MMA PLBoksMógł być świetnym bokserem, zginął jako terrorysta

Mógł być świetnym bokserem, zginął jako terrorysta

Foto: skysports.com

Wielokrotnie historie danych bokserów wymykają się standardowym opowieściom. Tragiczną historię ku przestrodze napisał w tym świece Tariq Abdul Haqq. Zawodnik, który w przeszłości pokonał Josepha Parkera, skończył żywot jako żołnierz państwa ISIS.

Życie niejednokrotnie tworzy różne scenariusze. Taka sytuacja ma miejsce również w sporcie, gdzie czasem dziwimy się, czemu dany zawodnik finalnie nie zrobił tak wielkiej kariery, jaką mu przepowiadano. W sportach walki temat ten również jest często poruszany, gdyż wielokrotnie fani zawodzili się, gdy jakiś młody talent w pewnym momencie odbijał się od ściany.

Nieco inną historię napisał jednak Haqq. Nazwisko to nie jest znane niedzielnemu fanowi boksu, gdyż na zawodowych ringach nie stoczył on żadnego pojedynku. Zanim uzdolniony bokser zaczął zajmować się wspomnianą dyscypliną, dążył on do zostania prawnikiem. Finalnie jednak na jego drodze pojawiła się opcja prowadzenia kariery pięściarza. Przez chwilę Trynidadczyk postanowił kroczyć tą ścieżką.

Na amatorskich ringach zawodnik pokazywał się z dobrej strony. W 2010 roku podczas Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej pokonał on m.in. Josepha Parkera, by później osiągnąć na tych zawodach srebrny medal. Później jednak nie szło mu już aż tak dobrze. Gdy wejdziemy w profil boksera na boxrec.com, zobaczymy u niego rekord jednego zwycięstwa i trzech porażek. Ostatnią z nich zadał mu Anthony Joshua.

Mimo wszystko wielu widziało w nim spory talent, który przy odpowiednich treningach mogła naprawdę wiele zdziałać na zawodowych ringach. Haqq wybrał jednak inną drogę, zdecydowanie mroczniejszą i bardziej ryzykowną. Mianowicie Trynidadczyk postanowił zostać żołnierzem Państwa Islamskiego, co tylko świadczy o jego radykalnym podejściu do religii.

Pójście w kamasze, o ile można to tak nazwać, skończyło się dla pięściarza tragicznie. Najpierw podczas jednej z walk były pięściarz stracił rękę. Kilka miesięcy później, w 2016 roku, Haqq poniósł z kolei śmierć, będąc w zasadzie zapomniany przez środowisko bokserskie. Walka dla ISIS bardzo negatywnie oddziałuje z kolei na postrzeganie sportowca, który stał się terrorystą.