MMA PLBez kategoriiFighters: Brandon Vera nadal w HW, wraca na UFC 83 i chce Timmaha raz jeszcze

Fighters: Brandon Vera nadal w HW, wraca na UFC 83 i chce Timmaha raz jeszcze

brandon-vera.jpg

Utalentowany, ale mały fighter HW UFC, Brandon Vera, który ostatnio przegrał przez decyzję z Timem Sylvia’ą walcząc praktycznie całą walkę ze złamaną ręką nie planuje zejść niżej do wagi LHW. Nie planuje, mimo, że UFC go silnie do tego namawia…

Brandon ucina temat:

Pomyślałem “Że co? Nigdzie się nie wybieram!” Czemu miałbym nawet myśleć o zmianie wagi na niższą. Mam całą masę rzeczy ciągle do zrobienia. Pobił mnie Tim (Sylvia). Nie pozwolę na to, żeby to się tak skończyło. Nasze scieżki skrzyżują się ponownie, obiecuję!

Walka Vera’y przeciwko Timowi Sylvia na UFC 77 pokazała niedogodności związane z byciem “małym” wsród zawodników HW. Brandon był po prostu zdominowany przez wiekszego przeciwnika, niemniej jednak Vera wierzy, że to złamana ręka w pierwszej rundzie wpłynęła na jego możliwości manewrowania w klinczu i do dnia dzisiejszego Brandon nie może przeboleć tej porażki:

O mój Boże ta walka obsysała na maksa. Właśnie dlatego chciałem przeprosić fanów. Po walce ludzie nie pisali i dzwonili do mnie mówiąc “Przykro mi z powodu twojej ręki. Szkoda, że przegrałeś”. Ludzie dzwonili i mówili “Co to do cholery było Brandon? Potrafisz lepiej niż to co pokazałeś”. Nie było sympatii. Wszyscy byli na mnie wściekli. Kiedy walczysz, powinieneś dać z siebie wszystko. Nie chcę już nigdy walczyć w ten sposób. Dla mnie to nawet nie była porażka, nie dostałem lania, nie byłem pobity.

Vera dostał propozycję walki w Marcu, ale odrzucił ją z powodu złamanej ręki. Brandon nie ujawnił z kim miała być ta walka, ale powiedział, że będzie walczyć w Kwieniu. O kwietniowej gali napisałem wcześniej. Szykuje się gruba rozpiska: Shogun, GSP, MacDonald, Vera. Jak znam życie to jeszcze Cote i Goulet – to Kanadyjczycy, więc pewnie ich w Kanadzie nie zabraknie.