MMA PLBez kategoriiWywiad z Bad Boyem

Wywiad z Bad Boyem

h21.jpg

Badr Hari to jedna z najjaśniej świecących młodych gwiazd K1. Niezwykle utalentowany, o bardzo mocnym ciosie i potwornej szybkości. Wraz z podziwem dla jego umiejętności ramię w ramię kroczą kontrowersyjne opinie co do jego charakteru, wiele osób uważa go za prostaka. W zamieszczonym niżej wywiadzie dowiecie się co on o tym sądzi oraz jaki jest sekret zostania gwiazdą. Podpowiem, że ma to dużo ze szkołą lub jej brakiem…


Badr Hari dla IFA (International Fight Agency): Młody i głodny sukcesu

Badr Hari

IFA: Badr masz w sobie coś z “niegrzecznego chłopca”. Byłeś rozrabiaką w młodości?
Hari: Ha, ha. Lubiłem się dobrze bawić, jak większość dzieciaków. Dalej to lubię, ale to tylko zgrywa. Może niektórzy to odbierają jak złe zachowanie. Nie, nie byłem taki straszny.

IFA: Uważasz siebie za wzór do naśladowania dla dzieciaków?
Hari: Nie, nie patrzę na siebie w ten sposób. Musisz być po prostu sobą. Jeśli jacyś młodzi ludzie mnie uważają za wzór to ok. Gdybym miał dzieci i by mnie lubiły takim jaki jestem, byłbym szczęśliwy, bo nie pozwalam ludziom mówić mi co mam robić. Robię to co sprawia mi przyjemność i może to jest dobry przykład dla innych.

IFA: Kiedy się zorientowałeś, że będziesz zawodnikiem?
Hari: Kiedy miałem siedem lat mieszkałem we wschodnim Amsterdamie, w marokańskim getcie. Koło mojego domu był klub. Nie uprawiałem innych sportów, a trenowanie tam było tanie. Mój ojciec wiedział, że mogłem tam trenować z miesiąc i nic to nie kosztowało prawie, tak to się zaczęło.

IFA: A kiedy zdałeś sobie sprawę, że może być z tego prawdziwa kariera?
Hari: Lubiłem walczyć od początku, ale na początku nie wiesz czy zostaniesz profesjonalistą. Po prostu lubiłem to. Kiedy miałem 14 czy 15 lat rzuciłem szkołę, ale nie rzuciłem treningów. Później przyszły sukcesy i jestem gdzie jestem i bardzo mnie to cieszy.

IFA: Jak wygląda obecnie Twój trening?
Hari: Robię dużo ćwiczeń wysiłkowych, biegam, robię ćwiczenia siłowe, przestrzegam diety. Trenuję wiele technik, bardzo wszechstronnie. Ciągle lubię trenować w klubie i trenuję sześć dni w tygodniu, czasem jestem tam do piątej, jem tam.

IFA: Masz dopiero 22 lata. Często Cię oskarżano o brak szacunku dla bardzo doświadczonych zawodników.
Hari: Cóż, co to jest „szacunek”? Nie mam żadnych wzorów w kickboxingu. Nie znaczy to jednak, że nie szanuję innych. Może niektórym się wydaje, że nie szanuję ich, bo chcę z nimi walczyć i uważają to za dziwne. Uważam, że jesteśmy tu po to by ze sobą walczyć i nie boję się tego powiedzieć, ani wyzywać ich do ringu. Jak ja, czy nikt inny tego nie zrobi, nie będą mieli pracy. Daj spokój, to sport walki i trzeba się bić!

IFA: Przygotowujesz się jakoś specjalnie na godzinę przed walką? Koncentracja, modlitwa…
Hari: Na godzinę przed walką staram się maksymalnie skoncentrować. Oczywiście trochę się modlę, jestem wierzący, jestem Muzułmaninem. Nie modlę się jednak o zwycięstwo, modlę się o zdrowie, bo to najważniejsza rzecz w tej branży.

IFA: Co jest twoim największym atutem przed Grand Prix w grudniu?
Hari: Inni są bardzo silni, ale ja jestem bardzo młody i bardzo głodny sukcesu. Mój wiek to największy atut. Pozwala mi się też zrelaksować, bo ja wiem, że jak nie uda mi się w tym roku, to uda się w następnym albo za dwa lata.

IFA: Twój pierwszy przeciwnik to Remy Bonjasky, który ma naprawdę silne nogi.
Hari: W swoich przygotowaniach do walki nie uważam, że muszę dostosować się do jego stylu., muszę robić swoje. W ogóle nie martwią mnie jego kolana czy kopnięcia (oj martwią, martwią 🙂 dop. slit). Jestem przekonany, że to będzie świetna walka.