MMA PLBez kategoriiWywiad z Chuckiem Liddellem przed UFC 76

Wywiad z Chuckiem Liddellem przed UFC 76

chuck-liddell-jardine.jpg

Wywiad z Chuckiem Liddellem na kilka dni przed UFC 75 i przed jego walką z Keithem Jardine na UFC 76. Generalnie nie tłumacze wywiadów tylko robię pigułe, ale raz na ruski rok…

Ben Zeidler: Czy czujesz, że nie byłeś dosyć agresywny w walce z Rampage’m? Czy chciałbyś rozegrać tą walkę w inny sposób, jeżeli byłaby taka możliwość?

Chuck Liddell: Nie, miałęm w planach wytrącenie go z równowagi, aby zaczął mnie atakować trochę bardziej, ale QJ złapał mnie wczesniej, zanim miałem szansę wprowadzić mój plan w życie.

BZ: Wygląda na to, że Rampage ma kulę z wygrawerowanym twoim imieniem… Myślisz, że możesz go pokonać?

CL: Oczywiście, że tak!

BZ: Zdradzisz nam jak widzisz walkę Jackson vs. Henderson?
CL: Myślę, że Henderson jest twady, naprawdę twardy. To będzie interesujące zobaczyć jak sobie poradzi przeciwko Rampage.

BZ: Henderson nigdy nie został znokautowany…
CL: Moment, czy na pewno Hendo nie doznał nigdy KO? A jak zakończyła się pierwsza walka z Wanderlei’em?

BZ: Decyzja!
CL: Aaa, faktycznie.

BZ: Czy podczas treningu zmieniasz coś w nim? Które rzeczy chcesz zmienić?
CL: Hm, John (Hackelman, trener Chucka i boss The Pit – przyp. rshmn) pracuje więcej nad moją obroną, ale przez wiekszość czasu – nic nowego. Zrobiłem błąd – dałem się złapać – to część tego sportu. Mój trening działa – po prostu tym razem dałem się złapać.

BZ: Czy możesz opowiedzieć nam więcej o twoim cyklu treningowym i diecie?
CL: Po prostu codziennie wpada do mnie mój kucharz i przygotowuje posiłki dla mnie – są gotowe i zapakowane w mojej kuchni. Co do treningów – ćwiczę 4-5 dni w tygodniu 2-3 razy dziennie.

BZ: Ile jeszcze lat planujesz walczyć?
CL: Tak długo, jak tylko moje ciało mi na to pozwoli. Na chwilę obecną czuję się świetnie, naprawde wspaniale. Powinienem trzymac się tak jeszcze przez jakiś czas. Przynajmniej taką mam nadzieję.

BZ: Jeżeli weźmiesz za przykład Randy’ego, powinno być dobrze…
CL: Wiem, wiem – taki mam zamiar.

BZ: Czy była w ogóle opcja walki dla innej organizacji?
CL: Hm, póki co myślę, że UFC jest dla mnie najlepszym miejscem, ale co będzie w przyszłości – nie wiadomo. UFC to największa organizacja w świecie MMA, a żeby być najlepszym, musisz walczyć z najlepszymi, a najlepsi są właśnie w UFC.

BZ: Czy w związku z zalewem nowych talentów z Pride rozważasz opcję walki w innej kategorii wagowej szukając nowych wyzwań? Wiem, że powiedziałeś to w jakimś wywiadzie, że chciałbyś tego spróbować.
CL: To mozliwe. Wszystko na chwilę obecną jest dla mnie możliwe.

BZ: Słyszy się sporo głosów, że masz problemy z dobrymi uderzaczami – co masz w tej sprawie do powiedzenia?
CL: Nie wiem co mam na to odpowiedzieć. Nigdy nie odczułem, żebym miał zbytnie problemy z dobrymi uderzaczami.

