MMA PLArchiwumUFCUFC on ESPN+ 88: Edson Barbozy był bliski porażki a potem efektownego nokautu. Ostatecznie wygrał z Yusuffem na punkty [WIDEO]

UFC on ESPN+ 88: Edson Barbozy był bliski porażki a potem efektownego nokautu. Ostatecznie wygrał z Yusuffem na punkty [WIDEO]

Edson Barboza (24-11) pokonał Sodiqa Yusuffa (13-3) jednogłośną decyzją w walce wieczoru gali UFC on ESPN+ 88 w Las Vegas.

UFC on ESPN+ 88 Edson Barboza

Yusuff zaczął od kilku mocnych ciosów. Barboza odpowiedział mu jednak klanem a potem mocnym kopnięciem. Nigeryjczyk ciągle jednak wywierał presję. Kolejne ciosy dochodził do głowy Brazyliczyka. Barboza chwiał się na nogach i miał wyraźne problemy. Yusuff rozbijał go potężnie. Potem walka trafiła do klinczu, w którym Nigeryjczyk świetnie zaciągnął rywala do parteru. Tam Yusuff znakomicie pracował łokciami. Barboza kilka razy próbował złapać skrętówkę, ale bez powodzenia Do końca rundy Yusuff aktywnie pracował z góry.

Barboza próbował atakować w stójce. Były obszerne ciosy i kopnięcia. Rzadko wykorzystywał zaś ciosy proste mimo przewagi zasięgu. Yusuff nie pozostawał mu też dłużny i dość często odpowiadał. Barboza bardzo dobrze obijał korpus rywala. “Junior” korzystał z tego bezwzględnie a rywal w końcówce odpowiadał już rzadziej.

Raz po raz żebra Nigeryjczyka były obijane też w rundzie trzeciej. Mimo kopnięcia w krocze Barboza nie chciał długiej przerwy, gdyż bardzo dobrze czuł się w tej walce. Na niespełna minutę przed końcem Barboza trafił rywala przepiękną obrotówką. Nigeryjczyk chwilę po niej padł na deski. Brazylijczyk próbował go jeszcze dobić, ale rywalowi udało się przetrwać.

Również w rundzie czwartej to wciąż Barboza wywierał presję. Zawodnicy wymieniali ciosy w stójce, ale to nadal Brazylijczyk był stroną, która miała inicjatywę. Częściej atakował też w kombinacjach.

Walka doszła do ostatniej, piątej rundy. W klinczu Barboza trafił całą serią dokładając do tego też kilka uderzeń kolanami. Brazylijczyk korzystał ze swojego doświadczenia, zajmował środek oktagonu i trafiał kombinacjami mieszając płaszczyzny – to na tułów to na głowę. Na dodatek udało mu się też obalić przeciwnika. Yusuff co prawda szybko wstał, ale dalej był kontrolowany przez Brazylijczyka pod siatką. W klinczu Barboza świetnie atakował kolanami. W końcowych sekundach znalazł się jeszcze za plecami Nigeryjczyka i ponownie sprowadził go do parteru.

49-46, 48-46, 48-46 – wszyscy sędziowie punktowali walkę na korzyść Barbozy. Doświadczony Brazylijczyk wygrał drugą walkę w tym roku.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis