MMA PLBez kategoriiTito Ortiz nie spuszcza nogi z gazu

Tito Ortiz nie spuszcza nogi z gazu

Wyniki ma średnie (remis, mało przekonujące zwyciestwa), ale marketingowo jest jednym z 3ech, obok Randy’ego Couture’a i Chuck’a Lidell’a zawodnikiem. Titosz.

Tito właśnie wrócił z Iraku. Irak to na wschód od nas, to tam gdzie wielblądy wydobywają ropę i każdy kto nie ma wąsów, zalicza przypał. UFCJunkie.com za pomocą swoich kontaktów w edytorskim świecie dowiedziało się, że Ortiz planuje wydać autobiografię. Tytuł? “Bad Boy Makes Good”. Hm…

Tito podobno dorował szescio-cyfrową zaliczkę za ten projekt, całość ma być gotowa za rok, konkretnie 6-tego Maja 2008 r.

Szykuje się kolejny komercyjny sukces Tito.

Wracamy do Iraku – Tito był tam z Justin’em McCully jako wsparcie morale amerykańskiej piechoty. Spotkał się z 3 tysiącami osób – podpisywanie autografów, pozowanie do zdjęć. Jeżeli myślisz, osobo po drugiej stronie monitora, że to kolejna zagrywka maketingowa Tito, to znaczy, że nie śledzisz uważnie tego, co Tito robi. Owszem – ten koleś chce się sprzedać i robi to cholernie dobrze. Mało tego – robi to inaczej niż inni. Fedor ma spokój i umiejętności, Randy ma skromność, Wanda wszyscy kochają, bo jest jak pluszowy miś.

Miś zabójca.

Miś z siekierą…

Łapiecie prawda? Tito sprzedaje tzw. smack-talk. Głupie, aresywne gadanie przed każdą walką: a to beef z Rashad’em, a to niby przyjaźń z Chuckiem i dramat w postaci konieczności skrzyżowania z nim rękawic. Mało? Cała 3-częściowa epopeja z Ken’em Shamrock’iem w roli głównej. Tito dużo gada. Ale mało osób pamięta, że Tito oficjalnie przyznaje się w wywiadach, że robi to celowo. Prawdziwy Tito to podobno ten, którego Hamerykanie polubili z TUF’a – oddany, pomocny trener. Jak jest naprawdę?

Nie wiem. Jenna pewnie wie.

Ważne, że Tito wspiera żołnierzy w Iraku. Podejscie ma w miarę uczciwe – nie ważne, czy podoba Ci się ta wojna czy nie. Tam są nasi ludzie. Trzeba ich wspierać.

Zeby nie odejść całkowicie od MMA – Tito ma bić się z Rashad’em Evans’em na UFC 77. Źródła w obozie Rashad’a tak twierdzą (to obóz Greg’a Jackson’a). Tito z kolei twierdzi, że chce walczyć w Vegas.

Jakkolwiek nie będzie – dam Wam znać.