Kontuzja Jima Wallheada (29-11) na tydzień przed galą skomplikowała sytuację UFC na tydzień przez gdańską galą. Chęć wejścia w zastępstwo i walki z Warlleyem Alvesem (10-2) błyskawicznie wyraził Salim Touahri (10-1).

Jak donosi Raphael Marinho z portalu Combate.com apel zawodnika trenującego na co dzień w klubie Grappling Kraków okazał się skuteczny i to właśnie „Grizzly” wystąpi na gali UFC Fight Night 118 w Gdańsku.

Alves rozpoczął swoją zawodową karierę od 10 zwycięstw, pokonując po drodze m.in takich rywali jak Alan Jouban (15-6) czy Colby Covington (12-1). Temu ostatniemu Brazylijczyk przysporzył jedyną jak dotąd porażkę w karierze. Po tym zwycięstwie jednak Alves przegrał dwa ostatnie. Wypunktowali go Bryan Barbarena (13-5) i Kamaru Usman (11-1). Walka w Gdańsku będzie dla niego szczególnie istotna, ponieważ ewentualna porażka byłaby już trzecią w rzędu w federacji UFC.

Touahri wygrał natomiast ostatnie 5 pojedynków. W ostatniej walce na gali organizacji Tech Krep znokautowany przez niego został Bazyet Khatkokhu (5-3). W sierpniu tego roku Salim miał walczyć o pas tej organizacji, jednak jak z powodu kontuzji zmuszony był wycofać się z pojedynku. Jeśli  powyższa informacja się potwierdzi, występ na gdańskiej gali będzie dla niego debiutem w organizacji UFC.

 

Pitbull Sports