Pokorna Aspen Ladd zabrała głos po pierwszej przegranej w karierze

Foto: Oct 21, 2017; Gdansk, Poland; Aspen Ladd (blue gloves) prepares to fight Lina Lansberg (red gloves, not pictured) during UFC Fight Night at Ergo Arena. Mandatory Credit: Per Haljestam-USA TODAY Sports
Foto: Oct 21, 2017; Gdansk, Poland; Aspen Ladd (blue gloves) prepares to fight Lina Lansberg (red gloves, not pictured) during UFC Fight Night at Ergo Arena. Mandatory Credit: Per Haljestam-USA TODAY Sports

Młoda zawodnicza MMAGold Fight Team przegrała pojedynek na UFC w Sacramento. Jej pogromczyniom okazała się Germaine de Randamie, a walka potrwała 16 sekund. Wiele osób jednak twierdzi, że pojedynek został przerwany za szybko, Aspen Ladd również wypowiedziała się w tej sprawie.

Była to walka wieczoru UFC Fight Night 155, zwyciężyła faworyzowana Holenderka. Już pierwszy prawy prosty wylądował na szczęce Amerykanki, ta padła na matę, a sędzia Herb Dean natychmiastowo przerwał pojedynek. Tuż po gali, na konferencji prasowej Ladd skomentowała decyzję arbitra:

„Przegrałam walkę. Germaine jest świetną zawodniczką, ale byłam świadoma i chciałam aby sędzia tego nie przerywał. Niestety teraz nic nie mogę na to poradzić.”

Przed wydarzeniem w Kalifornii, pisaliśmy o tym, że Aspen na ważeniu wyglądała bardzo źle. Jeden z dziennikarzy zapytał czy miało to związek z przegraną.

„Nie, w przeszłości miewałam jeszcze gorsze cięcia wagi. Zawsze jednak udało mi się zrobić ten limit.”

Dla Amerykanki była to czwarta walka w UFC i zarazem dziewiąta w karierze. Przed pojedynkiem z „Iron Lady” była niepokonana. Natomiast Holenderka jest numerem jeden w rankingu UFC w wadze koguciej, można więc zatem domniemać, że kolejnym jej starciem będzie walka o pas z Amandą Nunes.