FAME MMA to nie tylko kontrowersyjni celebryci! Wspaniała charytatywna inicjatywa Taxi Złotówy i Bonusa BGC

Foto: Bonus BGC
Foto: Bonus BGC

Dużo fanów MMA uważa, że FAME MMA to kpina, jednak także wielka ilość ludzi sądzi, że gala stworzona do freak fight’ów to świetny pomysł. Na konferencjach, w zapowiedziach aż iskrzy od agresji jaką pałają uczestnicy. Gala FAME MMA rozwiązuje konflikty zawarte pomiędzy znanymi osobami i właśnie to ją nakręca. Jednakże na ostatniej konferencji charytatywna inicjatywa Taxi Złotówy oraz Bonusa BGC jest godna naśladowania.

Pierwsza konferencja przed FAME MMA 3, która odbyła się 24 lutego o 18:00 na kanale Lord Kruszwil była bogata w zaskakujące momenty, a w internecie aż roi się od tzw. „shotów”, czyli najlepszych urywków, które zbijają tysiące wyświetleń na YouTube.

Dowiedzieliśmy się między innymi o zmianie przeciwnika dla Mnicha. Początkowo miał to być 40 kilogramów lżejszy Boy Flash, ale zastąpi go także znany w świecie internetu – Bodychrist. Głośno było również o konflikcie Ambro i Krychy z Don Kasjo – panowie ewidentnie nie przepadają za Kasjuszem. Oprócz tego byliśmy świadkami wielu sprzeczek słownych oraz zobaczyliśmy pierwsze face to face obecnego mistrza wagi średniej Dawida Malczyńskiego z Amadeuszem Ferrari. Najwięcej uwagi przykuła konfrontacja Esmeraldy Godlewskiej z Martą Linkiewicz, doszło nawet do oblania wodą i rzucenia szklanką (która wylądowała na głowie jednego z szefów organizacji). Borys Mańkowski w filmiku na swoim kanale nazwał zachowanie kobiet patologią.

Jednak nikt nie zwrócił uwagi na rzecz, przed którą powinno się ściągać czapki z głów. Postać Taxi Złotówy jest najbardziej pozytywna z całej karty walk. Sam o sobie wypowiada się tak:

„Swoje przygotowania rozpocząłem około trzy miesiące temu i do tego czasu udało mi się schudnąć 32 kilo.”

W tym momencie widzom, którzy byli na konferencji opadła szczęka i rozległy się brawa.

„Tego po mnie nie widać, ale w przeszłości trenowałem triathlon, sporty wytrzymałościowe. Potem niestety zachorowałem na depresję i aktualnie dzięki zastrzykowi motywacyjnemu, dzięki propozycji walki na FAME MMA wychodzę z tej choroby, wziąłem się za siebie i wracam do aktywności.”

Jego rywal – Bonus BGC również opowiadał o swojej przemianie. Ludzie którzy się interesują jego osobą, wiedzą, że nie należał do tych którzy dbają o swoje zdrowie. Podczas konferencji mówi:

„Chodzę prawie codziennie na siłownię, polepszam sobie życie. Pół godziny jeżdżę na rowerku codziennie, do tego pobiegam 15 minut na bieżni, a nie jestem zawodowcem. Siłownia, siłownia i siłownia u mnie na pierwszym miejscu.

Jednak postawa zmiany sposobu życia to nie jedyna rzecz za jaką można chwalić obu panów.

„Z Bonusem zrobiliśmy zakład, w którym nie ma przegranych. Kto z nas wniesie mniej kilogramów na oficjalnym ważeniu przed FAME MMA, będzie musiał kupić tyle kilogramów marchwi dla koni Różala. Taki jest nasz zakład i mam nadzieję Piotrek, że nadal go podtrzymujesz.”

Na to Bonus BGC odpowiedział:

„Tak, jak najbardziej. Mogę przegrać, bo ważysz w tej chwili pięć kilo mniej ode mnie. Powiem Ci coś więcej – do tych kilogramów marchwi dokładam 50 kg karmy dla psów.”

Następnie głos jeszcze raz zabrał Taxi Złotówa:

„No i super! Ja ze swojej strony podwajam ilość tej marchwi. Bez względu na to kto przegra.”

Bonus pokazał się ze strony jakiej go jeszcze nie znano, z tej lepszej strony. Całą inicjatywę podsumował tak:
(wypowiedź zakończył w swoim stylu)

„Jeśli chodzi o akcje charytatywne to trzeba po prostu pomagać. Wystarczy żeby każdy z was dał chociaż złotówkę to będzie bardzo dużo. Nie chodzi o to żeby jedna osoba dała 2000 złotych, chodzi o to żeby każdy po troszkę coś tam dał to wyjdzie taka suma, że wypi***oli  z papci.”

Przypomnijmy, że konferencja pobiła rekord oglądalności transmisji na żywo na polskim YouTube. W szczytowym momencie liczba widzów doszła do 201 500!

Dla tych, którzy sądzą, że FAME MMA to tylko obrażanie się na konferencji, małe umiejętności w oktagonie i patologiczni zawodnicy, to powinni spojrzeć na inicjatywę tych dwóch panów. Obaj udowodnili, że „fejm” można wykorzystać w godnym celu, aby pomagać. Dla nich liczy się sam udział, nie ważne kto przegra w walce, obaj są wygranymi, ponieważ zmienili swój styl życia i zaczynają się nim co raz bardziej cieszyć.