Mistrz wagi lekkiej UFC, Conor McGregor (21-3) przedstawił swoją wersję zdarzeń ze sparingów z byłym mistrzem bokserskim, Pauliem Malignaggim, które zakończyły się zamieszaniem związanym z odejściem Amerykanina z obozu przygotowawczego McGregora.

Odejście to rzekomo było pokłosiem działań marketingowych Irlandczyka pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. 

Wersja McGregora poniżej:

„On szukał jakiegoś wyjścia. Sparingi nie były dla niego dobre. On zebrał bardzo dużo ciosów na głowę. Po nich zawsze się obawialiśmy o niego. Inni sparingpartnerzy mówili nam, że kiedy został wysłany do domu, to potykał się o własne nogi po 12 rundach.

Miał mocno uszkodzoną głowę. Wiele razy trzymał się lin. Obawialiśmy się o niego. Baliśmy się, że może wydarzyć się coś najgorszego. Na pewno miał wstrząs mózgu. Potem wyszedł od nas i po prostu uciekł.”

Pitbull Sports