MMA PLNajnowszeBez kategoriiKonfrontacja Sztuk Walki

Konfrontacja Sztuk Walki

mariot.jpg


Konfrontacja
Sztuk Walki

 

 

           
Dnia 27.02 w restauracji Champions warszawskiego hotelu
Marriott odbył się turniej gdzie do walki stanęło 8 reprezentantów
różnych sztuk walki. Idea turnieju wzorowana na pierwszych
turniejach UFC. Dobra organizacja i medialność tejże imprezy
sprawiły ,że w „Championie” stawił się komplet publiczności.
Nie zabrakło oczywiście sporej ilości VIP-ów.

Start
imprezy zaplanowany na godzinę 20,lecz tradycyjnie była lekka
obsuwa. Ostatnie szlify organizatorskie i można było zaczynać…

W
ringu zaczęła się konferansjera, przedstawili sędziów
punktowych w osobach Robert Łysiak III DAN Karate oraz Przemysław
Saleta, którego raczej przedstawiać nie trzeba. W ringu
komenderował Nasz olimpijczyk w zapasach Robert Kostecki.

Turniej
odbywał się na zasadach mma, lecz ze względu na sporą medialność
były ograniczenia typu kolana na głowę, czy skrętówki. Walka
trwa 2 x 5min.

Fajnie
zorganizowane było wejście na ring, które poprzedzone było krótkim
filmem o zawodniku i introdukcja prowadzona przez wielokrotną
medalistkę fitness Dianę Konopko.

Zanim
jeszcze rozpoczęły się walki trzeba zaznaczyć bardzo dobry pokaz
Muai Thai.

Walka 1 : Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF
vs. Rafał Tomasiuk KICKBOXING

Początek
to wzajemne badanie się,kilka zwodów,zaczepny low kick w moim
wykonaniu. Chwila jeszcze chodzenia i po zmyłce kopnięcia pakuje
się serią uderzeń. W przeciwnika. Przyparty do lin, schowany za
podwójna gardą przyjmuje kilka trafień po czym odchodzę od niego
dając mu możliwość chęci odegrania się. Kiedy rusza na mnie z
boksami wchodzę w nogi i rzucam na ziemie. Mam pozycje boczną,
gdzie chwilke pracuje nad dosiadem.Z dosiadu ładuje serie ciosów
plus kilka razy „sakurabowskie” stereo. W obronie przekręca się
na brzuch co daje mi idealną pozycję do duszenia. Krótkie
przetoczenie, zapięcie nóg i mata leo…sędzia przerywa walkę.
Wygrana przez duszenie w 1,5 min.

Walka 2: Benedykt Stępień JUDO
vs. Emiliusz Ręgiel SHOOTBOX

Dosyć
duża różnica wagowa na korzyść judoki. Walka przez pierwszą
minutę to ciągłe próby chwytania przez Stępnia, lecz wielkie
brawa dla shootboxera za umiejętne ucieczki i punktowanie. Pod
koniec drugiej minuty Ręgiel za głęboko wchodzi z prostymi i
judoce udaje się chwycić i rzucić do bocznej. Mimo olbrzymiego
serca do walki reprezentanta shootboxu ,przy próbie wyjścia z
trzymania judoka zakłada balache. Klepanie i zwycięstwo Benka Stępnia,
który bardzo mądrze wypracował sobie te zwycięstwo.

Walka 3: Paweł Trześniewski KARATE
vs. Marek Piechotka KUNG-FU

Piechotka
poddaje walkę z powodu kontuzji.

Walka
4: Roman Szaszkow SAMBO vs. ZAPASY

Początek
walki i zwarcie, w którym zapaśnik szybko dochodzi za
plecy.Szaszkow próbuje bronić się przed rzutem ,lecz zapaśnik
robi to, co potrafi najlepiej i pół suplesem rzuca o mate.W
szarpaniu o rzut spadła mu rękawica, więc sędzia przerywa walkę.
Wznowienie ze stójki i szybkie wejście w nogi zapaśnika. Szaszkow
w otwartej gardzie. Próba toczenie kończy się zajściem za plecy
przez zapaśnika i próbą duszenia. Nie wiem czy brak technicznego
„dopięcia” duszenia czy wytrzymałość Romana, ale udaję mu
się wyjść i kiedy zapaśnik podnosił pozycje Szaman szybko
wychwycił zostawioną nogę i doszedł do skrętówki. Niestety sędzia
przerywa walke, gdyż zgodnie z zasadami ustalonymi przed turniejem
nie można było kręcić kolan. Wznowienie w stójce i znów zapaśnik
dochodzi szybko za placy. Obalenie lecz brak pomysłu na uderzenie
lub technikę kończącą wykorzystuje Szaszkow, który w zadziwiający
sposób wychwytuję nogę zapaśnika i tym razem kluczem na nogę kończy
walke. Trzeba przyznać ,że Szszkow jest niesamowicie sprawny w
parterze,tocząc się z nieprawdopodobnych pozycji. Ładna walka w
jego wykonaniu. Wygrana przez dźwignie na stope w 3 min 1 rundy.

