Daro Lew chętny na starcie z… Mateuszem Borkiem: Jedno co nas łączy ten sam wiek!
Dariusz Kazmierczuk nie zamierza odpuszczać po ostatniej przegranej. ”Daro Lew” zaskoczył, bowiem na twitterze zdradził, że chętnie zmierzyłby się z… uznanym dziennikarzem i komentatorem – Mateuszem Borkiem.
To nie pierwszy raz, gdy ”Daro Lew” zaskakuje z doborem przeciwnika. Nie tak dawno Dariusz nawoływał do starcia z obrońcą naszej reprezentacji – Kamilem Glikiem.
Kamil, dawaj do walki z groźnym Lwem. Nie bądź w strachu. Wierzę, że dasz radę i będziemy się ostro napier**. Kamil Glik, dawaj na ring, nie peniaj. Pamiętaj – Lew jest groźny i Kamil Glik też jest groźny, ale musisz ku wyjść do tej klatki z Lwem. Wtedy będziesz miał szacunek – mówił Dariusz w rozmowie z famenews.
Daro Lew chętny na starcie z Mateuszem Borkiem!
Dariusz Kazmierczuk na twitterze poinformował, że jest chętny na starcie z Mateuszem Borkiem.
A może walka z Borkiem bo on mnie tak w***a tym pierd***m za przeproszeniem jedno co nas łączy ten sam wiek
Dariusz podczas FAME MMA 16 stoczył swój drugi pojedynek w freakowej organizacji. ”Daro Lew” na zasadach K-1 zmierzył się z Filipem ”Filipkiem” Marcinkiem. Kazmierczuk zaskoczył na samym początku, gdzie miał zanaczącą przewagę. Chwila nieuwagi i ”Daro Lew” był na deskach. Filip nie wypuścił z rąk świetnej okazji i zakończył walkę przed czasem już w pierwszej rundzie.
Niewykluczone, że ”Daro Lew” będzie również przymierzany do Natana Marconia, z którym ma również mocniejszą spinę.
Zobacz także:
Mamed Khalidov (35-8-2) w rozmowie z kanałem Illegal TV został zapytany o potencjalny pojedynek z Kasjuszem ”Don Kasjo” Życińskim. Były mistrz KSW zapewnia, że zawodnik/twarz PRIME SHOW MMA, to bardzo dobry pięściarz. Czy w przyszłości dojdzie do takiego starcia?
Na kanale High League pojawił się materiał z Mateuszem Murańskim, który już dziesiątego grudnia stoczy debiut w kolejnej freakowej organizacji. ”Muran” podczas piątej edycji w Łodzi skrzyżuje rękawice z Pawłem Bombą. Co ciekawe w materiale o Bombie wypowiedział się jego były trener. Nie zabrakło tak zwanej szpili!