MMA PLUFCUFC Busan: Volkan Oezdemir wygrywa z Aleksandarem Rakiciem niejednogłośną decyzją [WIDEO]

UFC Busan: Volkan Oezdemir wygrywa z Aleksandarem Rakiciem niejednogłośną decyzją [WIDEO]

Foto: UFC

Volkan Oezdemir (17-4) po bliskiej walce pokonał Aleksandara Rakicia (12-2) niejednogłośną decyzją  w co-main evecncie gali UFC on ESPN+ 23 w koreańskim Busan.

Już w pierwszych sekundach Rakić ruszył do mocnego z ataku kilkoma ciosami. Potem spróbował też gilotyny, ale rywal się uwolnił. Pojedynek trafił do klinczu, gdzie przeciwnicy wzajemnie się obracali. Walka wróciła na środek klatki. Mocne cepy latały z obu stron. Rakić był jednak celniejszy. Austriak serbskiego pochodzenia starał się utrzymywać walkę w dystansie. Do głowy Volkana dochodziły kolejne ciosy. Rakić był też w stanie przewrócić swojego przeciwnika. Później Austriak zamknął rywala w klinczu pod siatką, gdzie po raz kolejny śmigały potężne ciosy. Rakić kilkukrotnie składał dobre kombinacje.

Oezdemir próbował skracać dystans. Szwajcar o tureckich korzeniach sam przyjmował jednak ciosy w kontrze. Noga Rakicia była już okopana i pojawiła się na niej duża opuchlizna. Austriak  z uwagi na bolącą go kończynę próbował sprowadzenia walki o parteru. To się jednak nie udało. Rakić był już zdecydowanie mniej mobilny. W końcówce rundy Oezdemir nieco prowokował też rywala.

Rakić zaczął trzecią rundę od mocnej kombinacji. Później zaatakować spróbował Oezdemir, lecz szybko został zatrzymany w klinczu. Rakić dociskał go do siatki. Na rozerwaniu klinczu Szwajcar przyjął kilka mocnych ciosów. W stójce skuteczniejszy być Rakić, który trafił choćby znakomitym podbródkowym .Oezdemir wywierał presję. Choć Szwajcar atakował to sam przyjmował nawet więcej. Na rozerwaniu kolejnego klinczu Rakić znowu trafił całą serią. Kilkadziesiąt sekund przed końcem Austriak znowu trzymał przeciwnika pod siatką. Oezdemir starał się bić łokcie, lecz nadal był kontrolowany przez rywala. W tej rundzie mimo wszystko obaj zawodnicy zadali podobną liczbę ciosów.

Pierwszy sędzia punktował 29-28 dla Rakicia, Dwaj kolejni jednak 29-28 dla Oezdemira. “No Time” zwycięża niejednogłośną decyzją i odnosi drugie z rzędu zwycięstwo .