Pierwsza
faza walk zakończona.W przerwie pokazy Judo i Karate,chwila dla
kibiców aby dopchać się do baru po napoje chłodzące gardło. Świetna
atmosfera na sali.

Półfinał : Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF
vs. Benedykt Stępień JUDO

Jedyna
walka w pełnym wymiarze czasu.Początek walki to szukanie dystansu
w moim wykonaniu,kilka zmyłek balansem ciała i próba wysokiego
okrężnego kopnięcia,która o minimetry mija glowę judoki.
Chybienie wykorzystuje na skrócenie dystansu i po kilku próbach
rzutu schodzimy do parteru,gdzie przez chwile byłem z góry lecz
silny w tym elemencie judoka sprowadza mnie do trzymania
bocznego.Przez ok.2 min staram się wyjść z tego trzymania,ale
czujny judoka nie daje się zaczepić nogami.W końcu liny pomagają
mi wyżej podnieść biodra i udaję mi się toczyc do dosiadu,lecz
w czasie prob wyjścia spadła mi piąstkówka i po kilku
trafieniach z dosiadu pustą pięścia sędzia przerywa
walke.Poprawienie sprzętu i wznowienie w stójce. Judoka szybko
rusza do przodu, ja trafiam dwa proste na odejściu i wykorzystując
napierającego judoke wykonuje rzut boczny do parteru ,gdzie ląduje
za plecami judoki. Próbuje duszenia kołnierzem lecz Benek umiejętnie
broni.Chwila walki o lepszą pozycje kończy się znowu w trzymaniu
bocznym judoki. Do końca rundy 45s,więc poszedłem na
przetrzymanie, kilka razy próbując uwolnienia. Przerwa .Obydwoje
widocznie odczuwamy trudy pierwszej rundy.

Druga
runda rozpoczęła się silnym low kickiem i poprawka dwóch
prostych.Natychmiast judoka rusza do ataku próbując chwycić i
kolejne proste lądują na jego głowie po odejćiu. Liny zatrzymują
nas i przez chwile walka w klinczu,gdzie kilka razy udaję mi się
trafić kolanami. Zastawiam nogą i udaje mi się sprowadzić do
parteru.Judo w gardzie,lecz próba trafień z mojej strony kończy
się ładnym wyniesieniem i toczeniem do pozycji bocznej.Wykorzystując
dogodną pozycję Stępień próbuje balachy,lecz udaje mi się
wybronić.Wznowienie na srodku judoka w pozycji bocznej.Chwila pracy
nad pozycja i ponowna próba balachy tym razem wybroniona
toczeniem.Judoka w gardzie.Wyprowadzam kilka ciosów na głowe w
gardzie.Próba toczenia kończy się zajściem za plecy w moim
wykonaniu,gdzie znowu próba duszenia kołnierzem obroniona przez
judoke.Udaję mu się wrócić do gardy,gdzie naciąga mi Dobok na głowe.Sędzia
przerywa walkę i wznowienie ze stójki.Obydwoje widocznie zmęcznieni
tym pojedynkiem.Teraz walka kontrolowana przezmnie w dystansie,gdzie
sukcesywnie okopuje nogi judoki.Przy próbie trafienia z tylej łapy
na głowe judoka klinczuje i próbuje rzucać,lecz próba rzutu kończy
się kolejnym zajściem za plecy. Tym razem zaczynam bombardować
uderzeniami,wstaje z pozycją gdzie mam możliwość trafienia
kolanem.Judoka w pozycji żółwia przeczekał trafienia i udało mu
się przejść do gardy.Brak pracy w parterze i sędzia
przerywa.Ponoć po komendzie wyprowadziłem trafienie z gardy,za co
przepraszam oburzonego Benka;) Wznowienie w stójce i szybka obrotówka
ląduje na korpus judoki,doskok z kolanem i klincz. Kolejna próba
rzutu przez nogę judoki kończy się sukcesem. Kilka sekund później
sędzia przerywa walke. Koniec.O wygranej decydują sędziowie i
decyzją 3-0 wchodzę do finału. Najlepsza walka turnieju. Po zakończeniu
obydwoje długo leżymy na plecach łapiąc oddech.

