MMA PLBez kategoriiPride Bushido 5

Pride Bushido 5

bushido5.jpgPride Bushido 5
15 Listopad 2004

Mauricio Rua vs Yasuhito Namekawa
Mauricio Shogun wygląda naprzeciwko swojego przeciwnika jak Goliat. Już na pierwszy rzut oka widać że Yasuhito będzie miał ciepło. Shogun od razu atakuje kolanem z wyskoku przeciwnika, który łapie jego nogę usiłując sprowadzić walkę do parteru; bez powodzenia. Rua atakuje kolanami, hi kickiem, oraz bardzo celnie prawym prostym, który powala przeciwnika. Mając Japończyka na macie celnie posyła typowe dla fighterów Chute Boxe stompy. Jednak Japończyk jest twardy i dzielnie znosi grad ciosów spadających na głowę.

Przez chwilę Yasuhito jest nawet w gardzie Mauricio, ale sytuacja szybko się normalizuje tzn. Yasuhito przyjmuje kopnięcia, stompy, kolana, uderzenia sam prawie nic nie robiąc. Mam wrażenie, że Mauricio Rua poczuł litość dla przeciwnika i w sytuacji gdy mógł go zakatować ciosami, próbował balachy. Ambicja Japończyka wzięła górę nad rozsądkiem, nie dał sobie wykręcić ręki, co zaowocowało jeszcze kilkoma soccer kickami na głowę i gradem uderzeń. W końcu sędzia zlitował się i przerwał walkę ratując Yasuhito.

Masakazu Imanari vs Luis Buscape

Luis podobnie jak Mauricio atakuje z rozpędu kolanem Imanariego. Ten jednak przewraca się na plecy i cały czas czyha na leg lock. W jednaj z akcji prawie udaje mu się skrętówka, ale jakimś cudem, Luis oswabadza się. Każda akcja Buscape kończy się złapaniem ręki lub nogi i wykręcaniem jej przez Masakazu. W pierwszej rundzie mamy nawet jedno spięcie w stójce i od razu widać, że Imanari nie ma o niej pojęcia. Za to sam inkasuje kilka ciosów przy próbach dźwigni.

Druga runda podobna do pierwszej. Luis zadaje kilka kopnięć, Imanari próbuje dźwigni. Dwa razy Buscape ląduje w gardzie przeciwnika, i tam mało się dzieje. G&P nie jest mocną stroną Brazylijczyka.

Decyzją zwycięża Luis Buscape.

Sentoryu vs „The Twin Tiger”

Obaj pewni siebie i uśmiechnięci. Sentoryu trafia lewym, Twin Tiger nadal się uśmiecha. Kolejne spięcie, kilka ciosów dochodzi z obydwu stron i jeden szczególnie mocny i celny Sentoryu na szczękę przeciwnika. Twin Tigera leżącego na deskach Santoryu dobija kilkoma ciosami na głowę. Szybkie KO a w narożniku zwycięscy radość nie do opisania. Znokautowany już po kilku chwilach z szerokim uśmiechem gratuluje Sentoryu.

Ryo Chonan vs Carlos Newton

Szybkie zejście do parteru, kulanka, dużo ruchu i Carlos uzyskuje dosiad. Kilka ciosów z dosiadu trafia Ryo, który szybko mostkuje ląduje w gardzie Newtona. Ten jednak dobrze się broni i próbuje balachy, bez powodzenia. Wracają na chwilę do stójki, wymiana kopnięć i obalenie w wykonaniu Ryo. W parterze zajadła walka bez chwili odpoczynku. Ciągła zmiana pozycji. Chonan otrzymuje pojedyncze ciosy, sam posyłając kolano na głowę oponenta. Przełomowym momentem jest chwila, w której Carlos wyciąga balachę. Nie wiem jakim cudem Ryo wytrzymał i nie odklepał, chyba jego staw łokciowy jest z gumy. Newton próbuje poprawić pozycję i dociągnąć dźwignię, Ryo wykorzystuje to i oswabadza się. Sytuacja Japończyka nie jest najweselsza, bo Carlos ma dosiad, ale tylko na chwilę. Wyjście z beznadziejnej sytuacji dodało skrzydeł Chonanowi który zrzucił z siebie przeciwnika i wylądował w jego gardzie. Tu zadaje kilka bardzo celnych ciosów i próbuje arm locka. Gong.

