Ciekawy artykuł pojawił się przed kilkoma dniami na łamach Pulsu Biznesu. Możemy dowiedzieć się w nim na ile aktualnie wyceniają swoją organizację właściciele KSW. Poniżej fragment artykułu stworzonego przez Karola Jedlińskiego:

„25 mln EUR — na tyle właściciele KSW wyceniają wartość biznesu, który budują od połowy zeszłej dekady. Ta wartość to nie tylko partnerska współpraca z Polsatem, który w kilka lat zaraził znaczną część swoich widzów pasją do Mameda Khalidova i spółki, notując rocznie dziesiątki milionów złotych przychodów z biznesu MMA. To także świadomość, że KSW stało się w ocenie Polaków jedną z najpopularniejszych dyscyplin sportowych nad Wisłą, elementem popkultury. Licencje od polskiej federacji kupiło m.in. Oshee (napoje), firmy odzieżowe czy operatorzy sieci siłowni. O Khalidovie dzieło popełnił pisarz Szczepan Twardoch.”

Martin Lewandowski przekonuje, że są pewni swojej oceny:

„Znamy swoją wartość. W końcu to my zorganizowaliśmy drugą pod względem wielkości galę w historii MMA, gromadząc na PGE Narodowym prawie 58 tys. widzów. Mamy już za sobą wyprzedane największe hale w Anglii i ostatnio w Irlandii.”

Współwłaściciel KSW przyznaje, że największą część przychodu organizacji stanowią pakiety PPV.

„Przychody z PPV to największa część naszego biznesu. Rozglądamy się za inwestorem, dzięki któremu moglibyśmy wejść na europejskie rynki, a w dalszej przyszłości również na rynki obu Ameryk. Dzięki temu chcemy akcelerować naszą organizację w kolejnych krajach. Potrafimy robić dobre show, chętnie oglądane na całym kontynencie.”

Co ciekawe, obecnie Konfrontacja Sztuk Walki ma w planach m.in. ligę KSW oraz organizację imprez na terenie Niemiec.

Cały artykuł znajdziecie tutaj.

Pitbull Sports