MMA PLBez kategoriiMichael Bisping ponownie zaznacza, że jest w 1/4 Polakiem

Michael Bisping ponownie zaznacza, że jest w 1/4 Polakiem

Pisałem o tym dwa miesiące temu, ale miło słyszeć, że Bisping nie odcina się od swoich polskich korzeni. W wywiadzie dla serwisu Sportsnet Bisping wyjaśnia geneze swojej ksywki, pochodzącej od dziadka-Polaka, nie podoba mi się tylko kontekst (albo jestem przewrażliwiony?):

Bisping mówi o swojej ksywce następująco:

Mój stary manager dał znać organizatorom, żeby przedstawić mnie jako “The Count” (Hrabia). Na początku nie zgodziłem się, ale w rzeczywistości ciągle jestem Hrabią w Polsce. To mnie troche zawstydza. Popełniłem błąd mówiąc o tym komuś w szkole i stałem się obiektem regularnych żartów.

A czego tu się wstydzić? Anyway – Polak na UFC 75 jest jeden, nie ważne, czy Gorilla, Goryl czy Travolta (bo w końcu została ta ostatnia ksywka). Ważne, że to Tomek Drwal i faktycznie to on jest pionierem. Zapamiętajcie to nazwisko. Coś mi mówi, że warto.

Co jeszcze powiedział Bisping? To co zwykle, ale wyróżnia się informacja o tym, jak wycieczka UFC wpłynęła na postrzeganie MMA w Anglii. Otóż wypłynęła i to wg. Bispinga bardziej niż MMA, które istniało do tej pory. MMA, tudzież jak woli to nazywać Dana White, Ultimate Fighting jest obecne w krajowych mediach, swoję piętno odciska nawet na ubrniach… Czy UFC zrobiło dwoma wizytami więcej niż Cage Rage? Czy może każdy chwali swoje? Bisping nie pała milością do Cage Rage – pobił ich mistrza, został mistrzem, a nadal uważa, że nie promowali go dostatecznie skutecznie.

Co go wypromowało? TUF. Ten sam, znienawidzony przez hardcore-fanów na forach typu Sherdog. I wiecie co? Moim zdaniem TUF jest dobry dla sportu.