Druga runda zaczyna się serią ciosów i kolan. Całkowicie zamroczony Carlos kuca w narożniku i dziwię się sędziemu, że nie przerywa walki. Newton zbiera resztki sił i próbuje duszenia, ale na dokończenie dzieła zabrakło mu energii. Sędzia upomina obu walczących żeby nie byli pasywni. Wznowienie w stójce; do końca rundy bity jest tylko Carlos Newton.

Decyzją sędziów zwycięża Ryo Chonan.

Ikuhisa Minowa vs Ryuki Weyama

Atak Ikuhisa i klincz w narożniku. Sędzia nakazuje wznowienie na środku ringu. Minowa przewraca Ryuki z gardy przeciwnika zadaje kilka dobrych ciosów. Weyama chcąc się uwolnić odwraca się plecami do Minowy i otrzymuje kolejne dwa ciosy na głowę. Obydwaj jednocześnie wychwycili nogi przeciwnika i próbują skrętówki. Cała pierwsza runda to ciągły ruch. Działanie walczących robią wrażenie nieprzemyślanych, wychodzą też braki techniczne obu zawodników. Akcja cały czas toczy się w parterze, obydwaj nie przerywają ataku, ale lepsze wrażenie w pierwszej rundzie robił Minowa. Runda druga ze wskazaniem na Weyamę. Bardziej opanowany, kontrolował sytuację próbując duszenia oraz dźwigni. Minowa chyba gorzej kondycyjnie znosił trudy pojedynku.

Decyzją sędziów zwyciężył Ikuhisa Minowa. Równie dobrze mógł wygrać Ryuki Weyama.

Shamoji Fujii vs Igor Vovchanchyn

Igor podryguje po swojemu czając się do ciosu. Zaprowadził w ten sposób Fujii do narożnika, a ten nie widząc drogi do wycofania się z pułapki, atakuje nogi Igora. Ukrainiec nie daje jednak sprowadzić się do parteru, łapie w gilotynę klęczącego Japończyka i posyła mu na głowę kilka zamortyzowanych ręką kolan. Igor przewraca Fujii na plecy i z jego gardy robi G&P. Sędziowie tego wieczoru jednak nie lubili wolnych akcji i sędzia tej walki też. Zarządził wznowienie natychmiast po tym gdy Igor trochę zwolnił. W stójce dominuje Igor ciosy na tułów, prawy sierp na szczękę i lewy hi kick powodują że Fujii odbija się od lin tylko po to by nadziać się na kolejny sierp Ukraińca. Kopnięcie w głowę powalonego przeciwnika było już zbędne.

Hayato Sakurai vs Crosley Gracie

Wyrównana wymiana w stójce. “Mach” przewraca Gracie i jest w jego gardzie, ale tylko na chwilę. Wraca do pozycji stojącej, zostawiając przeciwnika na ziemi. Sakurai chce wskoczyć na leżącego, ale robi to niezbyt dobrze i sam musi się bronić z pleców. Crosley krąży wokół leżącego Hayato i okopuje jego nogi. Udaje mu się dwa razy sięgnąć kopniakiem głowę przeciwnika. Wznowienie. Crosley w stójce przegrywa z Hayato. Otrzymuje kilka kolan i nie bardzo się widząc w pozycji pionowej, przewraca Macha. Koniec rundy. Druga runda zaczyna się od pięknego obalenia. Gracie wychwytuje nogę przeciwnika, przewraca go i za chwilę już ma dosiad. Z tej pozycji zadaje kilka ciosów a głowę. Sakurai mostkuje, ale niezbyt umiejętnie, bo Croslej Gracie wychwytuje jego rękę i wyciąga balachę.

Takanori Gomi vs Charles Bennet

„Crazy Hors” aż pali się do walki. Usiadł na bocznym słupku i zaprasza przeciwnika do walki. Gomi ostrożnie czeka na atak, a gdy ten nastąpił, łapie Benneta przez pół i przewraca na ziemię. Przez chwilę ma dosiad, Bennet mostkuje i walka wraca do stójki, ponowne obalenie, Gomi próbuje duszenia. Znowu stójka, kilka chybionych ciosów z obu stron. Kolejne obalenie. Gomi z pozycji bocznej świetnie trafia kolanem. Bennet przewraca wstającego Gomiego, ale nie potrafi utrzymać go blisko ziemi. I znowu powrót do stójki. Kilka przestrzelonych ciosów z obu stron, jeden celny Gomiego. Japończyk uzyskuje dosiad, zadaje kilka ciosów i rezygnuje z dosiadu na rzecz pozycji bocznej i jednocześnie wychwytuje lewe ramię Benneta zakładając klucz. Amerykanin broni się dzielnie, ale musi jednak odklepać.

Autor: Belmondo

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis