MMA PLUFCNate Diaz – Analiza zawodnika i reputacja wśród polskich kibiców!

Nate Diaz – Analiza zawodnika i reputacja wśród polskich kibiców!

Foto: mmafighting.com

Charyzmy temu zawodnikowi nie można odmówić, ale mam wrażenie, że jego umiejętności zbyt często są gloryfikowane przez kibiców. Są dwa obozy ludzi, ci dla których jest niesamowity i ci dla których jest overhyped. Dziś przeanalizuje dla was jego postać!

Żeby móc realnie przedstawić sytuację zapytałem dwóch osób o postać Diaza. Pawła Biernata zawodnika federacji FEN, który jest ogromnym sympatykiem postaci Diaza i Mariusza Kułakowskiego, który prowadzi swój blog poświęcony MMA.

Reputacja Diaza wśród polskich kibiców

Mariusz jest w tej sytuacji odwrotnością Pawła. Uważa, że Nate dostaję walki, na które nie zasługuje i przemawia za nim tylko medialność. Zacznijmy od Pawła, zadałem bardzo proste i zasadnicze pytanie. “Za co lubisz Diaza?”. Tu przytoczę jego słowa.

Ja ich lubię za to, że są sobą. Zobacz ich jakieś stare wywiady i konferencję sprzed 10 lat. Tak naprawdę się nie zmienili się od tamtej pory. Robią robotę, trzymają się swoich wartości i przede wszystkim ich wola walki i charakter. Ich postawa w walce, oni dostają wp***dol, ale do samego końca walczą po to żeby wygrać. Ich styl bycia jest kozacki, to są prawdziwe bijoki z krwi i kości.

Ciężko się nie zgodzić z Pawłem, Nate to prawdziwy wojownik, można nie lubić, ale zawsze walczy do ostatniej kropli krwi. To na pewno wpływa pozytywnie na jego medialność. Teraz zapytałem odwrotne pytanie Mariuszowi, również proste i zasadnicze. “Dlaczego nie lubisz Diaza?” On odpowiedział tak:

Zachowanie jak Narkuna czy Kasjo, a gość jest realnie średniakiem. Dostaje topowe walki, na które sportowo nie zasługuje. Jest mega przehajpowany, tylko dlatego, że wygrał z Conorem McGregorem. A zwyczajnie lepsi zawodnicy nie dostają tyle uwagi jak Brady, Luque czy Baeza.

Tutaj też ciężko się nie zgodzić. Chociażby przykład ostatniej walki z Leonem Edwardsem, owszem było to zastępstwo, jednak czy to Nate powinien z nim walczyć? No nie. Jednak zgłębimy sobie ten temat jeszcze.

Walory sportowe

Tak jak Paweł wspomniał, Diaz jest nacechowany ogromną wolą walki i charakterem prawdziwego wojownika, ale co poza tym? Jak powszechnie wiadomo Diaz również słynie z ogromnej wytrzymałości, mimo wytrzymałości jest podatny na rozcięcia, co często utrudnia mu walki. Typowy brawler. Stara się zawsze wywierać presję, to on jest stroną napierającą. Nie jest on wygodnym rywalem, bo zostawia mało miejsca i nie daje złapać oddechu.

W obszarze bokserskim wygląda dobrze, głównie bazuje na kombinacjach 1-2, które ma jedne z najlepszych na świecie. Poniżej przykład, gdy ów kombinacjami podłączył Leona Edwardsa. Jednak, gdy trzeba to potrafi też skleić dłuższe kombinacje jak w pierwszej walce z Conorem McGregorem. W klinczu i zwarciach przy siatce również wygląda dobrze, odpowiednio. W zwarciach przy siatce jest aktywny, lubi tam zadawać krótkie ciosy w dużych ilościach. Niestety pracę w klinczu utrudnia mu słaba siła fizyczna, było widać to przede wszystkim w ostatniej walce z Edwardsem, gdzie Anglik miał dużą przewagę siły i z łatwością dociskał do siatki Stocktończyka.

W obszarze zapaśniczym jest przeciętny, defensywne zapasy są przeciętne. Leon Edwards obalał go 4 razy, jednak na ziemi Diaz jest ciężki do utrzymania. O ofensywnych zapasach ciężko coś powiedzieć, bo rzadko kiedy ma on zapędy zapaśnicze.

Parter niedoceniany. Tam Nate jest aktywny i groźny, lubi szukać poddań. Nieważne czy z dołu, czy z góry.

Medialność

To jest przyczyną tego o czym wspomniał Mariusz. Dawanie walk, na które Amerykanin nie zasłużył. Diaz jest jednym z najbardziej medialnych zawodników w UFC. Przyczyną medialności jest sposób bycia i styl, który może robić wrażenie. Nie oszukujmy się, pierwszy bum na Diaza miał miejsce po walce z Michaelem Johnsonem, gdy w wywiadzie po walce wyzywał Conora do walki. To był jeden z ikonicznych wywiadów.

Jeszcze większy bum miał miejsce po samej walce z McGregorem, gdy Diaz wszedł w zastępstwo i udusił Irlandczyka. Przed walką Panowie nie oszczędzali się, walka była budowana na trash-talku. Po walce Diaz naśmiewał się z Conora, że zrobił z niego zapaśnika, gdyż w walce podłączył Conora i ten poszedł po desperackie obalenie. McGregor wtedy wypadł niekorzystnie, bo sam zawsze wspominał, że dywizja lekka jest budowana na desperackich zapaśnikach. Konflikt z Irlandczykiem ciągnie się do dziś i często można zauważyć ich potyczki w obszarze mediów społecznościowych. Medialność i sposób bycia zbudowały Diaza.

Podsumowanie

Podsumowując. Diaz to postać bardzo barwna i charyzmatyczna, dobrze się czuje w trash-talku, który namiętnie uprawia. Jednak nie jest to zawodnik topowy. Dlaczego? Głównie przez podejście i małą aktywność. Miał dwie walki w 2016 roku, dwie w 2019 i jedną w 2021. Nie można go przez to nazwać zawodnikiem topowym. To, że dostaje walki nie ze względu na zasługi, a medialność to prawda. Chociażby ostatnia walka z zawodnikiem ze ścisłego topu wagi półśredniej – Leonem Edwardsem. Owszem, było to zastępstwo, jednak sam fakt zestawienia ich był absurdalny. Jednym się styl bycia podoba, innym nie. Całkowicie normalna rzecz. Jednak nie można mu odmówić, woli walki, charakteru, wytrzymałości i pomysłu na budowanie swojej osoby.

Zobacz także:

Widzieliście najnowszy materiał UFC? UFC 267 zbliża się wielkimi krokami!

Zapraszamy do obejrzenia najnowszego dokumentu “Odliczanie do UFC 267”, który wprowadza nas do najbliższej gali w Abu Dhabi. Bohaterami materiału są zawodnicy, których zobaczymy w dwóch walkach mistrzowskich na UFC 267.

Legends never die! Widzeliście ostatni nokaut Fedora Emelianenko?

Bellator 269: 45-letni Fedor znokautował Tima Johnsona w pierwszej rundzie! Nie było co zbierać!