Typowanie redakcyjne #149: FEN 24: Grzebyk vs. Gniadek

Foto: fen-mma.com
Foto: fen-mma.com

Zapraszamy na sto czterdziestą dziewiątą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przyjrzeliśmy się pojedynkom z karty głównej gali FEN 24, która odbędzie się w Warszawie. W walce wieczoru dojdzie do starcia o pas wagi półśredniej – Kamil Gniadek vs. Andrzej Grzebyk.


Kamil Gniadek vs. Andrzej Grzebyk

Maciej Szumowski: Podoba mi się pomysł pojedynku Kamila Gniadka z Andrzejem Grzebykiem. Fight Exclusive Night zestawiło dwóch zawodników o podobnych, wysokich umiejętnościach, przez co spodziewam się niezłego starcia. Chociaż bukmacherzy za zwycięstwo obu zawodników płacą po tyle samo, to ja w roli faworyta widzę Andrzeja Grzebyka.

Tarnowianin przebojem wdarł się do szeregów Fight Exclusive Night i stał się jedną z głównych gwiazd organizacji. Nie bez powodu stanie przed szansą zostania mistrzem wagi półśredniej. Pas kategorii wyżej już jest w jego posiadaniu. 24-letni Kamil Gniadek to wciąż duży talent, ale zdarzają mu się wpadki.

Sądzę, że w konfrontacji z Grzebykiem popełni błąd, przez który przegra przed czasem – w okolicach trzeciej, może czwartej rundy. Po zwycięstwie champ-champ FEN-u stanie się łakomym kąskiem dla KSW, a może nawet UFC. Seria siedmiu wygranych z rzędu będzie robiła duże wrażenie. TYP: Andrzej Grzebyk przez TKO, runda 3.

Szymon Frankowicz: Walka wieczoru gali FEN na warszawskim Torwarze elektryzuje jak mało która walka zaserwowana nam przez tę organizacje. Dwóch świetnych zawodników stanie naprzeciwko siebie w klatce, a stawką będzie pas kategorii pośredniej. Andrzej Grzebyk jest już posiadaczem pasa wagi średniej organizacji FEN i może stać się właścicielem drugiego już pasa. Andrzej to świetny stójkowicz, który nie przegrał walki od ponad 3 lat. Kamil Gniadek to z kolei bardzo dobry parterowiec. Aż 8 z 13 wygranych kończył przez poddania, a jeśli już przegrywał, to z bardzo mocnymi rywalami.

Ciężko wskazać mi faworyta, gdyż każdy z nich w swojej płaszczyźnie będzie dominował. Grzebyka dawno nikt poważnie nie przetestował zapaśniczo, więc jeśli Gniadek nie będzie skuteczny w obaleniach, to może liczyć na mocną wymianę ciosów. Zawodnik z Tarnowa ma lepsze warunki fizyczne, więc jest to dodatkowy atut Andrzeja.

Celem Grzebyka jest UFC, a posiadanie dwóch pasów może go do tego znacząco przybliżyć, więc to za niego będę trzymał kciuki. Jeśli Andrzej nie będzie dawał się sprowadzać i będzie dobrze punktował, to powinien poradzić sobie z Berserkerem. Gniadka nikt nigdy nie znokautował, Grzebyka nikt nie poddał, więc nie zdziwi mnie jak zobaczymy pełny 25-minutowy bój. TYP: Andrzej Grzebyk przez decyzję.

Kamil Gniadek: Monika, Mateusz P

Andrzej Grzebyk: Szymon, Bartosz, Maciej, Krystian


Grzegorz Ciepliński vs. Szymon Bajor

Krystian Młynarczuk: Zawodnik z Sochaczewa po udanym debiucie w FEN, kiedy to na majowej gali pokonał Marcina Sianosa tym razem przywita w organizacji doświadczonego Szymona Bajora. Ciepliński to twardy zawodnik, który nie stroni od mocnych stójkowych wymian. Jest na fali dwóch wygranych i z pewnością pokonanie Szymona Bajora przybliży go w kierunku pasa wagi ciężkiej, który obecnie nie ma posiadacza.

Bajor wróci do rywalizacji po porażce z bratem słynnego Fedora Emilianenki – Aleksandrem. Reprezentant Spartakusa Rzeszów to puncher, który naciera na rywala od początku walki szukając drogi do nokautu. Starcie to zapowiada się więc bardzo „soczyście”. Z racji, że jest to waga ciężka, już od pierwszych sekund może być bardzo ciekawie.

