MMA PLBoksMB Boxing Night 7: Kamil Łaszczyk wciąż z czystym rekordem

MB Boxing Night 7: Kamil Łaszczyk wciąż z czystym rekordem

Foto: TVP Sport
Foto: TVP Sport

Na gali MB Boxing Night 7 kolejną wygraną w karierze zanotował Kamil Łaszczyk. Polski pięściarz wagi piórkowej bez większych problemów poradził sobie z Piotrem Gudelem.

Dla obu panów było to drugie starcie między sobą. Pierwszy pojedynek wygrał niepokonany dotąd Łaszczyk. W sobotę “Szczurek” miał potwierdzić swoją klasę, natomiast Gudel otrzymał okazję do rewanżu i przedłużenia swojej serii zwycięstw.

Już w pierwszej rundzie jednak Łaszczyk nadawał ton rozgrywce. Faworyzowany bokser kilkukrotnie trafił bowiem swojego przeciwnika, naruszając jego stabilność. Ostatecznie jednak Gudel wytrzymał natarcie rywala, schodząc na pierwszą przerwę bez liczenia.

Kolejne dwie rundy ponownie były prowadzone przez “Szczurka”, choć ten nieco zwolnił tempo, skupiając się na technicznym boksowaniu, aniżeli na szarżach. Mimo tego pewnie prowadził on pojedynek.

Przełom nastąpił w czwartej odsłonie. Schowany w defensywie Gudel nie uchronił się przed dużą liczbą ciosów oponenta, przez co przyklęknął on na deski, będąc liczony. W końcówce piątej rundy Łaszczyk poszedł za ciosem, dwukrotnie posyłając na deski swojego oponenta. Po takiej przeciwnik wrocławianina nie miał ochoty kontynuować pojedynku.

Tym samym Łaszczyk odniósł kolejne zwycięstwo z rzędu, nadal zachowując nieskazitelny rekord (28-0). Gudel z kolei odniósł piątą porażkę. W łącznym bilansie pięściarza zaliczone jest jeszcze 10 zwycięstw oraz remis.

Zobacz także:

Pełne wyniki gali MB Boxing Night

Łącznie podczas sobotniego eventu odbyło się siedem zawodowych pojedynków. Pełne wyniki gali prezentują się następująco.

Dłuższa współpraca

Mateusz Borek i Mariusz Grabowski nawiązali dłuższą współpracę z TVP. W najbliższym czasie fani boksu w Polsce nie powinni narzekać.

Jedna gala bokserska w Polsce już za nami

W zeszłym tygodniu w Pałacu w Konarach odbyła się gala bokserska. W najważniejszym pojedynku wygrał Mariusz Wach.