Półfinał: Roman Szaszkow SAMBO
vs. Paweł Trześniewski KARATE

Szybkie
zwycięstwo Szamana. Początek walki i skrócenie dystansu w
wykonaniu Ukraińca.Trzesniewski próbuje uderzać kolanami,lecz po
chwili rzutem przez noge Szaszkow sprowadza karateke do parteru.
Pozycja boczna ,Roman z góry.Kilka uderzeń laduje na głowie próbującego
toczenia karateki, aby po chwili wypracować sobie pełny dosiad. Z
wielkim spokojem Szaszkow szuka miejsca na uderzenia z dosiadu po
czym wyciąga książkowo balach. Trześniewski klepie. Wygrana
Romana Szaszkowa w 2 min przez balach.

 

W
przerwie do finału swoje umiejętności pokazują zawodnicy
Taekwon-do w krótkim pokazie technik obrotowych oraz rozbić.Potem
do ringu wchodzą organizatorzy prezentując pas dla mistrza
turnieju.Zaproszenie na mały wywiad w ringu przyjmuje nasz sumoka Sławomir
Luto.Gorąca atmosfera panująca w Championie udziela się
wszystkim.Widoczne są już dwa obozy kibiców,moich oraz zwolenników
Romana,którzy przez cały finał będą rywalizować równie zacięcie,
co zawodnicy w ringu.

Finał: Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF vs.
Roman Szaszkow SAMBO

Jako
pierwszy przy „wild thing” do ringu wchodze ja. Krótkie
przywitanie kibiców i czekam na przeciwnika.W rytmie muzyki
podobnej do nitro Ignashov-a z K-1 wchodzi Roman Szaszkow.Krótkie
pouczenie sędziowskie i zaczęło się. Gamrot - Dos Anjos


Konfrontacja
Sztuk Walki

 

 

           
Dnia 27.02 w restauracji Champions warszawskiego hotelu
Marriott odbył się turniej gdzie do walki stanęło 8 reprezentantów
różnych sztuk walki. Idea turnieju wzorowana na pierwszych
turniejach UFC. Dobra organizacja i medialność tejże imprezy
sprawiły ,że w „Championie” stawił się komplet publiczności.
Nie zabrakło oczywiście sporej ilości VIP-ów.

Start
imprezy zaplanowany na godzinę 20,lecz tradycyjnie była lekka
obsuwa. Ostatnie szlify organizatorskie i można było zaczynać…

W
ringu zaczęła się konferansjera, przedstawili sędziów
punktowych w osobach Robert Łysiak III DAN Karate oraz Przemysław
Saleta, którego raczej przedstawiać nie trzeba. W ringu
komenderował Nasz olimpijczyk w zapasach Robert Kostecki.

Turniej
odbywał się na zasadach mma, lecz ze względu na sporą medialność
były ograniczenia typu kolana na głowę, czy skrętówki. Walka
trwa 2 x 5min.

Fajnie
zorganizowane było wejście na ring, które poprzedzone było krótkim
filmem o zawodniku i introdukcja prowadzona przez wielokrotną
medalistkę fitness Dianę Konopko.

Zanim
jeszcze rozpoczęły się walki trzeba zaznaczyć bardzo dobry pokaz
Muai Thai.

Walka 1 : Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF
vs. Rafał Tomasiuk KICKBOXING

Początek
to wzajemne badanie się,kilka zwodów,zaczepny low kick w moim
wykonaniu. Chwila jeszcze chodzenia i po zmyłce kopnięcia pakuje
się serią uderzeń. W przeciwnika. Przyparty do lin, schowany za
podwójna gardą przyjmuje kilka trafień po czym odchodzę od niego
dając mu możliwość chęci odegrania się. Kiedy rusza na mnie z
boksami wchodzę w nogi i rzucam na ziemie. Mam pozycje boczną,
gdzie chwilke pracuje nad dosiadem.Z dosiadu ładuje serie ciosów
plus kilka razy „sakurabowskie” stereo. W obronie przekręca się
na brzuch co daje mi idealną pozycję do duszenia. Krótkie
przetoczenie, zapięcie nóg i mata leo…sędzia przerywa walkę.
Wygrana przez duszenie w 1,5 min.

