MMA PLPolskie MMAOni są przyszłością! 35 prospektów polskiego MMA

Oni są przyszłością! 35 prospektów polskiego MMA

Na nadwiślańskim rynku MMA nadszedł czas pokoleniowej zmiany. Powoli gwiazdy budujące popularność tego sportu w naszym kraju tracą swój dawny blask, a na ich miejsca czyhają młode wilki. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej, w mojej subiektywnej ocenie, najbardziej perspektywicznym polskim zawodnikom.

Tekst gościnny autorstwa Huberta Zduna.

Słomkowa: Daria Brzozowska (14-0 am.)

Siedemnastoletnia reprezentantka ASW Black Panther Bydgoszcz mimo nastoletniego wieku może pochwalić się już niebieskim pasem BJJ, wieloma wygranymi w amatorskich zawodach czy występem na gali Babilon MMA. Na zawodach amatorskich została dwukrotną mistrzynią Polski oraz dwukrotną mistrzynią Europy. W swoim ostatnimi występie na wcześniej wspomnianym Babilonie zdemolowała swoją rywalkę w zaledwie 83 sekundy. Multimedalistka krajowych, europejskich, a nawet światowych zawodów BJJ, potrafiąca doskonale wykorzystywać doświadczenie w tej płaszczyźnie podczas walk MMA.

Kogucia: Tobiasz Le (2-0)

28-letni zawodnik, legitymizujący się rekordem około 30 walk na amatorskiej scenie. Swoją pierwszą zawodową walkę stoczył w tym roku na gali Babilon MMA 28. Wyróżnia go świetna praca kopnięciami, agresywna, dobrze ułożona stójka i przyzwoite cardio. Do jego amatorskich sukcesów należą chociażby wygrana na Mistrzostwach Europy MMA 2020 czy występ na IMMAF. W ostatnim czasie zanotował nokaut pod szyldem czeskiej organizacji RFA.

Półciężka: Łukasz Olech (2-1)

Kolejny świetny parterowiec w tym zestawieniu. Purpurowy pas BJJ, multimedalista zawodów BJJ, Mistrz Polski ADCC 2022, dwie walki dla FEN – a to zaledwie 22-latek. Reprezentant poznańskiego Ankosu wszystkie dotychczasowe zwycięstwa na amatorce jak i w walkach zawodowych odnosił przed czasem. Do swoich dotychczasowych skalpów może zaliczyć chociażby Jakuba Ozgę czy Sergiusza Zająca. Olech walczy w jednej z najubożej obsadzonych kategorii w Polsce, więc moim zdaniem kwestią kilku walk jest zagoszczenie na stałe w największej polskiej organizacji – KSW.

Ciężka: Mateusz Olech (2-0)

Purpurowy pas BJJ, Mistrz Polski ADCC 2019 i 2020, multimedalista zawodów BJJ. W amatorskich zawodach może pochwalić się rekordem 13-3. Lista osiągnięć 24-latka brzmi jak początek prawdziwej drogi na szczyt w zawodowym MMA. Obdarzonego świetnymi warunkami fizycznymi (196 cm wzrostu) podopiecznego Andrzeja Kościelskiego czeka poważny sprawdzian umiejętności w postaci walki z Michałem Piwowarskim na grudniowym FENie.

Półśrednia: Wiktor Zalewski (3-0)

Zdecydowanie jeden z moich ulubionych prospektów w tym zestawieniu. Łączny czas dwóch ostatnich walk 23-latka to 35 sekund. Wszystkie dotychczasowe zawodowe starcia zakończył przez efektowne nokauty. Bitny, agresywny, lotny na nogach. Świetnie miesza płaszczyzny kopnięć. Zawodnik WCA Fight Team i Impact Fight Club Płock do swoich największych dotychczasowych osiągnięć może zaliczyć Wicemistrzostwo Polski MMA i Mistrzostwo Polski ADCC 2021.

Ciężka: Patryk Dubiela (4-1)

26 letni reprezentant Łódzkiego Zenitha ma na swoim koncie walki dla AFN czy Babilonu. Jest to moim zdaniem typowy przykład ciężkiego, który powinien dostarczyć nam wielu emocji nokautując, bądź będąc nokautowanym. Posiadacz brązowego pasa BJJ może pochwalić się wygraną trójkątem rękoma nad Michałem Krystmanem. Minusem w grze Patryka jest jego cardio, przez które nie przeskoczy on pewnego poziomu w swojej karierze. Jeśli pozostanie jednak aktywny, powinien dostarczyć nam wielu emocjonujących starć.

Ciężka: Paweł Biernat (3-0)

Obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi „Bieszczadzki Rosomak” dał się poznać szerszej publiczności na galach FEN czy Ares. Cechuje się agresywną, niekonwencjonalną stójką, doskonałym korzystaniem z zasięgu ramion i nóg oraz świetnym poczuciem humoru. Wszystkie zawodowe walki kończył przed czasem. Mimo iż jest kojarzony z wymienianiem uprzejmości w stójce, to większość jego amatorskich walk została zakończona przez poddania. Od dłuższego czasu obserwuje podopiecznego MMATadores i uważam go za jedną z największych nadziei polskiej wagi ciężkiej.

Lekka: Daniel Kolasiński (3-0)

Na gali Strife 1 popisał się nokautem wysokim kopnięciem już w 5 sekundzie walki. 26-latek to przede wszystkim striker opierający swoją grę na pracy kopnięciami oraz dystansowaniu rywala długim zasięgiem ramion. Przed rozpoczęciem zawodowych startów w MMA (2021) rywalizował w kickboxingu, chociażby w nieistniejącej już organizacji DSF. Do jego największych kickboxerskich osiągnięć należą mistrzostwo Polski K-1 czy trzy wygrane pojedynki we wcześniej wspomnianym DSFie.

Piórkowa: Patryk Likus (3-1)

Jeden z tych prospektów, którym poszczęściło się już na samym początku zawodowej kariery. W drugim zawodowym występie dostał szansę walki dla największej polskiej organizacji i mimo 20 lat, 3 z jego 4 walk na zawodowstwie stoczył właśnie pod banderą KSW. Ma na swoim koncie niezwykle efektowny nokaut obrotowym łokciem nad Piotrem Olszynką, który notabene został nokautem roku 2021 w polskim MMA. Reprezentant MMATadores cechuje się przede wszystkim nieszablonową, niebezpieczną stójką.

Lekka: Natan Jakuszewski (3-0)

Bardzo utalentowany grappler, który wszystkie dotychczasowe zwycięstwa zanotował przed czasem. Ma on za sobą walkę w formule BJJ z pretendentem do pasa kategorii koguciej KSW – Jakubem Wikłaczem. Jakuszewski prowadził tę walkę do momentu wykonania slama, przez który został zdyskwalifikowany. Jest on jednym z najrzadziej wymienianych zawodników, jeśli chodzi o polskich prospektów, lecz osobiście pokładam ogromne oczekiwania w kontekście jego sportowej przyszłości.

Ciężka: Marek Bujło (1-0)

Czarny pas BJJ, mistrz Polski BJJ, 20-3 w amatorskim MMA. Swój zawodowy debiut wygrał poprzez efektowne duszenie zza pleców, przy zapiętym popularnym “plecaku” w stójce, już w pierwszej rundzie pojedynku. Bardzo utalentowany i wszechstronny grappler w idealnym wieku (30 lat), żeby rozpocząć podróż po najwyższe laury w kategorii ciężkiej. W lutym tego roku podana została informacja o podpisaniu przez Bujło kontraktu z francuskim Ares, będącym swoistą trampoliną do UFC.

Kogucia: Miłosz Melchert (2-1)

Mimo iż przegrał swój tegoroczny pojedynek na KSW, to jest nadal topką prospektów kategorii koguciej w Polsce. W walce z Grzegorzem Rutkowskim popisał się piekielnie mocnym front-kickiem na wątrobę, który według mnie jest jednym z najładniejszych nokautów tego roku. Uważam, że mimo wszystko zawodnik MMAtaleo Słupsk został zbyt wcześnie rzucony na głęboką wodę. Powinien wrócić do Babilonu i tam toczyć najbliższe pojedynki, powoli budując swoją karierę.

