MMA PLBez kategoriiFabricio Werdum szykuje się na Verę – Wywiad!

Fabricio Werdum szykuje się na Verę – Wywiad!

werdum-1.jpg

Wywiad w środku!

Jak przebiegają treningi? I jak wygląda ich reżim?
Dobrze, właśnie kończymy ciężkie treningi.
Obecnie treningi wyglądają tak:
8:30 – 10:00 siłownia, 10:30 – 12:00 techniki mma, 16:00-18:00 zapasy, wieczorem Jiu-Jitsu

Co sądzisz o twoim przeciwniku, Brandonie Vera?
Jest niebezpiecznym przeciwnikiem, specjalizuje się w Muay Thai, jest dobry w Jiu-Jitsu. Brandon jest leworęczny i walczy o pozycję w wadze ciężkiej UFC.

Jakie są zalety/wady tej walki?
Zaleta jest taka, że obaj będziemy walczyć o title shota. Wada taka, że dobry zawodnik będzie siedział z boku i się przyglądał (śmieje się)

Walka z Gonzagą była znakomita. Jakie masz odczucia po tej walce?
Low kicki na początku walki mnie trochę zaskoczyły. Myślałem, że Gonzaga będzie chciał walczyć na glebie, jednak zakończenie walki nie zaskoczyło mnie. Wiedziałem, że sporo poprawiłem swoją stójkę i że mogę go tam pokonać. Potrzebowałem tego zwycięstwa, dało mi inspirację do dalszego rozwoju i dążenia do celu.

Odniosłeś jakąś kontuzję, którą musiałeś wyleczyć przed przystąpieniem do treningów?
Nie, dzięki Bogu jestem w życiowej formie. (He he, jak wszyscy )

Jak myślisz, jeśli wygrasz z Verą to czy dostaniesz rewanż z Arlovskim, oczywiście jeśli jeszcze będzie w UFC, czy też zawalczysz o mistrzostwo?
Są jakieś plotki o Arlovskim, ale nie wiem. Mój cel, to pas, ale lubię również się wspinać krok po kroku. Teraz będzie Vera, a potem pomyślimy.

Mirko był przez długi czas twoim partnerem treningowym. Ostatnio opuścił UFC i odniósł zwycięstwo w DREAM. Co sądzisz o jego odejściu z UFC i ostatniej walce?
Szczerze mówiąc dawno ze sobą nie rozmawialiśmy. Bardzo go lubię. Otworzył przede mną wiele możliwości, życzę mu wszystkiego najlepszego. Japonia to jakby jego drugi dom, czuje się tam bardzo dobrze i jest tam legendą.

Trenujesz obecnie w Chute-Boxe?
Cały team Chute-Boxe bardzo mi pomaga. Nilson Castro w Muay-Thai, Cristopher w zapasach, Cyborg i Fabio Silva w MMA i Cristiano Marcelo w Jiu-Jitsu.

W światowym rankingu wagi ciężkiej jesteś w pierwszej dziesiątce. Jakie to odczucie po tylu latach ciężkich treningów, czy zwiększa to presję, by walczyć na lepszym poziomie?
W tym sporcie trzeba codziennie udowadniać, że dajemy radę. Gdy jest się na szczycie, to jedna, dwie walki dzielą cię od pasa. Ale równocześnie jedna, dwie porażki i po tobie, spadasz na koniec kolejki. Trzeba się nauczyć z tym żyć, presja jest czasem dobra. Pomaga utrzymać motywację i skupić się na dążeniu do celu. Ten sport jest w naszych czasach bardzo profesjonalny, trzeba się doskonale przygotować we wszystkich dyscyplinach. Chute-Boxe dało mi pewność, że mogę być bardziej agresywny i mogę wynieść moje Muay Thai na dobry poziom. Jestem bardzo zadowolony ze swojej ewolucji.

Czy coś chciałbyś dodać?
Cieszę się bardzo na walkę w USA, w zeszłym roku pojechałem do Kaliforni z Shogunem na galę w Anaheim. Wszystkie miejsca były sprzedane, tłum był fantastyczny, atmosfera w Honda Center niesamowita. Usiadłem pomiędzy fanami i wszyscy darzyli mnie wielkim szacunkiem. Czy wyobrażasz sobie mnie walczącego o pas w USA? Łał, chciałbym, żeby ten sen się spełnił.

Źródło: delly/body-factory.pl