Walka 2: Benedykt Stępień JUDO
vs. Emiliusz Ręgiel SHOOTBOX

Dosyć
duża różnica wagowa na korzyść judoki. Walka przez pierwszą
minutę to ciągłe próby chwytania przez Stępnia, lecz wielkie
brawa dla shootboxera za umiejętne ucieczki i punktowanie. Pod
koniec drugiej minuty Ręgiel za głęboko wchodzi z prostymi i
judoce udaje się chwycić i rzucić do bocznej. Mimo olbrzymiego
serca do walki reprezentanta shootboxu ,przy próbie wyjścia z
trzymania judoka zakłada balache. Klepanie i zwycięstwo Benka Stępnia,
który bardzo mądrze wypracował sobie te zwycięstwo.

Walka 3: Paweł Trześniewski KARATE
vs. Marek Piechotka KUNG-FU

Piechotka
poddaje walkę z powodu kontuzji.

Walka
4: Roman Szaszkow SAMBO vs. ZAPASY

Początek
walki i zwarcie, w którym zapaśnik szybko dochodzi za
plecy.Szaszkow próbuje bronić się przed rzutem ,lecz zapaśnik
robi to, co potrafi najlepiej i pół suplesem rzuca o mate.W
szarpaniu o rzut spadła mu rękawica, więc sędzia przerywa walkę.
Wznowienie ze stójki i szybkie wejście w nogi zapaśnika. Szaszkow
w otwartej gardzie. Próba toczenie kończy się zajściem za plecy
przez zapaśnika i próbą duszenia. Nie wiem czy brak technicznego
„dopięcia” duszenia czy wytrzymałość Romana, ale udaję mu
się wyjść i kiedy zapaśnik podnosił pozycje Szaman szybko
wychwycił zostawioną nogę i doszedł do skrętówki. Niestety sędzia
przerywa walke, gdyż zgodnie z zasadami ustalonymi przed turniejem
nie można było kręcić kolan. Wznowienie w stójce i znów zapaśnik
dochodzi szybko za placy. Obalenie lecz brak pomysłu na uderzenie
lub technikę kończącą wykorzystuje Szaszkow, który w zadziwiający
sposób wychwytuję nogę zapaśnika i tym razem kluczem na nogę kończy
walke. Trzeba przyznać ,że Szszkow jest niesamowicie sprawny w
parterze,tocząc się z nieprawdopodobnych pozycji. Ładna walka w
jego wykonaniu. Wygrana przez dźwignie na stope w 3 min 1 rundy.

Pierwsza
faza walk zakończona.W przerwie pokazy Judo i Karate,chwila dla
kibiców aby dopchać się do baru po napoje chłodzące gardło. Świetna
atmosfera na sali.

Półfinał : Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF
vs. Benedykt Stępień JUDO

Jedyna
walka w pełnym wymiarze czasu.Początek walki to szukanie dystansu
w moim wykonaniu,kilka zmyłek balansem ciała i próba wysokiego
okrężnego kopnięcia,która o minimetry mija glowę judoki.
Chybienie wykorzystuje na skrócenie dystansu i po kilku próbach
rzutu schodzimy do parteru,gdzie przez chwile byłem z góry lecz
silny w tym elemencie judoka sprowadza mnie do trzymania
bocznego.Przez ok.2 min staram się wyjść z tego trzymania,ale
czujny judoka nie daje się zaczepić nogami.W końcu liny pomagają
mi wyżej podnieść biodra i udaję mi się toczyc do dosiadu,lecz
w czasie prob wyjścia spadła mi piąstkówka i po kilku
trafieniach z dosiadu pustą pięścia sędzia przerywa
walke.Poprawienie sprzętu i wznowienie w stójce. Judoka szybko
rusza do przodu, ja trafiam dwa proste na odejściu i wykorzystując
napierającego judoke wykonuje rzut boczny do parteru ,gdzie ląduje
za plecami judoki. Próbuje duszenia kołnierzem lecz Benek umiejętnie
broni.Chwila walki o lepszą pozycje kończy się znowu w trzymaniu
bocznym judoki. Do końca rundy 45s,więc poszedłem na
przetrzymanie, kilka razy próbując uwolnienia. Przerwa .Obydwoje
widocznie odczuwamy trudy pierwszej rundy.