Słomkowa: Olga Michalska (3-0)

Świetna, utytułowana kickboxerka i bokserka, mająca za sobą bogatą karierę w amatorskich startach MMA. Większość walk, zarówno amatorskich jak i zawodowych toczonych pod szyldem Babilonu, Michalska zakończyła jednak poprzez… poddania. Bardzo utalentowana, wciąż młoda zawodniczka (25 lat), lecz od dwóch lat przez kontuzję nogi, pozostaje nieaktywna. W jej mediach społecznościowych można jednak zauważyć, że jest w ciągłym treningu, więc kolejna walka jest prawdopodobnie kwestią czasu. Biorąc pod uwagę skłonności do kończenia walk przed czasem oraz ubogość obsadzenia żeńskich kategorii w KSW, bardzo możliwe jest znalezienie się reprezentantki Rio Grappling Ostrów Wielkopolski w tejże organizacji (jeśli oczywiście powróci do startów).

Kogucia: Paulina Kontna (9-2 am.)

29 letnia zawodniczka z Bydgoszczy to weteranka zawodów IMMAF. Do jej największych sukcesów należą mistrzostwo Europy IMMAF 2021 i wicemistrzostwo Europy IMMAF 2022. Wszechstronna zawodniczka, potrafiąca dominować swoje rywalki w każdej z płaszczyzn. Z pewnością jeden z największych talentów żeńskiego MMA, na którego zawodowy debiut należy niecierpliwie wyczekiwać.

Piórkowa: Ilman Didaev (1-0)

Dwukrotny mistrz Europy w BJJ, mistrz Europy MMA, trzykrotny mistrz Polski w MMA i mistrz Polski BJJ – to osiągnięcia zaledwie 20-letniego reprezentanta Poland Top Team Grudziądz. Doświadczony na arenie amatorskiej, gdzie większość swoich walk kończył przed czasem. Sprawny grappler i zapaśnik, z ciekawą, ofensywną stójką. Z pewnością kwestią czasu jest aż zwiąże się z którąś z TOP 4 organizacji polskiego rynku.

Piórkowa: Gracjan Miś (1-1)

Znany szerszej publiczności z występu na gali Fame MMA podczas półfinału turnieju Road to Armia. Lotny na nogach, z nie do końca jeszcze ułożoną, ale mogącą zaskoczyć stójkę. W swoim rekordzie ma chociażby wygraną na amatorskiej scenie z Szymonem Karolczykiem, walki z Patrykiem Kaczmarczykiem, Hubertem Wybierałą czy Hubertem Sulewskim. Doświadczony amator, utytułowany w zawodach BJJ z dużą przyszłością w zawodowym MMA.

Lekka: Damian Rzepecki (3-0)

Efektownie walczący grappler w swoim ostatnim starciu na FEN 41 pokonał przed czasem innego propspekta polskiej sceny – Huberta Sulewskiego. 21 latek wszystkie dotychczasowe walki zakończył przed czasem. Wyróżnia go wcześniej wspomniany parter oraz bardzo dobre cardio, które było jednym z czynników wygranej nad Sulewskim. W ostatnim czasie miał okazję trenować w Kill Cliff FC, czyli klubie, pod którego szyldem trenuje chociażby Michael Chandler czy Gilbert Burns.

Kogucia: Kamil Szkaradek (3-0)

Ma za sobą bogatą karierę amatorską (18-2) podczas której wygrywał chociażby z wcześniej wspomnianymi Le i Melchertem, a także Adrianem Wieliczko czy Cyprianem Wieczorkiem. Reprezentant Grappling Kraków może pochwalić się purpurowym pasem BJJ. Świetny, utytułowany grappler oraz bardzo dobry zapaśnik. Ostatnia jego walka to udany debiut dla KSW, podczas którego rozprawił się on z Davidem Martinikiem. Z pewnością w jego grze jest wiele elementów do poprawy (chociażby stójka), ale jest to jeden z topowych prospektów wagi koguciej, który już teraz może rywalizować na wysokim krajowym poziomie.

