Goran Reljić… powoli myślę o powrocie

goran-reljic

Goran Reljić debiutował w UFC 24 maja przeciwko Wilsonowi Gouveirze. To była dla niego bardzo trudna walka, w której był prawie znokautowany, ale udało mu się powrócić i zwyciężyć. W wywiadzie dla Croring.com mówił, że jest z tej walki bardzo niezadowolony, że popełniał błędy jakich nie robił na treningach. Powód? Presja. Nabawił się później bardzo poważniej kontuzji pleców, ma problemy z dyskiem, ale za tydzień kończy rehabilitację i zapowiada powrót.

Reljić powiedział w wyiadzie dla Croring.com:

Trenowałem najczęściej sam, sam też jeździłem do Londynu trenować z Brazylijczykami, z których wielu było z czołówki tego sportu i dzięki temu zdobyłem dużo doświadczenia. Jednym z nich był Roger Gracie, który do dziś pozostaje moim trenerem. Jednak najwięcej nauczyłem się sam. Myślę, że żaden sportowiec nie przechodzi takich treningów, jakie przechodzi zawodnik, trenujący do walki w UFC.

Po tak ciężkiej kontuzji ciężko jest coś prognozować (…), ale chcę wrócić i walczyć. Coś mnie ciągnie  spowrotem do ringu, coś co każdy prawdziwy wojownik ma w sobie. To co się teraz wydarzyło w moim życiu jest jak porażke, ale miarą prawdziwego wojownika, nie jest to, że przegra, ale jak potrafi powrócić po porażce.

Mój kontrakt z UFC został przedłużony z powodu mojej kontuzji. Oni też chcą żebym wrócił, bo jest sporo osób, które znów chcą mnie oglądać. Doszliśmy do porozumienia, nie było wielkich komplikacji, ale wszystko zależy od mojego wyleczenia się.

Możliwość komentowania jest wyłączona.