Rożal o Marszu Równości w Płocku: Przywieźli ich tutaj, żeby w naszym mieście zrobić gnój

Foto: Marcin Różal Różalski Facebook
Foto: Marcin Różal Różalski Facebook

Były zawodnik MMA i kickboxingu Marcin Różalski znany jest z wyrazistych poglądów. Teraz „Rożal” w rozmowie z reportem Polsat News wypowiedział się na temat odbywającego się w Płocku Marszu Równości.

Tematyka środowiska LGBT jest obecnie szeroka komentowana przez opinię publiczną i media. W wielu przypadkach przy okazji Marszów Równości odbywają się różnego rodzaju kontrmanifestacje. Tak również było również w przypadku Płocka, czyli rodzinnego miasta „Różala”. Były zawodnik pojawił się na wiecu zorganizowanym przez lokalnych kibiców i Młodzież Wszechpolską. Różalski uważa się za „płocczanina z krwi i kości od 41 lat”. Jego zdaniem organizowany Marsz Równości niewiele ma wspólnego z Płockiem, gdyż biorą w nim udział ludzie spoza miasta. Wśród uczestników marszu obecny byłj m.in. były prezydent Słupska, a obecnie europoseł Rober Biedroń.

„Mam przekonania takie, jakie każdy zdrowy, cywilizowany człowiek ma. Uważam, że powinienem tutaj być i zobaczyć, na co idą moje podatki.”

Oni sami nie wiedzą czego chcą. Mają takie same prawa, jak my wszyscy. W tym czymś (Marszu – red.), co tam się przesuwa, nie ma nikogo z Płocka. Są to wszystko ludzie dojezdni, najezdni. Przywiezieni tutaj, żeby w naszym mieście zrobić gnój, żeby znów poróżnić Polaków, żeby znów zrobić wielki syf, żebyśmy się znowu nienawidzili i żeby było głośno w telewizjach.

Demokracja jest taka, że ja u siebie w mieście nie życzę sobie, żeby oni to robili. Oni chcą, a ja nie chcę. Czyja będzie demokracja? Czyje ma być na wierzchu? To jest nasze miasto i my tego sobie nie życzymy. Dlaczego oni to robią w naszym mieście?

Cała rozmowa z „Różalem” na polsatnews.pl.

Marcin Różalski to były mistrz wagi ciężkiej KSW. Liczne sukcesy odnosił równiez w formule K-1. W marcu zawodnik poinformował o zakończeniu zawodowej kariery.