Kogucia: Adrian Wieliczko (1-1)

24-latek jest zwycięzcą turnieju Road to Armia. Jego amatorski rekord wynosi 20-1, a wyższość jego umiejętności musieli uznać m.in. Gracjan Miś, Kacper Matyszewski, Kacper Arent czy Krystian Olszta. Na biodrach Wieliczki spoczywa brązowy pas BJJ. Swój debiut w pełnoprawnej formule przegrał z wcześniej wspomnianym Kamilem Szkaradkiem, jednak druga zawodowa walka poszła już po jego myśli, kiedy to w mniej niż minutę poddał zza pleców Kacpra Matyszewskiego. Przez występy na Fame MMA stał się rozpoznawalnym zawodnikiem dla młodego pokolenia co powinno przyspieszyć rozwój jego kariery. Z pewnością jest jednym z najciekawszych zawodników wagi koguciej na polskim rynku.

Piórkowa: Andrzej Karkuła (12-5 am.)

Mistrz Polski 2022, 3 miejsce na mistrzostwach Polski 2021 MMA Polska. Myślę, że jest to jeden z najmniej oczywistych prospektów w tymże zestawieniu. Do jednego ze swoich największych osiągnięć Karkuła może niewątpliwie zaliczyć poddanie Cezarego Oleksiejczuka na amatorskiej arenie. 26 latek ma w swoim rekordzie wygraną walkę na gali Babilon MMA 28, gdzie pokazał się ze świetnej strony. Mocno wywierał presję, agresywnie walczył w stójce po czym poddał swojego rywala duszeniem zza pleców. Warto przyglądać się kolejnym występom tego zawodnika, bo wyczuwam w nim srogiego bijoka z potencjałem na główne walki na kartach Babilonu/FENu.

Ciężka: Kamil Gawryjołek (3-0)

Popularny “Mały” w ostatnim czasie zaliczył udany debiut w okrągłej klatce KSW, pokonując faworyzowanego Marka Samociuka. Przyznam się, że wygrana Gawryjołka w tejże walce była dla mnie sporym zaskoczeniem. Mniejsza waga pozwoliła mu zachować więcej sił i skończyć w pierwszej rundzie zmęczonego już Samociuka. Utytułowany grappler i doświadczony amator. Na zawodach amatorskich pokonał znanego z występów pod szyldem FENu Bartosza Szewczyka. Gawryjołek wszystkie dotychczasowe walki w pełnoprawnej formule kończył w pierwszych rundach. To naprawdę sprawny grappler, który ma przed sobą dobre kilkanaście lat kariery na wysokim krajowym poziomie.

Piórkowa: Adrian Hamerski (2-0)

Podopieczny trenera Giermana Anfinogenowa, trenujący na co dzień w RKT Radom. Posiada niesamowicie widowiskowy styl walki. Niezwykle efektowna, ale i efektywna stójka. W arsenale Adriana możemy zobaczyć chociażby obrotówki czy latające kolana. Właśnie jednym z kolan wygrał swój zawodowy debiut na gali TFL 22. Niestety ostatnimi czasy w karierze 25-latka pojawiły się problemy zdrowotne. Kiedy tylko będzie gotowy powrócić do klatki z pewnością zaznaczy po raz kolejny swoją obecność w czubie polskich prospektów kategorii piórkowej.

Kogucia: Sebastian Decowski (2-0)

Imponujący rekord 17-2 na amatorskiej scenie. Bardzo utalentowany w płaszczyźnie zapaśniczo-parterowej. Charakteryzuje go dobra kontrola oraz masa prób poddań, również tych niekonwencjonalnych jak skrętówki czy chociażby „scarfhold armlock”. 22-latek to prawdziwy artysta poddań. Był jednym z najbardziej wyczekiwanych amatorów na scenie zawodowej i jak na razie spełnia pokładane w nim oczekiwania. Zanotował w tym roku dwie wygrane przed czasem i z pewnością będzie się dalej piął w rankingach kategorii koguciej w Polsce.

Piórkowa: Kacper Wróbel (1-0)

Purpura w BJJ, wicemistrzostwo Polski ADCC 2021, reprezentant WCA, 8-1 na amatorce. W pełnoprawnej formule błyskawicznie wygrał swój debiut na gali AFN 11 nokautując Dominika Tkaczyka. Posiada ciekawą stójkę opierającą się na przyruchach, masie kopnięć i ciosów prostych. Bardzo często szachuje pozycjami ustawienia się – z klasycznej na mańkuta i odwrotnie. Swoją kolejną zawodową walkę stoczy już 19 listopada na gali Silesian MMA 7.

Atomowa: Magdalena Czaban (17-1 am.)

Herakles dla Najlepszej Zawodniczki Roku Amatorów 2021, Mistrzyni Świata Juniorek IMMAF, Mistrzyni Europy IMMAF 2019, 2021 i 2022, Mistrzyni Europy BJJ 2022, Mistrzyni Polski BJJ 2022. Moim zdaniem największy kobiecy talent w Polsce. Mam nadzieję, że po przejściu na zawodowstwo nie będzie miała w planach zmiany kategorii wagowej. Uważam, że świetnym kierunkiem dla Czaban byłaby Japonia, gdzie walki kobiet w kategorii atomowej cieszą się ogromną popularnością.

Średnia: Bartłomiej Dragański (3-0)

Sochaczewianin w przeciągu 6 miesięcy w imponującym stylu wygrał swoje trzy zawodowe walki, za które zgarnął dwa bonusy od organizacji FEN. Bardzo sprawny grappler, który wszystkie dotychczasowe walki w pełnej formule kończył za pomocą poddań. W pierwszej zawodowej walce rozprawił się z mocnym Dariuszem Wilkiem, mającym na swoim rozkładzie wygraną z wcześniej wspomnianym w zestawieniu Damianem Rzepeckim. Dragański to kolejny prospekt, o którym nie mówi się wiele, a z pewnością może być cennym zawodnikiem dla wszystkich najmocniejszych organizacji w Polsce.

Piórkowa: Hubert Lotta (3-3)

Reprezentant poznańskiego Ankosu to bardzo szczególny przypadek. Wymieniany w gronie prospektów od paru ładnych lat, ma za sobą bogatą karierę amatorską (18-0), a w zawodowych startach pokonywał takich rywali jak Karol Kutyła czy Piotr Kacprzak. Mimo wyżej wymienionych sukcesów nie udało mu się jeszcze znacznie wypłynąć na szersze wody, chociaż jego nazwisko kojarzy większość fanów w Polsce. Obecnie jest trenerem w Ankosie, a jego ostatni występ to zremisowana z Marcusem Piwowarskim-Bajerem walka w boksie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli okazję zobaczyć jego większą aktywność startów, bo to wciąż młody (24 lata), bardzo perspektywiczny zawodnik.

Półciężka: Sergiusz Zając (3-0)

24 letni reprezentant Spartakusa Rzeszów dał się poznać szerszej rzeszy kibiców dzięki występom na kibicowskich galach The War organizowanych przez Denisa Załęckiego. Ostatni jego pojedynek to stracie na gali Carpathian Warriors 10. W błyskawiczny, efektowny sposób rozprawił się z Wincentym Krawczykiem, a tym samym wywalczył sobie angaż w organizacji Babilon MMA. Doskonale korzysta ze swoich warunków fizycznych (195 cm zasięgu), dzięki którym wszystkie swoje dotychczasowe zwycięstwa odniósł przed czasem. W arsenale swoich technik ma chociażby latające kolana. Bardzo ciekawy zawodnik, o którym niebawem powinno usłyszeć większe grono kibiców.

Piórkowa: Karolina Sobek (4-0)

Nie mogło zabraknąć jej w tym notowaniu. 23 latka trenująca w Pepe MMA 3 z 4 dotychczasowych wygranych odniosła przez poddania. Mimo tak młodego wieku, moim zdaniem znajduję się ona w TOP 5 żeńskiego MMA w Polsce. Swoją ostatnią Victorię odniosła na gali Ares, pokonując rywalkę bardzo ekwilibrystyczną techniką “scarfhold armlock” (dźwignia na rękę z kesa gatame + neck crank). Przyszłość polskiego MMA na arenie międzynarodowej.