Niewiadomą może być dyspozycja Bajora, który wraca po rocznej przerwie. Wydaje mi się jednak, że jego doświadczenie stawia go w roli faworyta. Ciepliński może jednak sprawić niespodziankę. TYP: Bajor przez TKO, runda 2.

Grzegorz Ciepliński: Mateusz P, Monika

Szymon Bajor: Krystian, Szymon, Bartosz, Maciej


Kamil Łebkowski vs. Adrian Zieliński

Bartosz Cieśla: Ten pojedynek w kategorii piórkowej zapowiada się bardzo ciekawie. Ciężko wskazać wyraźnego faworyta. Spodziewam się, że zobaczymy naprawdę ciekawą walkę w stójce. W swoim ostatnim pojedynku Łebkowski pokazał jednak, że potrafi odwołać się do zapasów. Być może i w najbliższym pojedynku uda mu się w ten sposób zaimponować sędziom punktowym. Zieliński do tej pory występował w organizacji ACB i ostatnio nie miał najlepszej passy – zaliczył trzy porażki z rzędu. Z kolei „Bomba” odbił się po słabszym okresie i ma na koncie dwa zwycięstwa.

Absolutnie bałbym się postawić na to pieniądze i odmienny wynik też mnie nie zdziwi, jednak mimo wszystko typuję zwycięstwo Łebkowskiego na pełnym dystansie pojedynku. TYP: Kamil Łebkowski przez decyzję.

Kamil Łebkowski: Maciej, Krystian, Monika, Bartosz, Mateusz P, Szymon

Adrian Zieliński: 


Bartosz Leśko vs. Marcin Naruszczka

Krystian Młynarczuk: Rewanż jest wielką szansą przede wszystkim dla Bartosza Leśko. W pierwszej walce trenujący w Warszawie stłamsił rywala zapaśniczo i wygrał przed jednogłośną decyzję. Tym razem Leśko zapowiada, że wyciągnął wnioski i werdykt będzie inny.

Naruszczka do pojedynku przystąpi po porażce z Rafałem Haratykiem. Zawodnik cechuje się twardą szczęką, całkiem niezłą stójką i solidnymi umiejętnościami zapaśniczymi. Leśko to przede wszystkim zawodnik, który najlepiej czuje się w parterze. Wcześniej będzie jednak musiał natrudzić się zapaśniczo, by zyskać lepsza pozycję. Wydaje mi się, że Bartosz nauczony błędami z pierwszej walki, tym razem wyjdzie ze starcia zwycięsko. Nie lekceważyłbym jednak Naruszczki, który nieraz udowodnił, że nie warto go skreślać. TYP: Bartosz Leśko przez decyzję.

Bartosz Leśko: Maciej, Krystian, Monika, Bartosz, Mateusz P, Szymon

Marcin Naruszczka: 


Kamila Porczyk vs. Anita Bekus

Monika Bobrycka: Dla Anity Bekus będzie to dopiero druga zawodowa walka w karierze. Miałam przyjemność obejrzeć na żywo jej debiut z Hanną Gujwan podczas Envio Fight Night 19 w Toruniu. Pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem tego jak Anita świetnie współpracowała ze swoim narożnikiem i słuchała poleceń. Na spokojnie rozpracowywała rywalkę, obalała, zyskiwała przewagę i w konsekwencji odniosła zwycięstwo. Teraz jej rywalką będzie Kamila Porczyk, w przeszłości trzykrotna Mistrzyni Świata Fitness.

Obie panie mają za sobą ciekawą przeszłość, teraz przyjdzie im stanąć na przeciwko siebie. Porczyk ma na swoim koncie trzy wygrane walki w MMA, ale ostatnią stoczyła w kwietniu 2017 roku. W starciu z Bekus nie daję jej większych szans. Myślę, że zostanie zdominowana w każdej płaszczyźnie, pokuszę się nawet o typowanie, że Anicie uda się ją poddać, klasycznie, duszeniem zza pleców. TYP: Anita Bekus przez poddanie w drugiej rundzie.

Kamila Porczyk: Szymon

Anita Bekus: Maciej, Krystian, Monika, Bartosz, Mateusz P


Podawajcie w komentarzach swoje typy!