Druga
runda rozpoczęła się silnym low kickiem i poprawka dwóch
prostych.Natychmiast judoka rusza do ataku próbując chwycić i
kolejne proste lądują na jego głowie po odejćiu. Liny zatrzymują
nas i przez chwile walka w klinczu,gdzie kilka razy udaję mi się
trafić kolanami. Zastawiam nogą i udaje mi się sprowadzić do
parteru.Judo w gardzie,lecz próba trafień z mojej strony kończy
się ładnym wyniesieniem i toczeniem do pozycji bocznej.Wykorzystując
dogodną pozycję Stępień próbuje balachy,lecz udaje mi się
wybronić.Wznowienie na srodku judoka w pozycji bocznej.Chwila pracy
nad pozycja i ponowna próba balachy tym razem wybroniona
toczeniem.Judoka w gardzie.Wyprowadzam kilka ciosów na głowe w
gardzie.Próba toczenia kończy się zajściem za plecy w moim
wykonaniu,gdzie znowu próba duszenia kołnierzem obroniona przez
judoke.Udaję mu się wrócić do gardy,gdzie naciąga mi Dobok na głowe.Sędzia
przerywa walkę i wznowienie ze stójki.Obydwoje widocznie zmęcznieni
tym pojedynkiem.Teraz walka kontrolowana przezmnie w dystansie,gdzie
sukcesywnie okopuje nogi judoki.Przy próbie trafienia z tylej łapy
na głowe judoka klinczuje i próbuje rzucać,lecz próba rzutu kończy
się kolejnym zajściem za plecy. Tym razem zaczynam bombardować
uderzeniami,wstaje z pozycją gdzie mam możliwość trafienia
kolanem.Judoka w pozycji żółwia przeczekał trafienia i udało mu
się przejść do gardy.Brak pracy w parterze i sędzia
przerywa.Ponoć po komendzie wyprowadziłem trafienie z gardy,za co
przepraszam oburzonego Benka;) Wznowienie w stójce i szybka obrotówka
ląduje na korpus judoki,doskok z kolanem i klincz. Kolejna próba
rzutu przez nogę judoki kończy się sukcesem. Kilka sekund później
sędzia przerywa walke. Koniec.O wygranej decydują sędziowie i
decyzją 3-0 wchodzę do finału. Najlepsza walka turnieju. Po zakończeniu
obydwoje długo leżymy na plecach łapiąc oddech.

Półfinał: Roman Szaszkow SAMBO
vs. Paweł Trześniewski KARATE

Szybkie
zwycięstwo Szamana. Początek walki i skrócenie dystansu w
wykonaniu Ukraińca.Trzesniewski próbuje uderzać kolanami,lecz po
chwili rzutem przez noge Szaszkow sprowadza karateke do parteru.
Pozycja boczna ,Roman z góry.Kilka uderzeń laduje na głowie próbującego
toczenia karateki, aby po chwili wypracować sobie pełny dosiad. Z
wielkim spokojem Szaszkow szuka miejsca na uderzenia z dosiadu po
czym wyciąga książkowo balach. Trześniewski klepie. Wygrana
Romana Szaszkowa w 2 min przez balach.

 

W
przerwie do finału swoje umiejętności pokazują zawodnicy
Taekwon-do w krótkim pokazie technik obrotowych oraz rozbić.Potem
do ringu wchodzą organizatorzy prezentując pas dla mistrza
turnieju.Zaproszenie na mały wywiad w ringu przyjmuje nasz sumoka Sławomir
Luto.Gorąca atmosfera panująca w Championie udziela się
wszystkim.Widoczne są już dwa obozy kibiców,moich oraz zwolenników
Romana,którzy przez cały finał będą rywalizować równie zacięcie,
co zawodnicy w ringu.

Finał: Łukasz Jurkowski TAEKWON-DO
ITF vs.
Roman Szaszkow SAMBO

Jako
pierwszy przy „wild thing” do ringu wchodze ja. Krótkie
przywitanie kibiców i czekam na przeciwnika.W rytmie muzyki
podobnej do nitro Ignashov-a z K-1 wchodzi Roman Szaszkow.Krótkie
pouczenie sędziowskie i zaczęło się.

Zaraz
po starcie Szaman szybko klinczuje i obala mnie,gdzie ma pozycje
boczną.Równie szybko udaję mi się wymostkować i wstać do stójki,gdzie
w klinczu udaję mi się chwycić głowe szamna do duszenia
gilotynowego.Po kilku próbach wyciągnięcia z odejściem do tyłu
wskakuje do gardy, próbując rozciągnąć duszenie. Uderzenie o
mate sprawia, że Szaszkow uwalnia głowę i szybkim przejściem
przechodzi do skretówki.Próbe wyciągania i siłowania się z moją
nogą przerywa sędzia.Wznowienie w stójce i kolejny raz Roman
szybko klinczuje. Wymianę kolan w stójce próbuje zakończyć
Roman rzutem,lecz udaję mi się wybronić i lądujemy w parterze,
ja za plecami Szamana.Bardzo dobry w tym elemencie Szaszkow
przechwytuję moją stopę i przez chwile mam pozycję gdzie mogę
wykonać kilka stompów piszczelem na głowe Szamana.Ten jednak
toczy dalej i próbuję zakładac klucz na stopę.Tej samej techniki
próbuję ja ,lecz mam bardzo niedogodną pozycje do tego,więc
zaprzestaje i myśle jak wyjść z dźwigni.Roman mądrze toczy do
boku i ma już idealnie wypracowaną pozycję do klucza na
stope.Mocno wykłada się ciągnąc dźwignie,lecz udaje mi się
przetrzymać ból i nie klepać.Kilka następnych prób również kończy
się fiaskiem, aż w pewnym momencie Roman za wysoko podnosi plecy
próbując zwiększyc ramie dźwigni co daję mi szanse idealnego
trafienia prostym w siadzie. Widocznie naruszony Roman puszcza dźwignie
a pod serią ciosów odwraca się do mnie plecami ,.odwrotny dosiad
wykorzystuję na bombardowanie z góry. Sędzia przerywa walkę w
związku z groźba wyjścia za liny. Wznowienie w stójce. Znowu
agresywnie do przodu naciera Szaman lecz wyciągnąłem wnioski z
poprzednich minut i stopuje go kopnięciem frontalnym i dwoma
prostymi. Skracam dystans kolanem i znowu zwarcie. Szaszkow próbuje
rzucić, lecz znowu kończy się moim zajściem za plecy, gdzie po
próbie duszenia przechodzę do polowania na głowę Romana,lecz ten
umiejętnie ucieka.Orientacja i sprawność w parterze pierwsza
klasa. Wyłapuję nogę Szamana i próbuję skretówki, lecz sędzia
upomina mnie i wracam do taktyki boksowania w parterze.Patowa
sytuacja zmusza sędziego do przerwania walki 
wznowienia w stójce.Roman wyraźnie zmęczony próbuje zyskać
czas wiążąc buty. Gwizdy kibiców i sędzia pośpiesza
Romana.Wznowienie i znowu proste stopują Ukraińca.Klincz i udane
sprowadzenie do parteru w jego wykonaniu.Jest w bocznej,gdzie
wyprowadza kilka uderzen na korpus.Wykorzystując lekko za wysoko
uniesione biodro udaje mi się mostkować.teraz ja jestem w
bocznej.Chwila pracy nad kimurą i sędzia przerywa walke. Koniec
pierwszej rundy.Obydwoje zmęczeni na potęgę siadami w narożnikach.

Runda
druga. Po szybkich przemyśleniach w narożniku, tuż po starcie
rundy lapie Szaszkowa okrężnym kopnięciem na głowe przy próbie
wejścia do klinczu. Widocznie zachwiany Szaman próbuje się
przykleić do mnie,szybko sprowadzam go do parteru gdzie po chwili
pracy mam pełny dosiad. Zaczynam egzekucję trafiając na czysto
kilka razy,Roman przewraca się na brzuch ja jeszcze dwa razy
trafiam w głowę Szaskowa po czym Szaman klepie…

Euforia
radości w ringu i na trybunach, w totalnym amoku wykonuję kilka
rund z rozłożonymi rękoma. Sędzia oficjalnie unosi moją rękę
jako zwycięscy pojedynku i całego turnieju. Wręcznie pasa i na
ringu pojawiają się znajomi,którzy wykonują na mnie „wyrok”
podrzutów…w głośnikach miło posłuchać znany przebój zespołu
Queen…

 

 

Juras

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis