MMA PLBez kategoriiInside MMA – jaki jest nowy show Cubana?

Inside MMA – jaki jest nowy show Cubana?

Lichy. Właśnie jestem po premierze odcinka pierwszego i o ile widać potencjał, to widać też ewidentne luki w całości.

Bas wygląda na nabuzowanego, naelektryzowanego. O ile sprawdzało się to w tandemie z Quadrosem, to konwencja tego programu jest powazna. Magazyn wydaje się aspirować do czysto sportowego programu. Wsród gości mrukliwy, ale gadający z sensem Chuck Liddell, Kevin James (aktor komediowy, wielki fan MMA) i Guy Mezger, prawa ręka Cubana w MMA.

Od razu widać, że panowie nie mają pozwolenia na pokazywanie klipów z UFC, więc opierają się tylko na zdjęciach. Pokazują za to materiał filmowy z Art Of War, IFO i kilku mniejszych organizacji, gdzie na widowni siedzi 5 osób…

Publikuja też rankingi. Kto je układa? Nie wiem. Podobno grupa ekspertów, ale nie różnia się wiele od rankingów Sherdoga czy MMAWeekly. Póki Fedor jest na pierwszym miejscu, to nie będę się czepiał. Przy okazji Fedora, Mezger wtrąca, że aby utrzymać status numero uno Fedor musi walczyć. Ba!

Pokazują też krótki spot z Cubanem zachwalającym swoją nową organizację: kusić będzie nie tyle znanymi zawodnikami, co ilością gal, obrazem w wysokiej rozdzielczości (UFC ma to już od dawna…) i…

Obrazem 3D! Tak! Bedzie zakładało się te odjechane okularki i oglądało trójwymiarowego Tima Sylvia’e. Bajka, po prostu bajka.

Póki co jestem na TAK, bo chociaż moim zdaniem gorsze od Inside UFC to ma większy potencjał, nie ogranicza się do jednej organizacji, a sam format może przynieść nowych fanów.