Piiip

Wybaczcie offtopa, ale mam piane na ryju. Miał być rewanż na Hamerykańcach za Josh vs Pawel, tak jak mecz z Brazylia to był rewanż za Nog vs Pawel. Wiem, że pisze/mówie to po raz setny, ale więcej piłki nożnej nie oglądam.

Jak tylko wytre łzy, spale szalik i zakopie koszulke z autografem Rasialdo to biore sie za niusy o tym, co nam wszystkim sie podoba: spoceni, półnadzy meżczyźni spleceni w uścisku w oktagonie (Yeah Baby, it’s for You, Phil, best blog for You eva, eva!)