Koszulki „We are all fighters” – UFC w walce z homofobią!

Foto: UFC w walce z homofobią, Twitter UFC
Foto: UFC w walce z homofobią, Twitter UFC

Tęczowe barwy na koszulce UFC? W UFCStore.com można kupić t-shirt z napisem „We are all fighters” powtarzanym w różnych kolorach tęczy. UFC 6 czerwca poinformowało o tym na Twitterze. Dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na organizację LGBT walczącą z homofobią w mediach. Jak poradzi sobie UFC w walce z homofobią? Czy dzięki wsparciu UFC łatwiej będzie pozbyć się homofobii w MMA?

Trudne pytanie…

Czy w MMA panuje homofobia? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.  MMA jest już sportem obecnym na całym świecie, dlatego też zawsze mogą zdarzyć się konkretne osoby, które nadal nie potrafią zaakceptować odmiennej orientacji innego człowieka. Oczywiście, w sporcie nie powinno to być tematem nr 1. W idealnym świecie nie trzeba walczyć z homofobią w MMA, bo każdy skupia się treningu bez ideologicznych pobudek. Nie obchodzi Cię, kogo kocha twój sparingpartner, z kim śpi Twój kolejny rywal i jakie poglądy polityczne wyznaje organizator zawodów. Czy tak jest? Nie do końca.

Kropla w morzu potrzeb…

Zdarzają się jednak osoby, które rozsiewają niechęć do ludzi innej orientacji, a przy okazji uprawiania sportu manifestują swoją homofobię. Nie zawsze jest to otwarta dyskryminacja (kto będzie na tyle odważny, by przeciwstawić się homofobowi), ale pojawia się śmierdzący ferment – pośrednie sugestie, że gej nie będzie mile widziany na macie treningowej, a jego orientacja zostanie wyśmiana (coś w stylu „Będę z Tobą trenował, ale nie robimy pozycji 69, nie robię „żółwia” i nie zachodzisz mi za plecy”). W takiej sytuacji warto walczyć o równość, by wskazać alternatywę sportu bez jakiejkolwiek formy dyskryminacji. Również w Polsce część środowiska MMA atakuje wszelkie inicjatywy związane z walką z homofobią. Nadal dla wielu homoseksualistów orientacja musi być tajemnicą, bo gdyby homofobiczny XY uważający homoseksualizm za zboczenie zobaczył innego trenującego trzymającego się za rękę z chłopakiem, mógłby nie podać mu ręki w klubie… Niemożliwe?  Posłuchaj, co czasami wygadują niektórzy ksenofobiczni „siewcy opinii”.

Ale jest nadzieja!

Nadal są miejsca, gdzie jeszcze trzeba wiele pracy, by oczyścić atmosferę. Prawdopodobnie inaczej przedstawia się sytuacja na Zachodzie, a inaczej na Wschodzie (w tej kwestii raczej bliżej nam do naszych wschodnich przyjaciół).  Mimo tego, że jesteśmy daleko w tyle za Zachodem, pojawiają się u nas akcje typu „Sport przeciw Homofobii”, coraz więcej sportowców na najwyższym szczeblu solidaryzuje się z  przedstawicielami mniejszości seksualnych. Duże działania edukacyjne i apelowanie o szacunek dla każdego sportowca być może w przyszłości przyniosą odpowiednie skutki. Polski sport (również polskie MMA) w końcu przestanie być obszarem zarezerwowanym tylko dla heteroseksualistów, a homoseksualiści będą działać bez strachu przed niezrozumieniem i brakiem szacunku.

UFC w walce z homofobią to silny sprzymierzeniec normalności w sporcie!

To nie jedyna akcja UFC w walce z homofobią. Organizacja wspiera marsze LGBT. Mistrzynią UFC jest Amanda Nunes, zadeklarowana lesbijka. Wojownicy są karani za homofobiczne, dyskryminujące wypowiedzi. Środowiska homofobiczne mogą narzekać, mogą grozić bojkotem UFC, ale nikt nie zaprzeczy, że to właśnie największa organizacja MMA na świecie jest prawdziwą „Ligą Mistrzów” naszej dyscypliny. Prędzej czy później ten homofob włączy transmisję UFC i będzie oglądać jak Amanda Nunes broni swojego mistrzostwa. Będzie wyzywał ją od lesbijek, ale nie będzie śmiał zaprzeczyć, że to prawdziwa mistrzyni. Może zacznie się zastanawiać, czy w przyszłości również w męskim MMA będziemy mieli homoseksualnego mistrza UFC. Dysonans poznawczy rozsadzi mu głowę. No chyba że w końcu się ogarnie i przestanie oceniać ludzi na podstawie orientacji seksualnej.

„We are all fighters”! Walka równie ciężka jak pojedynek w klatce!

Kto wie? Może już za jakiś czas kolejny pas UFC trafi do przedstawiciela mniejszości seksualnych? Największa organizacja MMA na świecie nie będzie rzucało mu kłód pod nogi, wojownik będzie miał poczucie równości i sprawiedliwości.  Działanie UFC jest pozytywne. Sport jest dla każdego. Wszyscy jesteśmy wojownikami!