BZ: Jakie są największe różnice pomiędzy walką dla Pride w Japonii a dla UFC w USA?
CL: Różnice są bardzo duże. Największe m-dzy widownią (fanami) – to wynika z różnic kulturowych. To jak się zachowują i jak cicho jest w trakcie walki to niebo a ziemia w porównan z walka w USA. Tyle, że ja po prostu walczę, nieistotne gdzie i jak zachowują się fani…

BZ: Dana White powiedział, że potrzebujesz jeszcze dwóch zwycięstw zanim dostaniesz kolejnego titleshota – co Ty na to?
CL: Uh, nie sądzę, żeby to było całkiem sprawiedliwe, ale jeżeli to jest to, co muszę zrobić, to nie ma problemu. Nie obchodzi mnie to – tak jak powiedziałem – ja po prostu chcę walczyć.

BZ: Wielu uważa, że Jardine to duża pomyłka w konfrontacji z Tobą. Co sądzisz o Jardine’ie jako przeciwniku? Myślisz, że jego umiejętności w stójce są na tyle dobre, by mógł walczyć z Tobą?
CL: Mam nadzieję, że są…

BZ: W drugiej walce przeciwko Tito Ortizowi jakie myśli przechodziły przez twoją głowę, kiedy zobaczyłeś, że Tito jest ranny? Czy zmieniłeś plan walki w tym momencie?
CL: Ani trochę. Spodziewałem się, że dorwę go wcześniej czy później. Po prostu napierałem na niego tak jak zwykle to robię. Chciałem, żeby nie był w stanie dalej walczyć, poważnie. Tak też się stało – nie bronił się i walka została przerwana.

BZ: Czy przechodzisz zmianę – czy to fizyczną czy psychiczną w momencie, kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, że twój przeciwnik ma kłopoty?
CL: Nie, to zwykle dzieje się tak szybko, że nawet nie wiedziałbym o tym. Ludzie często pytaja mnie w barach, jakie to uczucie, kiedy wiesz, że możesz każdemu skopać tyłek w tym barze. Nie wiem – nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Nie wiem jak to jest nie móc skopać każdemu w barze tyłka. Mam nadzieję, że nigdy nię będę musiał się bić w barze…

BZ: Co jest pierwszą rzeczą, jaką zauważasz u swojego przecinika, zanim próbujesz go wykończyć?
CL: To, że jest ranny. Widzisz to w ich oczach i w tym co robią. Wiele razy patrzysz na przeciwnika, który usmiecha się i próbuje ci powiedzieć “Hej, ze mną wszystko w porządku”, kiedy naprawdę nie jest wszystko w porządku. Naprawdę chodzi o to, że chcą, żebyś dał im na jakiś czas spokój.

BZ: Nie tak dawno powiedziałeś w wywiadzie, że nie wybierasz sobie przeciwników. Co tak naprawdę działo się z twoją walką z Wanderlei’em Silva’ą?
CL: Nie mam pojęcia – to nie moja sprawa. Zgodziłem sie na nią i myślałem, że wszystko jest ustalone. Wy – dziennikarze – wiecie o tym więcej niż ja sam.

BZ: Chodzi plotka, że możecie się spotkać w grudniu podczas debiutu Silva’y w UFC. Czy możesz to potwierdzić?
CL: Nic o tym nie wiem. Co chwile ludzie pytają mnie, jaka jest twoja następna walka. Nie mam pojęcia – jeżeli wiesz coś o tym, to wiesz więcej ode mnie.

BZ: Jak dorobiłeś się ksywki Iceman? Czy jest za tym jakaś ciekawa historia?
CL: John zaczął mnie tak nazywac po mojej trzeciej walce w kickboxingu. Powiedział, że nigdy nie denerwuję się przed walką. Ciągle mówił o tym, jak on sam mając za sobą masę amatorskich i profesjonalnych walk ciągle denerwował się przed kolejnymi walkami. Po prostu zaczął mnie tak nazywać i już tak zostało.

BZ: Czy chcesz coś powiedzieć fanom?
CL: Tak – nic się nie zmieniło, będę wywijał w oktagonie, więc śledźcie moją karierę dalej!