MMA PLBez kategoriiUFC 75: Wyniki + parę uwag

UFC 75: Wyniki + parę uwag

wyniki-ufc-75.jpg

Uwaga, poniżej znajduje się spoiler, całą galę, można zobaczyć np. tutaj.

Jess Liaudin def. Anthony Torres – TKO (Strikes)
Dennis Siver def. Naoyuki Kotani – KO (Punch)
Thiago Silva def. Tomasz Drwal – TKO (Strikes)
Gleison Tibau def. Terry Etim – Decision (Unanimous)
Houston Alexander def. Alessio Sakara – TKO (Strikes)
Marcus Davis def. Paul Taylor – Submission (Armbar)
Cheick Kongo def. Mirko Filipovic – Decision (Unanimous)
Michael Bisping def. Matt Hamill – Decision (Split)
Quinton Jackson def. Dan Henderson – Decision (Unanimous)

Jakby ktoś się napalił i przegapił: nie pokazano nawet kawałka Fedora na UFC 75.

Teraz moje widzimisie: w zasadzie wszystko o walkach zostało już powiedziane na forach, na które zaglądam (1,2), a ja nie lubie sie powtarzać bez potrzeby. Chciałem jednak poruszyć parę spraw.

Primo – zapamiętajcie tych ludzi: Jeff Mullen, Cecil Peoples. To są sędziowie, którzy punktowali dwie rundy dla Bispinga, jedna runda dla Hamilla. Wiecie kto punktował 3 punkty dla Hamilla. Sędzia, pewnie, że sędzia. Brytyjczyk

4 uderzenia w klejnoty to za mało, by usprawiedliwiać Crocopa. Złamane żebro – prędzej, ale to ciągle mało. CC dostał za walke z Eddiem Sanchezem 350 tyś dolarów. Za walkę z GG pewnie podobnie, ile dostał za Kongo – nie wiem. Transplantacja CC z Pride do UFC to największa strata finansowa dla Dany. Czy wróci, nie wiem. Moj kredyt zaufania powoli sie wyczerpuje. Nie jestem typem okazjonalnego fana – jestem z zawodnikiem, nawet kiedy przegrywa, ale nie potrafie sobie wyobrazić przyszłości dla CC w UFC, a dokładniej – przyszłości w UFC w tej wadze. Tu nie ma lin, od których można się odbić…

Z uwagi na kiepską sytuacje dywizji MW w UFC paradoksalnie przegrana Dana Hendersona nie jest taka zła. Paradoksalnie, bo moje serce było rozdarte m-dzy Quintona, a Hendo. Dywizja LHW w UFC pęka w szwach od talentów (Houston = Sokodjou, nawet mimo słabszych przeciwników), a nowych nie brakuje. Dywizja MW jest w impasie: Linland ma na pieńku z Daną, Kang jest za słaby dla UFC (cytując Dane), Filho to przyjaciel obecnego mistrza, Shamrock – nie ta liga, nie ta organizacja, Baroni – przyusowe wakacje spowodowane sokiem. Moja propozycja jest taka: Bisping i Hendo do 185. Zacznie być ciekawie!

Houston to, bez sarkazmu, Sokodjou dla ubogich. Nie ujmując nic Houstonowi przeciwników miał póki co słabszych (Jardine+Sakara vs Nogueira+Arona), ale analogia jest oczywista: facet z nikąd rozbija dwóch starych wyjadaczy. Na szybko: nie trzyma gardy jak należy bądź nie ma respektu dla siły Sakary. Wygrywając z Sakarą awansował do klasy B zawodników. Kto nastepny? Machida? Przegrany Griffin vs. Rua?

Tomek Drwal – póki nie wiem nic ponad to, co napisał defthomas. A jak pisałem na początku – bez potrzeby powtarzać się nie lubię. Mam tylko jedną prośbę do Jacka Krzynówka – nie słuchaj mnie, powtórz to co zrobiłeś Portugalii w środę.

Pozdrawiam wszystkich fanów soccera, soccer kicków, Pride i całego MMA 😉