Kogucia: Cyprian Wieczorek (0-1)

Imponujący rekord amatorski 56-6. Dokładając do tego trzykrotne mistrzostwo Europy (2018, 2019, 2020) klaruje nam się wizja wielkiej zawodowej przyszłości jaka niewątpliwie czeka na Cypriana. Rok temu jako 18-latek zadebiutował w największej polskiej organizacji. Walkę tę niestety przegrał, lecz jeśli twój pierwszy zawodowy start odbywa się w KSW to znak, że czeka cię wielka kariera. Dwukrotny laureat nagrody Heraklesa w kategorii Amatorski Zawodnik Roku już 19 listopada powróci do klatki na gali Silesian MMA 7. Zmierzy się on z Patrikiem Martinikiem.

Kogucia: Jan Ciepłowski (4-0)

Jak widać kategoria kogucia prospektami stoi. Ciepłowski to kolejny bardzo perspektywiczny, efektownie walczący zawodnik młodego pokolenia. Cała dotychczasową karierę budował w AFN, gdzie 3 z jego 4 walk zakończyły się przed czasem. Bardzo dynamiczny, eksplozywny, dobrze poruszający się na nogach. Jednym z jego głównych atutów jest z pewnością bardzo szybka lewa ręka.

Kogucia: Michał Hawro (1-0)

21-latek miał zmierzyć się z Cyprianem Wieczorkiem o pas Silesian MMA na listopadowej gali, lecz z powodu kontuzji kolana nie mógł przystąpić do tego pojedynku. W swoim zawodowym debiucie w nieco ponad minutę zdemolował Marcina Maleszewskiego. Nie pozostaje nam nic innego niż czekać na powrót Michała po kontuzji i walkę o pas ze zwycięzcą walki Wieczorek vs Martinik.

Kogucia: Klaudia Syguła (4-1)

Pewien czas temu natknąłem się na artykuł o rzekomym upadku żeńskiego MMA w Polsce. Klaudia stanowi kolejny przykład zaprzeczenia tej tezie. Bardzo utalentowana zapaśniczka i grapplerka, wciąż rozwijająca się pod okiem trenera Andrzeja Kościelskiego. Z pewnością w niedalekiej przyszłości będzie stanowić o sile płci pięknej w tym sporcie. W swoim kolejnym pojedynku podejmie doświadczoną Izę Badurek w main evencie gali Babilon MMA 33.

Piórkowa: Dominik Dymiński (15-5 am.)

Kolejny świetny amator z rekordem bogatym w mocne nazwiska m.in. Sebastianem Decowskim czy Ilmanem Didaevem. W walce ze wspomnianym Decowskim bardzo dobrze radził sobie z dołu, ciągle szukając prób poddań lub ucieczek do stójki. Dymiński w tej walce znajdował się nawet przez dłuższą chwilę za plecami świetnego grapplera jakim niewątpliwie jest Sebastian, pracując nad próbą poddania. Liczę, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli oglądać tego zawodnika w zawodowych startach.

Piórkowa: Szymon Rakowicz (4-2)

Na amatorskiej scenie pokonywał takie nazwiska jak Patryk Kaczmarczyk czy David Martinik. Rakowicz szturmem wdarł się do Babilonu, wygrywając w swoim debiucie dla tej organizacji z Karolem Kutyłą przez gilotynę w drugiej rundzie. Z kolei w swoim ostatnim występie zaprezentował swoisty wykład w kwestii stosowania ground-and-pound. Częstował Adama Łazowskiego soczystymi kolanami na tułów, przez co ten nie wyszedł do drugiej rundy z powodu rozbicia i ogromnego zmęczenia. 2 efektowne wygrane z rzędu 22-latka znacznie przybliżają go do walki o pas trzeciej siły polskiego MMA.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis