwo. Byłem przygotowany na każdą opcję – nawet na trzyrundową walkę. Pewnie dzięki temu udało się skończyć walkę wcześniej. Nie nastawiałem się na rundę, nokaut, poddanie – na nic. Presji szybkiego skończenia absolutnie nie było Czułem presję, że muszę wypaść dobrze, prawie bezbłędnie. Walczyć z teoretycznie słabszym przeciwnikiem wcale nie jest lżej, niż z Zawadą czy Janikowskim. Są emocje, które musisz dźwigać jak wychodzisz do faceta, którego wszyscy skazują na porażkę. On waży 100kg ma dwie ręce, ma dwie nogi i nie ma nic do stracenia- odpowiedział Kołecki.

Kołecki przed pojedynkiem podkreślał, że ta walka może być cenną lekcją dla niego, którą będzie mógł wykorzystać w przyszłości.

Liczyłem, że walka trochę dłużej potrwa w stójce, żebym mógł więcej popracować ciosami prostymi. Chodziło mi głównie o lepszą pracę lewym prostym. Ten lewy prosty za bardzo nie dochodził, ale weszły ze dwa prawe proste. Najważniejsze jednak, że weszły podbródki. Liczyłem, że więcej wyniosę z tego, ale z drugiej strony pewnie nigdy mi się nie uda już takiego nokautu zaliczyć także rekompensuje to wszystko.

Szymon odpowiedział na pytanie o szacunek do Akopa, którym panowie nie darzyli się bezpośrednio przed walką.

Bez względu na to – z kim bym walczył, jakie bym miał nastawienie do niego poza klatką to w klatce szanuje każdego. Żaden spektakl nie miałby miejsca, gdybym sam do niego wyszedł. Kiedy wychodzi przeciwnik, ze swoim narożnikiem są gotowi, aby stworzyć widowisko. Takiemu człowiekowi należy się szacunek w klatce. Tam szacunek im okazałem, zarówno zawodnikowi, ale również sztabowi szkoleniowemu.

Dla Szymona była to druga walka stoczona w tym roku, jednak nie zamyka się on na kolejne starcie pod koniec roku.

Ja oczywiście trenuje. Nie chciałem koniecznie walczyć w tym terminie, jednak zależy mi żeby utrzymać regularność. Od walki z Martinem minie za 13 dni pół roku także cieszę się, że udało się zawalczyć na tej gali. Jeżeli uda się zawalczyć jeszcze w tym roku to bardzo chętnie, zgłaszam gotowość.

Cała rozmowa poniżej:

Zobacz także:

Wiemy kiedy Mateusz Gamrot chce stoczyć następną walkę w UFC!

Mateusz Gamrot (19-1) zamierza iść za ciosem. Reprezentant Czerwonego Smoka i American Top Team zdradził, kiedy chciałby stoczyć swoją czwartą walkę w największej organizacji na świecie.

UFC: Zobaczcie reakcje świata po zwycięstwie Mateusza Gamrota!

Mateusz Gamrot (19-1) zachwyca swoją postawą w klatce. ”Gamer” odnotował drugie zwycięstwo w największej organizacji na świecie, ale w jakim stylu. Były podwójny mistrz KSW zapewnia, że zostanie championem UFC.

Sarara po zwycięstwie w debiucie na KSW 62: Stało się to, czego bardzo się obawiałem… [WIDEO]

Tomasz Sarara i jego szalony debiut w mieszanych sztukach walki. Wojownik z Krakowa przeżywał ciężkie chwile i mało kto wierzył, że uda się jeszcze zaskoczyć. Utytułowany kick-boxer walczy do końca i udowodnił, że można sprawić niespodziankę nawet w tak ciężkiej sytuacji.